@camelinthejungle: No właśnie odnośnie do Twojego przykładu, uważasz że to może być alternatywą? Dla mnie to jest raczej dowód na przedłużenie myśli, stworzenie dogodnych warunków do dostosowania się do obecnej rzeczywistości nie wychylając się ponad nakazy.
Bycie ultraortodoksem wiążę się rygorami, które trudno zrozumieć. Ot choćby rytuał kaparot podczas którego grzechy przenoszone są na kurczaka. Albo to, że kobiety po ślubie golą sobie głowy. To niesamowite jak mocno w tej społeczności rytm życia jest wyznaczany tak niezwykłymi tradycjami.
Depresja u ludzi to temat o którym mówi się coraz częściej, choć bez wątpienia jeszcze owiany mirem jakiegoś tabu. A teraz wyobraźcie sobie, że podobne objawy wykazują… orki. Wówczas zdarza im się wpadać w apatię, mają zapadnięte płetwy grzbietowe, a czasem nawet... celowo przestać oddychać. I tu pojawia się pytanie: czy to już forma świadomego odbierania sobie życia, czy po prostu instynkt przytępiony przez warunki niewoli?
@fakty_i_faktury: W tym sensie, że wedle dzisiejszej wiedzy depresję obserwujemy wyłącznie u gatunków uchodzących za inteligentne (ludzie, orki ale też psy czy papugi).
Orki to jedne z najinteligentniejszych zwierząt na Ziemi, ale życie w niewoli nie jest tak beztroskie, jak mogłoby się wydawać, gdy obserwujemy je wykonujące akrobacje w parkach rozrywki. Co dzieje się w umyśle tego drapieżnika w imię ludzkiej rozrywki? I co sprawia, że orki wpadają w depresję?
Im człowiek staje się starszy, tym mniej rajcują go urodziny, ale pewnie się zgodzicie, że za dzieciaka urodziny to był jeden z najlepszych dni w roku. Tym niemniej nadal jest to dzień w jakimś stopniu szczególny - inny niż dzień przed i inny niż dzień po. Dzwonią do Ciebie bliscy, dla których jesteś ważny, jest to też okazja do spotkania, dostajesz SMS z siłowni że za 5zł czeka na Ciebie urodzinowy koktajl.
@DystryktPrawdy: Sęk w tym, że skoro Świadkowie Jehowy uznają Biblię za swój główny drogowskaz i w każdej wątpliwej sytuacji szukają w niej odpowiedzi, to z ich perspektywy mogą zintepretować te zapisy za wskazówki do odrzucenia urodzin (choć w moim odczuciu jest to niedorzeczne). Dochodzimy wówczas do takiego absurdu, że choć pozornie szukanie odpowiedzi w jednej księdze powinno być ułatwieniem do tego jak żyć, to staje się pozbawione sensu.
Świadkowie Jehowy nie mają w Polsce dobrej karty, częściowo z powodu swojego unikalnego podejścia do życia. Nie każdy wie, że odmawiają transfuzji krwi, nie obchodzą urodzin i nie zaśpiewają hymnu? A w sumie to dlaczego?
Pamiętacie Seattle Supersonics? A wiecie że ich przydomek był niczym innym niż akcją marketingową? Albo, że w Toronto pewnie nie grałyby Raptory gdyby nie to, że wyszedł Jurassic Park. No i czym do diabła są Mavericks? Tak czy owak, co klub to inna historia.
"Hej Hej tu NBA." Kto żył w latach 90' i choć trochę interesował się koszykówką, dla tego to zdanie nie jest zlepkiem przypadkowych słów. Wtedy na boiskach królowali Jordan, Pippen, Barkley czy Malone, ostatnie triumfy święcili Bullsi, a Charlotte Hornets... tak tak, wtedy też byli fatalni.
W tamtych czasach wielu poznawało NBA dzięki... odzieży..., bo na ulicach rzadkością nie były osoby ubrane w czapki z bykami czy w ortaliony z szerszeniami. Wtedy
@nikogo_nie_ma_w_domu Może w hrabstwie byś znalazł, ale w samym Los Angeles z tego, co można nazwać jeziorem to raczej tylko lake Holywood się zalicza. Reszta to bardziej parkowe stawki.
