Dziękuję za świetny odbiór pierwszego wpisu z cyklu #historieinformatyka. Nie spodziewałem się, ale zamiast się rozpisywać napiszę teraz starcie Dawida (mnie) z POTĘŻNYM Goliatem (pan "doradca" z elektromarketu). Dzwoni do mnie klient że w sprawie laptopa chciałby się spotkać na mieście. Spoko, takie usługi też świadczyłem. Prosił o radę, chciał kupić laptopa, ale najpierw go pomacać. Idziemy do marketu z Mediami w nazwie i Lisowską w reklamie. Patrzę na te sprzęty
I oto jest prezentowany. Na płycie Abit-BP6 dwa Celerony wraz Voodoo 2 2x12MB SLI i oryginalny Hercules GeForce 2MX (po prostu MX bez 200 i 400) dla obsługi pulpitu i gierek 2D (i małym cheatingu przy nowszych grach kiedy Voodoo nie patrzy ;) ). Całość działa na Windows 2000 SP4 gdyż jedynie oto ten umie pogodzić dual CPU z Voodoo 2 w SLI, bo XP'ek poległ (╯︵╰,)
@Arbiter_Elegantiae: Wił się, padał, krzyczał, symulował, źle przyjmował, nie wykorzystywał sytuacji, ale strzelił bramkę. Styl Barcelony jeśli chodzi o gestykulacje i wymuszanie do sędziego. Szkoda, że nie ma formy jak parę miesięcy temu, bo już by miał kilka goli na koncie. Oby na ME forma wróciła.
@spidero: Może tu chodzić także o awaryjność oraz sam system operacyjny. Niewykluczone, że po prostu nowszy sprzęt nie jest tak bezawaryjny jak 20 letni notebook. Możliwe, że na nowsze systemy nie ma takiego oprogramowania, a różne rozwiązania (w tym kombinacje z adapterami/przejściówkami) nie zdały egzaminu. Tam jest wiele wytycznych i nie chodzi tu zapewne tylko o czynnik złącza.