Solid to taka ciulowa firma, że trudno uwierzyć. Co miesiąc jakaś "pomyłka" w wypłacie. Z sympatii do kolegów raz czy dwa razy na miesiąc wpadam tam na nocke. Po prostu, żeby sobie dorobić minimalnie. A raczej wpadałem, bo mam już dosyć. Prawidłowo zapłacili za jedną noc i mnóstwo kontaktów, żeby łaskawie zapłacili za drugą. Hajs przelany na jakieś inne konto. #pracbaza
Śmieszą mnie teksty o możliwości załatania wyrwy demograficznej poprzez AI. "Pracowników będzie ubywać, ale wzrośnie produktywność więc nie będzie tak źle" Na AI zyskają tylko wielkie korporacje, obniżą koszty wynagrodzeń, zwolnią część pracowników. Ktoś zaraz powie, że AI można opodatkować, pytanie tylko jak? Skrajnie trudne i niemierzalne są efekty jej pracy. Urząd skarbowy będzie nakładał opłaty od liczby promptów? Nie widzę tego. AI nie zapłaci składki emerytalnej, nie będzie konsumentem. Nie zrobi
@SolarisYob: a dlaczego nie może? moze, jeszcze jak, jak najbardziej, nie istnieje zakaz, a contrario dodanie takiego zapisu do umowy jest legalne, nieobligatoryjne a dozwolone za obustronną zgodą
Art. 353(1). Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Czesc, nie mam kogo się poradzić ale udało mi się przejść niechcący przez dwie różne rozmowy o pracę. Jedna z nich to nie wymagająca praca od 8 - 16 w dni normalne, weekendy i święta wolny itp. Płaca taka sobie bez perspektyw o jakieś awanse. Druga praca bardziej wymagająca, techniczna, z możliwością rozwoju, wynagrodzenie sporo wyższe. Możliwość awansu, nauki nowych rzeczy itp. W branży która mnie interesuje ale
80 proc. Polaków nie czuje pasji do swojej pracy, a 77 proc. nie widzi sensu w wykonywanych obowiązkach. Prowadzi to do wzrostu poziomu stresu i wypalenia zawodowego, co powoduje, że na życie prywatne nie mamy już energii.
Przypominam, że w trakcie covidowej sraki, gdy wprowadzano zakazy działalności całych branż, a miliony pracowników powyrzucano do domów albo wysłano na postojowe, polskie PKB spadło o... 0 zł. Dosłownie połowa firm zamarła i nie zmieniło się NIC. Czyli literalnie można by zlikwidować połowę miejsc "pracy" i nie będzie to miało żadnego wpływu na produkcję krajową. Połowa miejsc "pracy" w tym kraju nie ma żadnego sensu.
Co produkują miliony ludzi zajmujących się czytaniem
Prawidłowo zapłacili za jedną noc i mnóstwo kontaktów, żeby łaskawie zapłacili za drugą. Hajs przelany na jakieś inne konto.
#pracbaza