Nie ma jakiegoś takiego fajnego underdoga, który przy okazji nie ma jakiejś dyskwalifikującej cechy.
Jak się nic nie zmieni to na ten sezon zostanę puszkarzem, albo tifosi.
Chociaż czerwonych barw trochę strach, bo podobno to zostaje już na zawsze, a nie wiem czy moja psychika jest gotowa na te wszystkie "grande strategie".

















źródło: temp_file4920926809188853049
Pobierz