Miałem 27 metrów blachy w rolce do pocięcia na odcinki 1600mm + odpad wyjdzie jakiś tam. Wysłałem to do firmy, bo ciąć kątówka to nie tędy droga, od czego jest gilotyna przecież. Wymiar się zgadza owszem, ale krzywe jak na zdjęciu. Wysyłam zdjęcie do tych co cieli i dzwonie pytam co jest, tłumaczy, że to z rolki i coś tam, to mówię że przecież jak zrobiłeś jedną i wyszła c-----o to było
@Kudy: albo początek na rolce był już krzywy i nie zauważyli tego, albo z-----i pierwsze cięcie, albo to po prostu idioci xD rozumiem jak na gilotynie 2-3mm uciekną (chociaż to i tak dużo) ale nie ponad 4 centy xD na Twoim miejscu robiłbym grube dymy
@Kudy: no niestety tak już jest jak się niekompetentne osoby za coś biorą i nie sprawdzają tego co robią, a my później musimy kombinować xd u mnie w pracy też na trumpfie działam, TruPunch 3000 i TruBend 5170, fajne maszyny
@Kudy: nie wiem jak krawędziarki innych firm, bo nie miałem z innymi do czynienia ale trumpf naprawdę wysoko poprzeczkę postawił jeżeli chodzi o możliwości ustawień itp. no i serwis to jest pełna profeska
@Kudy: a to u nas też mamy tej firmy jakąś starą, nawet nie wiem jaki to model i rok, ale służy tylko i wyłącznie do rzeczy, których szkoda robić na tych nowych aby nie poniszczyć stempli i matryc
Zeszły czwartek, ostatni trening z ekipą. Teraz tylko samotne biegi.
Dzisiejsze 22,92 wynikały z tego, że źle skręciłem w lesie i nadrobiłem kilometrów :D Ale w sumie dobrze wyszło, bo to pierwszy raz na dystansie półmaratonu od października kiedy doznałem kontuzji na zawodach.
W moim mieście jeden z mieszkańców wrócił z Włoch i źle się czuł. Poszedł więc do lekarza rodzinnego do przychodni (!) Lekarz powiedział że podejrzewa korona wirusa i że pacjent pilnie musi być zawieziony do Poznania na oddział zakaźny. Co zrobił pacjent? Tak. S--------ł do domu. Więc z domu odbierała go karetka w asyście policji xD
Dżizas, ale mi dogrzało. No ale znowu wstałem o 6 żeby nie biegać, za to po pracy - w las. 4x10 minut tempa, w zasadzie pod górę, a właściwie to pod Bukową Górę - dziś zmachało mnie to konkretnie.
Swoją drogą fajnie tak czasem pobiec w inną stronę niż zwykle, stadardowo wiem, że "z parkingu na drugi parking są 2 km, potem 2 km do torów i 2300
3703862,13 - 14,10 = 3703848,03 Nie będę się jakoś rozpisywał, bo znowu zapomnę… Standard były pobudka o 04:21, pitu pitu z kotami i 10 minut przed piątą wystartowałem. Pogoda była piękna, temperatura nawet znośna - na termometrze 14°C, Słońce dopiero zaczyna o grzać a poranny mgły jeszcze lekko chłodziły otoczenie. Szło nawet w miarę – jak zwykle start miałem słaby, potem zacząłem lekko nadganiać. Tempo falowało jak zawsze, ale starałem się żeby
źródło: comment_1637681754ZFlswMTt2zcx1q2Lqoh0cn.jpg
Pobierzbtw. to jest wykrawarka od trumpf? czy źle widzę?
u mnie w pracy też na trumpfie działam, TruPunch 3000 i TruBend 5170, fajne maszyny