#przegryw pasożytuję (oksymoron) dumę czerpię z tego, dwóch homosapiensów nie potrafiło antykoncepcji zastosować, lub presja tłumu, zresztą pasożytem może być tylko organizm innego gatunku na innym, to nie następuje na osobinkach tego samego gatunku, no ale, to trzeba być normalnym a nie dzieciorobem żeby to ogranąć, co dla plemiennych małp jest zbyt trudne do pojęcia.
@akaisterne: Niestety, polska to mentalnie kamień łupany, kilka cywilizowanych krajów wprowadziło odpowiednie procesy i aborcja czy eutanazja to rzecz normalna, ale husaria nie dorosła, tu nadal plemienne warunki panują i nieśmiertelne polactwo musi żyć jak najdłużej srając w papmersy.
jeżeli jest to zdrowa relacja z granicami, a nie pasożytnicze bytowanie to jak najbardziej za, trzeba utrzymywać rodzinne relacje, nie da się tego pielegnować na odległość.
@CiemnoSmutnoZimno: Największy zawód niby porównywalny do clona a słabszy minimalnie od alpry, a działanie było jednak zdradne trochę na poziomie placebo.
Brom to jednak zupełnie inna liga mimo że niby słabszy w przelicznikach, to robi lepszą robotę od wyżej wymienionego. I to w niskich dawkach gdzie lorazep w dawkach już większych ulotkowych te 5mg, a działanie wyczuwalne ale na granicy placebo, może tylko zdradliwie działa, albo zależy od innych czynników,
@efil: estazolam u mnie totalnie bezużyteczny, cały blister zjadam i lekka przymułka, więc nieopłacalne midazolam - lubię, polecam, dormicum 15mg x 3 albo 4 i jest konkretnie
#przegryw Nie potrafię wstać z łóżka. Mam ciężką #depresja lekooporną i nie mam siły nic robić. Wszystko mnie męczy. Robię tylko to co muszę, dla mnie wyjście do pracy to rzecz niemożliwa, kolejny wymuszony trud do odchaczenia, oprócz tych kluczowych biologicznych równie męczących jak choćby zrobienie jedzenia kiedy już czuje się słaby z głodu, potem dochodzi picie napoi (dowolny) i końcowo wydalanie przemian materii. Wszystko to okraszone zmęczeniem
@Rules: NIe ma okazji, mogę się starać, ale dla mnie lepsza forma jak te wziewy do nosa co w niektóych krajach już uregulowane. Bo szpitalnie się tym faszerować sens dla mnie niewielki. Zresztą probelm leży w czymś co jest niezależne ode mnie, nie mam na to zwyczajnie wpływu i tu tkwi problem a na ten przypadek żadna pogadanka, żadne nurty nie pomogą.
pasożytuję (oksymoron) dumę czerpię z tego, dwóch homosapiensów nie potrafiło antykoncepcji zastosować, lub presja tłumu, zresztą pasożytem może być tylko organizm innego gatunku na innym, to nie następuje na osobinkach tego samego gatunku, no ale, to trzeba być normalnym a nie dzieciorobem żeby to ogranąć, co dla plemiennych małp jest zbyt trudne do pojęcia.