Od Sylwii do Jowity - odbiorniki przenośne, cz.3 - Import z ZSRR - [Marcin Marciniak]
Poprzednie odcinki: https://www.youtube.com/playlist?list=PL7TIq3h1vdlgZsI0YDjfbxGocqKeLVgn2
Poprzednie odcinki: https://www.youtube.com/playlist?list=PL7TIq3h1vdlgZsI0YDjfbxGocqKeLVgn2
Historia przenośnych radioodbiorników w Polsce byłaby niekompletna, gdybym nie wspomniał o radiach importowanych z ZSRR. Było ich wiele, wybrałem najbardziej charakterystyczne konstrukcje, zwłaszcza takie, które najbardziej różniły się od tych, które produkował przemysł w PRL. Część z nich produkowano w niezmienionej formie od drugiej połowy lat sześćdziesiątych niemalże do upadku ZSRR. Dissuję te radia


































2 lata temu w wieku 37 lat postanowiłem będąc już 10 rok na emigracji ukończyć jakąś szkołę, po której będę miał w końcu upragniony zawód. Co prawda nigdy na zarobki ani na pracę nie narzekałem, jednak chciałem poprawić swój byt oraz osiągnąć jakiś tam życiowy cel i przestać pracować jako niewykwalifikowany randomowy OP.
Będąc młodym OPakiem napisałem se jako ostatni rocznik starą maturę m.inn. z informatyki. Niestety
źródło: temp_file1813000362608123674
Pobierz