Tak się zastanawiam ile Polaków nawet nieświadomie jest od kilku dni w ciągu alkoholowym.
Przecież wystarczyło zacząć pić „niewinne piwka” przy grillu w środę na jakimś domku. W czwartek oczywiście znowu, piątek, sobotę i na poprawkę jeszcze dziś. To wychodzi 5 dni chlania - to już ciąg alkoholowy.
Kolejna kwestia, ile ludzi będąc na wakacjach jest w ciągu alkoholowym. Przecież bycie na jakimś all inclusive, to ciągłe picie alkoholu zamiast czegokolwiek innego.
Przecież wystarczyło zacząć pić „niewinne piwka” przy grillu w środę na jakimś domku. W czwartek oczywiście znowu, piątek, sobotę i na poprawkę jeszcze dziś. To wychodzi 5 dni chlania - to już ciąg alkoholowy.
Kolejna kwestia, ile ludzi będąc na wakacjach jest w ciągu alkoholowym. Przecież bycie na jakimś all inclusive, to ciągłe picie alkoholu zamiast czegokolwiek innego.










Najpierw wiedza!
Na bank nie całość w lokatę...