Prezydent Meksyku oficjalnie przyznał, że państwo przegrało wojnę z kartelami.

Wybrany rok temu prezydent Meksyku dochodząc do władzy obiecywał pokonanie kryzysu narkotykowego w kraju. Metodą na to miały być negocjacje z kartelami zamiast ostrej wojny. Po niecałym roku i dziesiątkach kompromitacji policji i wojska przyznał się do błędu.
z- 194
- #
- #
- #
- #
- #
- #






@Daleki_Jones: Plan działa póki masz jednego wroga. Jeśli jest ich wielu możesz nie być w stanie ugasić wszystkich pożarów. Otwarta wojna wymaga zasobów, które trzeba przygotować - wyszkolić żołnierza,
"wsparcie militarne innego kraju"
Nie widzę kandydata na bohatera. Meksyk jest większy niż Afganistan, Irak i Syria razem wzięte. USA obecnie uwikłane w konflikty zbrojne po drugiej stronie globu oraz wojnę handlową z Chinami nie wdepnie w kolejne bagno zwłaszcza u swych granic gdzie kartele mogą robić u nich krecią robotę.
taki pierwszy z brzegu przedstawia .50 caliber M2 machine gun