Skąd twierdzenie że szpital zaraził?
Czy dyrekcja lub lekarz prowadzący podszedł do pacjentki i wstrzyknął jej wirusa?
Czy może nie określona osoba zaraziła tą Panią wirusem w trakcie jej pobytu? A że rząd wymyślił durne przepisy odnośnie lekarzy, leczenia i Covid, to teraz zbieramy plony... Lekarze boją się jakiego kolejek ryzyka, więc trzymają się procedury: jest Covid? Wypad że szpitala ogólnego, bo jeszcze rodzina pozostałych pacjentów









A.moja żona wyciąga 12k na rękę na 2 etatach.
Przyjaciółka ma 15k na rękę ale siedzi po 300h miesięcznie w pracy.
Zarobki kilkudziesięcio tysięczne do przywilej kast prywaciarzy, którzy nie wpuszczają nikogo do swoich specjalizacji. Mówię tu o ginekologach, okulistach, diabetologach, alergoloach czy dermatologach, którzy w dużej mierze kasują stówkę czy dwie za wizytę 15 minut a w szpitalu byle odbebnic...
Rozumiem ich w pewnym sensie: ciężkie studia i specjalizacje, państwo