Całe lato spędziłem w Ekwadorze. Zaczęło się od telefonu, który niespodziewanie zadzwonił w czerwcu.
"Posłuchaj mnie uważnie, jutro rano masz samolot do Quito. Gdy wyjdziesz z lotniska, pod czerwoną budką telefoniczną jest skrytka, otwórz ją tajnym hasłem: hajduszoboszlo. W niej znajdziesz dowód osobisty. Od dziś nazywasz się Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Janusz Sergio Wasilij Szewczenko..."
Nie no, memy na bok. Ale w Ekwadorze byłem naprawdę, przez bitych sześć tygodni. Zjeździliśmy kraj wzdłuż
"Posłuchaj mnie uważnie, jutro rano masz samolot do Quito. Gdy wyjdziesz z lotniska, pod czerwoną budką telefoniczną jest skrytka, otwórz ją tajnym hasłem: hajduszoboszlo. W niej znajdziesz dowód osobisty. Od dziś nazywasz się Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Janusz Sergio Wasilij Szewczenko..."
Nie no, memy na bok. Ale w Ekwadorze byłem naprawdę, przez bitych sześć tygodni. Zjeździliśmy kraj wzdłuż













W Ekwadorze poza zmysłami nasycimy również duszę, gdyż każda z wymienionych krain
źródło: comment_dnjXVekRCH5Vjrg37ATZ4CwbG3KwMQ0d.jpg
Pobierz