W nosie mam jego poglądy na jakikolwiek temat, zawsze irytował mnie on i jego muzyka, ale za utrzymanie się na topie przez tyle lat szacunek mu się należy.
Każdy, kto ma przewlekle chore dziecko lub opiekuje się innym przewlekle chorym członkiem rodziny jest santo subito. Choć sam jestem w tej sytuacji, to każdego innego szczerze podziwiam. Damy radę.
Szkoda ludzi. Swego czasu sporo chodziłem po górach i zawsze, ale to zawsze, jak widziałem na horyzoncie burzę to robiłem w tył zwrot. Na Kościelec udało mi się wejść dopiero za 3-cim razem, bo wcześniej 2 razy robiłem odwrót na 100 metrów do szczytu właśnie z powodu zbliżającej się burzy.
- Bo są.
- A po co są?
Kurtyna.