Co przydomek w NBA, to osobna historia, Lakersi są Jeziorowcami mimo, że Los Angeles jeziorami nie stoi, a Jazzmani noszą swą muzyczną nazwę mimo, że w Utah spotkamy więcej mormonów niż entuzjastów Jazzu. Jakie jeszcze sekrety skrywają się za przydomkami klubów NBA?
Nie można jeść wieprzowiny, ALE to nie wszystko, bo zakazane jest nawet jej dotykanie. Odpadają owoce morza, ALE szczupak też odpada i sum też. Nie wolno łączyć mięsa z nabiałem, ALE jeżeli chcemy np. napić się mleka, to musimy odczekać by minęły minimum 3h.
Dalibyście radę? Bo dla Żydów przestrzegających zasad koszeru, to zwykłe zasady.
Nie można łączyć mięsa z serem. Nie wolno jeść wieprzowiny oraz węgorzy, ale na liście zakazanych znajdują się również strusie, orły oraz dudki. Te i inne zasady zostały zapisane w księgach, ale z jakich powodów je tam wypisano? I co tak w ogóle daje trzymanie się tych zasad?
Kto przekroczył już 30 wiosen, ten nie śmieje się ze zdania, że jak budzisz się bez bólu, to znaczy że nie żyjesz. Ból jest więc nieodłącznym elementem życia, w końcu ciągle coś nas boli, prawda?
Ale są ludzie, którzy pojęcia bólu nie znają wcale. Nigdy nic ich nie boli (no może poza bólem istnienia) bez względu na okoliczności. Brzmi jak całkiem kusząca idea? No to przytoczę jedną tylko daną - około 20%
Czy potrafisz wyobrazić sobie życie bez fizycznego bólu? To nie tylko filozoficzne rozważania istnieje choroba, która sprawia, że osoby nią dotknięte od urodzenia nigdy nie czują bólu. Nigdy!
Czy ptak, który nie lata, traci swoje wyjątkowe miejsce w naturze? Okazuje się, że wcale nie. Strusie, pingwiny, kiwi, kakapo i ich mniej znani kuzyni, jak kormorany nielotne, pokazują, że brak zdolności lotu nie jest równoznaczny z brakiem przystosowania. A wręcz przeciwnie - możemy w nich podziwiać mistrzostwo w adaptacji do nisz przyrodniczych!
Dla tych gatunków ewolucja wybrała zupełnie inne ścieżki – ot choćby struś który nie lata, ale za to nie
Ptaki, które nie latają? Czy to może mieć sens? Jak najbardziej, ewolucja nieoczywistymi ścieżkami chadza i tak ze strusia zrobiła najszybszego biegaczem na dwóch nogach, a z kakapo najcięższą papugę świata. Czy to się tym ptakom "opłaca"?
Trwają Igrzyska Olimpijskie, serca kibiców na całym świecie wypełniają sportowe emocje, a portfele organizatorów wypełniają pieniądze. I to poważnymi pieniędzmi. I dzieję się tak między innymi dzięki pluszowym stworkom, które machają do kibiców, czyli maskotkom olimpijskim. Pozornie to tylko pluszaki bawiące dzieci, a w rzeczywistości maszynki do zarabiania pieniędzy, ale też medium którym komitety organizacyjne chcą coś przekazać światu.
I przez to że nie są to tylko zwykłe pluszaki, to za ich wyborem
Przed IO w Grenoble maskotkę projektowano ponoć przez jedną noc. Z kolei maskotki IO w Nagano wyglądają jak zrobione w Paintcie. Co Igrzyska ich wybór wzbudza kontrowersje bądź pokpiwania, rzadko ktoś docenia ich zamysł, a potem i tak okazują się świetnymi maszynkami do zarabiania pieniędzy.
Polacy lubią sobie poheheszkować z czeskich wyrazów, które dla nas brzmią zabawnie, prawda? Ja z kolei od pewnego czasu jestem wielkim entuzjastą słów z naszego, rodzimego języka, ze szczególnym upodobaniem do nazwisk oraz nazw miejscowości. Na tym przykładzie całkiem często zdarza mi się sprawdzać rodowód nazwy jakiejś miejscowości (bo rzadko jest to dzieło absolutnego przypadku). I co ciekawe, często im prostsze wyjaśnienie, tym lepsze, bo jeżeli jakaś miejscowość brzmi dosyć niezwyczajnie, to