Kiedyś miałem okazję jeść płatki śniadaniowe, wielka paczka foliowa (myślę, że ze 2 kg płatków), którą pozyskałem w sposób... pośredni z kościoła. Paczka ta była przeznaczona dla osób biednych, nie nadawała się do odsprzedaży, pamiętam, że było tam logo Unii Europejskiej i wyraźne info, że to pomoc dla biednych i potrzebujących.
Płatki były najpyszniejszymi płatkami jakie jadłem w życiu. No po



























@Mlekoztesco1: Ja nie jestem i powiem, że wychowanie dziecka kosztuje.