Włóczenie się po górach jest uzależniające. Wystarczy odbić od szlaku, żeby przez cały weekend nie spotkać żywego ducha. Jedzenie z ogniska smakuje jak z najlepszej knajpy. Kawa na wodzie z potoku – no cóż, bywa różnie 😉 Wieczorem do snu utula szum drzew, a poranek budzi wciskającym się do śpiwora chłodem. Ciężko się od tego odzwyczaić.
Nie oddam tego wszystkiego okiem aparatu, ale jakąś część, to i owszem. To nie wielka ekspedycja
Nie oddam tego wszystkiego okiem aparatu, ale jakąś część, to i owszem. To nie wielka ekspedycja
źródło: 20240413_084304
Pobierz







































źródło: temp_file8594245836501137374
Pobierz