Mam do oddania grę planszową Diuna: Sekrety Rodu wraz z dodatkami edycji kolekcjonerskiej.
Gra była przeze mnie raz w całości rozegrana a stan określam na prawie jak nowy (żadne naklejki nie zostały użyte).
Losowanie we wtorek wieczorem o losowej godzinie.





























I powiem szczerze, że momentami było ciężko, szczególnie przy retrospekcjach. Przez to też zrobiłem sobie kilkumiesięczną przerwę, bo już nie dałem rady ciągiem lecieć np. kolejnego epizodu Mr Eko, który finalnie do niczego nie prowadził, bo postać wiadomo co.
Mimo wszystko najlepszy dreszczyk emocji to sezony 1-3, w których odkrywamy wyspę. Natomiast 4-6 to inna trochę inna
źródło: comment_1671510969EBu0MbZIuDGl7c385l6lU9.jpg
PobierzCoraz więcej amatorów się pcha do zabawy, ja tam wciągnę całość jednym tchem jeszcze nie raz
@Kenzie: Skończyło się to tak że niby wyspa to czyściec czy coś takiego.
Zabrałem się do Lostów kilka lat temu i jakoś na 3 sezonie zacząłem podejrzewać, że scenarzyści pisząc dany odcinek nie mają jeszcze pojęcia jak się dana zagadka rozwiąże, po prostu piszą coś tajemniczego a potem dorabiają jakieś wyjaśnienie. Wygooglowałem wywiad z głównym twórcą i bez zażenowania typ potwierdził, że tak robili xD Mało tego, dotyczyło