Ostatni raz trzymałem za ręke 28 lat temu.. To było na apelu z okazji dnia wiosny i wychodziło się parami mieszanymi mówić wierszyk. Oczywiście nie muszę dodawać że już wtedy ta dziewczynka (Marta) nie była zachwycona wyborem nauczycielki.
Z tą samą Martą siedziałem później w ławce w czwartej klasie w ramach jakiejś zbiorowej kary na całej klasie i jak pisaliśmy jakieś równania to tak mi się kichnęło, że gluty zawaliły dwie strony
To było na apelu z okazji dnia wiosny i wychodziło się parami mieszanymi mówić wierszyk. Oczywiście nie muszę dodawać że już wtedy ta dziewczynka (Marta) nie była zachwycona wyborem nauczycielki.
Z tą samą Martą siedziałem później w ławce w czwartej klasie w ramach jakiejś zbiorowej kary na całej klasie i jak pisaliśmy jakieś równania to tak mi się kichnęło, że gluty zawaliły dwie strony
Komentarz usunięty przez autora Wpisu