@7502-6038: dlatego wrzuciłem link filmu do gemini, by ten streścił mi film. Merytoryczną zawartość przeczytałem, zamiast oglądać 10 minutowy film, gdzie koleś macha łapami.
Film pt. „ŚWIAT TRACI KOLORY. TO NIE PRZYPADEK” z kanału InfoTok analizuje zjawisko postępującej neutralizacji barw w otaczającym nas świecie – od samochodów i elektroniki, po architekturę i logotypy marek.
O esuu, rzadko tramwajem jeżdżę i zapominam, że w cenie biletu jest kino darmowe xD
Wsiadłem i trwała kontrola. Typ nie chciał okazać dokumentów, mówił ze nie ma, chciał zwiewać, wysiadać etc. Ale ewidentnie przedawkował internetowych prawników. Sypał teksty typu: - nie mam obowiązku się legitymować - nie muszę jechać dalej jak chcę wysiąść, to jest porwanie - pchał się na kontrolerkę i mówił, że ona narusza jego nietykalność
@Beniamin_Emanuel: to akurat byłby duży komplement dla nich. 2014 rok to była końcówka szczytowych lat wykopu, gdzie pojawiały się wartościowe wpisy i wykopaliska, a na mirko była dużo bardziej przyjazna atmosfera. Był to ostatni wartościowy moment, zanim wykop zamienił się w polityczną tubą propagandową.
Na drodze black ice i to konkretny. Jadę wolno - 50 tam gdzie można 70. Za mną idiota siada na zderzaku. Jak tylko zaczyna się odcinek z dodatkowym pasem od razu wpada na lewy i przyspiesza na maksa - oczywiście traci przyczepność i wypada z pasa. Czy serio w mózgu polskiego kierowcy nie zachodzi taki proces że skoro ktoś jedzie wolniej niż można to jest jakiś powód? #polskiedrogi #polska
Jazda w żadnym innym kraju europejskim nie jest tak stresująca jak w Polsce.
@fastmotion: jak się domyślam, tezę tę wystawiasz na podstawie swoich doświadczeń, które obejmują jazdę jedynie po Polsce? W wielu europejskich krajach jeździ się gorzej niż w Polscem. Jednym z krajów, które szczyci się dzika jazdą na drogach są Włochy. Z pewnością w kilku słowiańskich i bałkańskich krajów również mogłoby walczyć o ten tytuł. Oczywiście, że w Polsce
@Mega_Smieszek: hehe, tylko hodowca węży nie będzie się bawił w zbieranie chomików od randomów na olx. Po pierwsze nie wiadomo czy wąż będzie chętny na chomiki: każdy wąż może mieć preferencje/przyzwyczajenia co do podawanego gryzonia i nie reagować na np chomiki. Po drugie trzeba je najpierw samodzielnie ubić, bo podanie żywych chomików stanowi realne zagrożenie dla węża. A po trzecie nie wiadomo czy te chomiki nie mają pasożytów. Dużo łatwiej
@ZostaneMistrzem: myślę, że powinieneś zapoznać się z tematem, czemu w Poznaniu nie można budować wysokich budynków. Kojarzę, że w któryś z filmów Gajda dobrze omówił to zagadnienie
@DareKwiecien: najbardziej zapamiętałem tanie obiady jak smażone jajka do ziemniaków, czy "schabowe" z mortadeli. Dania mięsne ze względu na ich cenę były głównie w weekendy. Podobnie było z zakupem serem; nie mieliśmy go codziennie do kanapek.
oj tam, no to jakieś tak białko jednak było. Pamiętam jak znajoma wspominała że u niej w rodzinie wielodzietnej się jadło pierogi z pasztetową
@DareKwiecien: Zgadam się, nie miałem tak źle :) tylko mocno utkwiło mi w pamięci, że przez parę lat mięso, wędliny i sery były głównie na święta i weekendy.
Wyjątkowo fotogeniczne drzewo. W Portland Japanese Garden rośnie drzewo, które od lat przyciąga uwagę fotografów, zarówno amatorów, jak i profesjonalistów - swoją szczególną popularność zawdzięcza między innymi zdjęciom publikowanym w National Geographic. To klon palmowy (Acer palmatum) posadzony w 1986 roku. Klony palmowe, pochodzące z Japonii i Korei Południowej, wyróżniają się wyjątkowo urokliwymi liśćmi, które jesienią przybierają głęboką, ciemnoczerwoną barwę. Są chętnie sadzone jako drzewa ozdobne.
@miszczu90: bzdura jest to, że mamy więcej wspólnego z dziadkami, niż z rodzicami i to, że genetyka działa naprzemiennie. Zawsze będziemy mieć więcej więcej wspólnego z rodzicami niż dziadkami, bo dziedziczymy 1/2 genów rodzica i 1/4 dziadka. No chyba, że dziadek jest równocześnie rodzicem :D Dziedziczenie cech recesywnych nie jest regułą naprzemienności. Może być taki układ genetyczny, jak wypisał Ci AI, że cechy recesywne widoczne są tylko u dziadka i