@boltzman: skoro laska traktuje słowa twojej byłej jako prawdę objawioną, to nie ma sensu tego ciągnąć dalej. Jakiś pustaczek ci sie trafił. Łów dalej :)
@boltzman: Sam to przerabiałem, może nawet jeszcze przerabiam i dochodziłem do podobnych wniosków, że nie warto było się angażować, nie warto było ufać, trzeba było to olać i się nie starać. Ale to nie prawda, to pierwsza faza wychodzenia na prostą, pozorna obojętność, która później, choć nie w każdym przypadku, przeradza się w głębsze zrozumienie, że WARTO BYŁO się starać, warto było ufać, mimo, że skończyło się źle, albo po
Hej, jak z konkursem wizowym do USA? Podobno ma być zastąpiony czymś innym i znalazłem info na stronie ambasady, że konkurs na 2019 może się nie odbyć ;/
@boltzman: Łatwy jest podręcznik Hallidaya i Resnicka (tom 3 chyba). A tak poza tym to jest cała masa, np. książki Hechta, Piekary, Meyera-Arendta (ten w sumie jest też często polecany), itd. itd. Ale takie w pigułce to Halliday i Resnick.
Dedykuję tę piosenkę pewniej dziewczynie. Zna trochę włoski to może zrozumie. Tylko jedno słowo w niej nie pasuje i zastąpiłbym innym, ale ona już będzie wiedziała heh.
Cześć, jak wygląda życie i praca w takich Czechach? Praca jako inżynier, świeżo po studiach. Warto próbować? Dostałem propozycję i zastanawiam się czy ciągnąć to dalej czy szukać gdzie indziej.
Po stracie dziewczyny została mi rezerwacja w góry. Szukałem kogoś w zastępstwo i znalazłem koleżankę, która chętnie pojedzie. Znamy się od liceum więc w pewien sposób mogę jej zaufać. Deal niezły, ale nie wiem czy to dobra decyzja...
@boltzman: Ale tak na powaznie to czego sie boisz? Chcesz wrocic do bylej dziewczyny i boisz sie ze krzywo spojrzy na ten wyjazd, martwisz sie ze boli i nie bedziesz umial sie bawic, nie jestes przekonany do towarzystwa kolezanki, zastanawiasz sie czy cos nie zajdzie miedzy wami na wyjezdzie co potencjalnie stworzy problem?
Hej, nie znam nintendo ani mandaryńskiego ale pracodawca proponuje super robotę w zawodzie za bardzo dobrą kasę jak na początkującego inżyniera. Tylko to są pieprzone Chiny. Ma ktoś jakieś doświadczenia w tym zawodzie (inżynieria, materiały, powłoki, ogólnie laboratoria itp raczej nowe technologie) u majfriendów? Warto się tam pchać? Nie mam praktycznie innego doświadczenia czysto zawodowego.
@boltzman: Praca przynajmniej 8h na dobę, długi dojazd wszędzie (chyba, że mieszkasz blisko metra/swojej pracy). Życie jest dosyć drogie w chinach, wszelkie rozrywki itd. Także ta bardzo dobra kasa może się przekształcić w normalną stawkę w europie ( ͡°͜ʖ͡°)
Być może kiedyś, pewna dziewczyna przeczyta ten wpis, bo już raz mi mówiła, że czytała to co tu pisałem.
Dałaś mi życie, dałaś mi je od nowa, takie lepsze, takie w Twojej aranżacji, takie dla ciebie. Te 2 miesiące były jak z bajki. Zrobiliśmy razem tyle zwykłych, ale dzięki Tobie - tak cudownych rzeczy...
Ja ciebie przepraszam za to jaki byłem czy jaki jestem. Nie dałaś szansy na zrozumienie tego, na zmianę. Chciałbym,
@boltzman: Zdecydowanie nie jestem nią, po prostu sam byłem w takiej sytuacji i wiem jak to jest, jak się człowiek czuje, zwłaszcza kiedy nie ma kogoś, kto by powiedział "słuchaj stary, wiem jakie to parszywe uczucie ale, wbrew pozorom, świat się nie skończył. Jeszcze trochę pocierpisz ale nauczysz się cieszyć tym co cię spotkało, nie będziesz miał już żalu, a za jakiś czas poznasz kogoś, przy kim odżyjesz". To co
@boltzman idź do psychiatry, bo będzie tylko gorzej. Pogadaj ze specjalistą i wyrzuć to z siebie. Widać że jesteś myślącym chłopakiem, ale trochę jeszcze niedojrzałym. Twoje opowieści o tym jak wyjątkowi byliście, albo że wystrugałeś jej tygryski... to mi wygląda na to, że zbierasz w sobie emocje od czasu jak ją poznałeś i zbierasz w dalszym ciągu. Musi ci ktoś pomóc znaleźć ujście tym myślom
Moja nowa ale już byłą dziewczyna, po dwóch miesiącach znajomości, praktycznie bez większej przyczyny, zerwała ze mną. Nie ma co pisać, jak piękne chwile spędziliśmy razem i jak nam dobrze było. Po prostu było cudownie.
I z dnia na dzień, wszystkie jej obietnice, zapewnienia, wszystko co między nami było - odrzuciła.
@boltzman: bardzo fajny pomysł z tygryskami. Rzeczy robione własnoręcznie cieszą milion razy bardziej niż te kupione. Niestety ludzie są nieprzewidywalni. W górę nosek.
@boltzman: Nie przejmuj się - półtora roku temu byłem w takiej emocjonalnej dupie że masakra. Od tego czasu wyprowadziłem się od rodziców zmieniłem pracę i oświadczyłem. Na spokojnie wszystko się ułoży.
Siema, wiecie jakie są szanse na sponsorship wizę H1 do USA dla mgr inż materiałowy, nanotechnologie itp, świeżo po studiach (3 lata pracy w labie poza studiami + publikacje)? Robią to w ogóle?
Mąż do żony:
- dobranoc kochanie
- nie będziesz mi mówił co jest dla mnie dobre!!!