Wicemarszałek Sejmu, komentując katastrofę ekologiczną na Śląsku i walkę z zakwitem złotych alg, słowa krytycznie oceniające działania rządu nazwał "pisowską narracją". Sęk w tym, że polityk PSL wypowiedział te słowa dwa lata temu, gdy z katastrofą na Odrze mierzył się rząd PiS.
Witam, W związku z opublikowanym na YT filmem: https://www.youtube.com/watch?v=naBxWemUm5g o tytule: "Gangsterzy z ochrony powalili, skuli, a potem pobili. Bandyci nagrani, co na to Policja?" na kanale "Audyt Obywatelski", chciałbym się zwrócić z prośbą o udzielenie informacji:
Co odwaliła tarnowska policja, to głowa mała. Całkowita odklejka nazwijmy to wprost - ludzi stosujących bandyckie metody, ograniczanie wolności skucie kajdankami z tyłu, bo robiłem legalne rzeczy w postaci filmowania z chodnika, bo się wylegitymowałem i nie jestem poszukiwany, bo ignoranci w mundura
Leżałem twarzą do ziemi, skuty, tortu*owany, duszono mnie, grożono śmie*cią, poniżano. Bo jacyś bandyci z Security Office Rzeszów postanowili, że nie będą respektować prawa do robienia zdjęć z publicznego chodnika. Sytuacja z maja 2024, która miała miejsce w Rzeszowie, musi przerodzić się w poważne
Kolejna niepowtarzalna lekcja historii Adama Sikorskiego. W filmie zajmiemy się historią obozu zagłady w Błótku (Błudku) założonym przez NKWD i UB w 1944 r. dla Polaków, żołnierzy AK, BCh, NSZ. Obóz ten został zlikwidowany w 1945 r. w wyniku akcji zbrojnej AK.
Piłkarze klubu Chełmianka Chełm od przyszłego sezonu będą przypominać o ludobójstwie Polaków na Kresach Wschodnich. Na ich koszulkach pojawi się napis "Wołyń 43 Pamiętamy".
Człowiekowi reprezentującemu spółkę realizującą inwestycję nie spodobało się to, że nagrywam filmy o niebezpiecznych sytuacjach generowanych w związku ze zlecanymi przez spółkę pracami. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce (żadne "od tego są służby" tym razem) i po prostu wyrwał mi kamerę. Film opow
50-letni Piotr M., szanowany w Biłgoraju lekarz i powiatowy radny, wpadł, gdy nietrzeźwy jechał samochodem. Kodeks karny przewiduje za to karę do 3 lat pozbawienia wolności. W rozmowie z "GW" zapewnia, że nie pił, a za chwilę pyta, czy ta sprawa naprawdę warta jest opisywania.
Niebywałe jak w ciągu kilku minut jedni policjanci potrafią bez większej spiny pogadać bez legitymowania, a inni po prostu wręcz porwać człowieka, skuć go przy tym wszystkim kompletnie pomijając podstawy prawne ignorując decyzje Sądów i nie dokonując choćby najmniejszej refleksji, nie mając żadnej c