Na drodze black ice i to konkretny. Jadę wolno - 50 tam gdzie można 70. Za mną idiota siada na zderzaku. Jak tylko zaczyna się odcinek z dodatkowym pasem od razu wpada na lewy i przyspiesza na maksa - oczywiście traci przyczepność i wypada z pasa. Czy serio w mózgu polskiego kierowcy nie zachodzi taki proces że skoro ktoś jedzie wolniej niż można to jest jakiś powód? #polskiedrogi #polska
Jazda w żadnym innym kraju europejskim nie jest tak stresująca jak w Polsce.
@fastmotion: jak się domyślam, tezę tę wystawiasz na podstawie swoich doświadczeń, które obejmują jazdę jedynie po Polsce? W wielu europejskich krajach jeździ się gorzej niż w Polscem. Jednym z krajów, które szczyci się dzika jazdą na drogach są Włochy. Z pewnością w kilku słowiańskich i bałkańskich krajów również mogłoby walczyć o ten tytuł. Oczywiście, że w Polsce
@Mega_Smieszek: hehe, tylko hodowca węży nie będzie się bawił w zbieranie chomików od randomów na olx. Po pierwsze nie wiadomo czy wąż będzie chętny na chomiki: każdy wąż może mieć preferencje/przyzwyczajenia co do podawanego gryzonia i nie reagować na np chomiki. Po drugie trzeba je najpierw samodzielnie ubić, bo podanie żywych chomików stanowi realne zagrożenie dla węża. A po trzecie nie wiadomo czy te chomiki nie mają pasożytów. Dużo łatwiej
@ZostaneMistrzem: myślę, że powinieneś zapoznać się z tematem, czemu w Poznaniu nie można budować wysokich budynków. Kojarzę, że w któryś z filmów Gajda dobrze omówił to zagadnienie
@DareKwiecien: najbardziej zapamiętałem tanie obiady jak smażone jajka do ziemniaków, czy "schabowe" z mortadeli. Dania mięsne ze względu na ich cenę były głównie w weekendy. Podobnie było z zakupem serem; nie mieliśmy go codziennie do kanapek.
oj tam, no to jakieś tak białko jednak było. Pamiętam jak znajoma wspominała że u niej w rodzinie wielodzietnej się jadło pierogi z pasztetową
@DareKwiecien: Zgadam się, nie miałem tak źle :) tylko mocno utkwiło mi w pamięci, że przez parę lat mięso, wędliny i sery były głównie na święta i weekendy.
Wyjątkowo fotogeniczne drzewo. W Portland Japanese Garden rośnie drzewo, które od lat przyciąga uwagę fotografów, zarówno amatorów, jak i profesjonalistów - swoją szczególną popularność zawdzięcza między innymi zdjęciom publikowanym w National Geographic. To klon palmowy (Acer palmatum) posadzony w 1986 roku. Klony palmowe, pochodzące z Japonii i Korei Południowej, wyróżniają się wyjątkowo urokliwymi liśćmi, które jesienią przybierają głęboką, ciemnoczerwoną barwę. Są chętnie sadzone jako drzewa ozdobne.
@miszczu90: bzdura jest to, że mamy więcej wspólnego z dziadkami, niż z rodzicami i to, że genetyka działa naprzemiennie. Zawsze będziemy mieć więcej więcej wspólnego z rodzicami niż dziadkami, bo dziedziczymy 1/2 genów rodzica i 1/4 dziadka. No chyba, że dziadek jest równocześnie rodzicem :D Dziedziczenie cech recesywnych nie jest regułą naprzemienności. Może być taki układ genetyczny, jak wypisał Ci AI, że cechy recesywne widoczne są tylko u dziadka i
@Kinomaniaczka: Barabasz był skazanym partyzantym, przywódcą powstania antyrzymskiego, gdzie Jezus gościem, który nagle się pojawił w okolicy i zaczął głosić, że jest ich królem i synem bożym. Mając taki wybór, nie dziwię się, że lud wolał wybrać swojego człowieka, który walczył w ich sprawie, niż jakiegoś odklejonego szarlatana.
Chodzi o doskonale znany problem nie dostarczania przesyłek poleconych do rąk odbiorców i pozostawianie awizo w skrzynkach pocztowych. Nie są to pojedyncze przypadki, lecz systemowy problem
Przyzwyczaiłem się do tego, że listonosze nawet nie próbują donosić listy polecone, mimo, że tego dnia jestem w domu. U mnie w regionie nawet awizo dla listów urzędowych nie roznoszą.
źródło: temp_file8716526108760526500
Pobierz