Tak. I jeszcze raz tak.
Idźmy w atom. Czasu mamy coraz mniej.
Do 2040 r. zapotrzebowanie na energię w Polsce może sięgnąć nawet 318 TWh. W tym samym czasie elektrownie węglowe będą już odchodzić do historii a nasza pierwsza klasyczna elektrownia jądrowa dopiero zacznie pracować pełną mocą (o ile nie zaliczy kolejnych opóźnień)
Tego
Idźmy w atom. Czasu mamy coraz mniej.
Do 2040 r. zapotrzebowanie na energię w Polsce może sięgnąć nawet 318 TWh. W tym samym czasie elektrownie węglowe będą już odchodzić do historii a nasza pierwsza klasyczna elektrownia jądrowa dopiero zacznie pracować pełną mocą (o ile nie zaliczy kolejnych opóźnień)
Tego













W tę stronę powinniśmy pójść i współpracować z Finlandią i Szwecją: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-po-drugiej-stronie-baltyku-rodzi-sie-energetyka-przyszlosci,nId,23319605
U nas problem jest taki, że wciąż mamy silne lobby węglowe. Tylko co z tego, że lobby jest silne jak po 2040 roku nie będziemy mieli elektrowni węglowych bo przejdą w stan spoczynku.
Komuś się to opłaca. To, że niekoniecznie obywatelom to już mało istotne.
Szczęście lub nieszczęście to, że nasze elektrownie węglowe są na wykończeniu i aktywowanie trupa niewiele da. I niestety muszą się z tym liczyć.
źródło: IMG_7951
Pobierz