@gajowy_marucha: @dran2: ej, ale on tam pisze "rajdy amatorskie", a nie "amatorskie mtb". Jak to jest to, co myślę, to nawet moje żelaziwo od Arkusa to przeżyło, a cokolwiek z Rometu/Decathlonu/Martesa z najniższej klasy jest od tego dziada lepsze.
@Arek817: nie no, puchate są młode pszczoły. Z biegiem czasu łysieją. Natomiast oznaką choroby jest taki błyszczący czarny pancerzyk, no i oczywiście chore skrzydła.
Dziś robię zamówienie na 3-4 książki z okresu 2 wojny światowej, tematyka jaka mnie interesuje to wspomnienia/pamiętniki/zapis wydarzeń fabularyzowany. Przykładowe jakie do tej pory czytałem to:
Byłem asystentem dr. Mengele Medaliony Inny Świat Zapiski oficera armii czerwonej
Problem rowerzystów, którzy ignorują obecność dróg dla rowerów nie jest nowy, ale staje się coraz bardziej widoczny. To, dlaczego niektórzy cykliści świadomie łamią przepisy, postanowił wyjaśnić pan Mikołaj - właściciel sklepu rowerowego, trener i youtuber - nieświadomie pokazując przy...
@AloneShooter: trafiłeś jak kulą w płot z półobrotu. Ja rowerem przemieszczam się wyłącznie na szutrze i błocie, samochodów nie spotykam. Od lat popieram jednak liczne apele rowerzystów żeby nie robiś dróg rowerowych z kostki.
@lovtza49: to z łaski swojej przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy i drugi komentarz i nie imputuj mi tu że kogoś blokuję. Chyba że świerszcze na podjazdach.
Zacznij od marszu (ewentualnie od treningu "do 30 minut ciągłego biegu") i zainteresuj się jakoś żywieniem. Nie dietą. tylko prostą zasadą JMNP (jedz mniej niż potrzebujesz) - są kaklulatory od tego, jeśli nie chcesz iść do dietetyka.
#pszczelarstwo #pszczoly to co widać za moim łysym łbem to prawie wszystkie pszczoły z jednego ula. Ze względu na to że musiałem znaleść matke to musiałem wysypać wszystkie pszczoły z ula. Potem zakładamy specjalną krate na wylotek(jedyne wejście do ula) i czekamy aż wszystkie pszczoły wejdą. I wtedy łapiemy matke bo jest większa reszty pszczół i nie wejdzie do środka xD zabawy na pare godzin :D ze względu
@Ostrzewtlumie: chociaż w Polsce istnieją jeszcze stare stebiki (a na Zachodzie pszczoły zimuje się w halach), większość pasiek stoi na pasieczysku. Najważniejszy jest brak wilgoci w ulu.
Czy ktoś na tagu #pszczelarstwo ma może nostrzyk? Słoiczek takiego cuda wpadł mi kiedyś przypadkiem i marzy mi się szansa na taki #miod ponownie. Dajcie znać proszę, gdyby ktoś miał na stanie, chętnie kupię!
Generalnie jeśli chodzi o rośliny miododajne to szeroki wybór mają i dużo o nich wiedzą Rafał Szela i Wojciech Morawski. Pan Wojciech to gaduła, ale dużo się od niego dowiecie :). Niestety schniemy, więc trzeba i o tym pomyśleć - polecam uwadze żmijowiec grecki, rożnik przerośnięty. W tym roku ci, którzy posiali facelię miewali i hektary spalonej na nic rośliny. A żmijowiec sobie radzi i kwitnie całkiem nieźle, nawet na lichych ziemiach.
@Fenoloftaleinowy_Chrabaszcz: W skrócie - to dość zadaniowy owad. Jak ma na celu dostarczyć nektar/pyłek to będzie to robił do napotkania przeszkody. Przeszkodę będzie chciał ominąć. Na przystankach problemem będzie raczej to, że zawartość śmietnika/jedzenie u ludzi będzie bardziej atrakcyjne od nie zawsze nektarujących kwiatów
Copernicus Climate Change Service (C3S), europejska służba monitorująca zmiany klimatu w ramach programu Copernicus Komisji Europejskiej i Europejskiej Agencji Kosmicznej, podała we wtorek, że czerwiec 2019 r. był najgorętszy na świecie, odkąd zbiera się informacje na ten temat.
@1severian: problem jest też w tym, że efekt cieplarniany od CO2 powoduje, że do atmosfery dostaje się więcej CH4, co jeszcze bardziej potęguje efekt cieplarniany.
@Jebwleb: dziury ozonowej nie ma, bo podobne Tobie zjeby nie miały środków komunikacji, żeby szerzyć denializm, więc wdrożono sposoby ograniczenia freonów i odniesiono sukces. Koniec pieśni.
@comfortably_numb: rozwiązałem ten problem dwoma prostymi sposobami 1. nie biorę udziału w biegach masowych 2. w zasadzie to 1, więc kurde! Jednym prostym sposobem Ale sytuację rozumiem :)
@Megachilidae: nie no, jasne, to było TZSD. Mnie z dzikich pszczół... hmm... no, szerzej pojętych, bardzo interesuje dobrostan okolicznych trzmieli. W zeszłym roku było ich mnóstwo, parę razy wydawało mi się, że widziałem nawet ukraińskiego, co podobno jest możliwe znowu.