Czy niemieckie PS Now ma gry w polskiej wersji? Kupuję właśnie PS4 i mam do zaliczenia parę generacji konsol. Chciałbym ograć przede wszystkim Red Dead Redemption 1, bo resztę starszych tytułów można dostać normalnie na PS4. #psnow
@aaadam91: Dzięki wielkie, zagadka rozwiązana :D Podejrzewałem, że to może być młody okaz, bo wyglądał na dosyć przestraszonego, a już dwa razy ratowałem młode jerzyki i podobnie reagowały. Jak na młodego, to już dosyć duży był, raczej dużo bardziej nie rosną?
Koleje w Birmie mają dwie zalety: istnieją i są tanie ( ͡°͜ʖ͡°) Zbudowane jeszcze przez Brytyjczyków za czasów kolonialnych, dziś straszą starymi składami, długimi czasami przejazdu i ogólnym zatłoczeniem. Za to ceny biletów są niesamowite, całodzienna podróż to koszt około 2-3 dolarów. Tę samą trasę można pokonać dwa razy szybciej autobusem, ale wrażenia będą zupełnie inne.
Najciekawszą trasą kolejową w kraju jest bez wątpienia odcinek między Pyin Oo Lwin a
Moja przygoda z Mountain Dew zaczęła się dosyć późno, bo dopiero na studiach, ale już za dzieciaka napój ten zaznaczył w moim życiu wyraźny ślad. Pamiętacie reklamę z gościem ścigającym na rowerze po sawannie geparda. Albo kolesia naparzającego się głowami z łosiem? No to teksty z tych reklam były naszymi podwórkowymi memami :D
Jeszcze jak! Trochę szkoda że to nie jest skok skok, w tym sensie że można polecieć twarzą do dołu, a bardziej wypięcie. NO ale inaczej byłoby chyba ciężko to zorganizować tam.
Pozdrowienia z Filipin! Fotki z dzisiejszego poranka na statku Manila-Coron. W sumie ciekawy taki rejs, tylko długo trwa. Po 15 wsiedliśmy na statek, o 19 odpłynął, na pokładzie duszno i ciężko się śpi (trzecia klasa). Za to były tanie piwa i można było sobie siedzieć na pokładzie i chillować ;)
W zeszłym tygodniu wyprowadziliśmy się z Tajlandii, wracamy powoli do Polski. Najpierw jednak ciśniemy na 3-miesięcznego tripa, zaczynamy od miesiąca na Filipinach.
...nie dostał Nobla? Dokonał rewolucji w medycynie, uratował miliony ludzi od pewnej śmierci, a o jego osiągnięciach mówił cały świat. Za sukcesy w walce z tyfusem ponad 70 razy nominowano go do Nobla. Czemu więc ostatecznie nie dostał nagrody? „Ojczyznę wybiera się jeden raz. Ja dokonałem wyboru”
Czołem Mirki, ponawiam pytanie, bo ostatnio nikt mi nie odpowiedział ;)
Pracuję zdalnie od paru lat dla jednej firmy w Polsce + ogarniam jakieś poboczne zlecenia. W zeszłym roku razem z żoną wyjechaliśmy w podróż do Azji i ostatecznie osiedliliśmy się tutaj. Teraz przyszła pora rozliczeń, szef mi już wysłał PIT-a, wszystko byłoby spoko, gdyby ktoś mi nie uświadomił, że w sumie to chyba nie muszę płacić podatku dochodowego w Polsce, ponieważ:
Czołem Mirki, mam jedno pytanie w kwestii #podatki
Pracuję zdalnie od paru lat dla jednej firmy w Polsce + ogarniam jakieś poboczne zlecenia. W zeszłym roku razem z żoną wyjechaliśmy w podróż do Azji i ostatecznie osiedliliśmy się tutaj. Teraz przyszła pora rozliczeń, szef mi już wysłał PIT-a, wszystko byłoby spoko, gdyby ktoś mi nie uświadomił, że w sumie to chyba nie muszę płacić podatku dochodowego w Polsce, ponieważ:
@PeeJay: w sumie, taktycznie, bo wcale nie musisz, niewykluczone, że w Azji masz 0% podatku, ale nie mam pojęcia jak wygląda rozliczenie poza Unią ( ͡°͜ʖ͡°)
Jutro wbijamy na imprezę do #bangkok , przyjeżdża nasz dobry Cumpel z Polski. Przy okazji wybierzemy się na tajski boks. Gala trwa 6,5h, ale chyba tyle nie wytrzymamy :D
W międzyczasie zapraszam do przeczytania wpisu z zeszłorocznego wypadu do wietnamskiego Ninh Binh, gdzie załapaliśmy się na dwa rejsy łódką - po Tam Coc i Trang An.
Świetna sprawa, spokojna woda, mała drewniana łódeczka, wokół góry przeplatane polami ryżu, a do
Najlepsze w różnicy czasu między Europą a Tajlandią jest to, że kiedy w Polsce wszyscy jeszcze śpią, ja już mogę zajadać się pączkami na Tłusty Czwartek :D Może i nie są to prawilne pączki, tylko bieda-donuty, ale co tam!
Ciekawe, czy jak #rozowypasek wróci z pracy, to coś jeszcze dla niej zostanie ( ͡°͜ʖ͡°)
Zapraszam do obserwowania tagu #chrapki, gdzie co jakiś czas będę publikował posty
Elon Musk nie może się opanować! Znów opublikował mylące tweety dotyczące Tesli. SEC złożył wniosek do sądu o ukaranie miliardera. Zdaniem Agencji Musk złamał zeszłoroczną ugodę, mogą go spotkać za to poważne konsekwencje.
Akcje Tesli w godzinach posesyjnych zanurkowały nawet o 5%!
Elon Musk nie może się opanować! Znów opublikował mylące tweety dotyczące Tesli. SEC złożył wniosek do sądu o ukaranie miliardera. Zdaniem Agencji Musk złamał zeszłoroczną ugodę, mogą go spotkać za to poważne konsekwencje. Akcje Tesli w godzinach posesyjnych zanurkowały nawet o 5%!
Gdy w środku nocy nie da się złapać taksówki ani zamówić transportu z appki, żeby wrócić do swojego miasta, zawsze pozostaje jeszcze opcja łapania stopa :D
Wracaliśmy z wczorajszej imprezy w pięć osób na pace. Tajowie, którzy nas wzięli, postawili sobie za cel pokazać nam ciekawe miejsca w okolicy, więc mieliśmy przystanki na robienie zdjęć, których wcale nie potrzebowaliśmy :D
Do tego kierowca kilka razy nam powtarzał, że nie jest z mafii,
Po tajsku znamy tylko kilkanaście słów/zwrotów, ja trochę mniej, #rozowypasek więcej. Wiecie co jest największą przeszkodą w nauce języka? Nie, wcale nie chodzi o inny alfabet. Najtrudniejsze do ogarnięcia są tony.
Język tajski ma pięć tonów: niski, neutralny, wysoki, rosnący i opadający. Do tego ma znaczenie, jak długo wypowiada się samogłoski. Taki wyraz jak „khao” w zależności od wymowy można przetłumaczyć na: 1. Ryż 2. Biały 3. Wiadomości
Czołem! Wiem, że to wczesna pora na robienie AMA, ale dzieli nas 6h różnicy i chciałbym odpowiedzieć na trochę pytań, zanim pójdę spać. W skrócie - kupiliśmy skuter, przejechaliśmy cały Wietnam i sprzedaliśmy go. Poza tym mieszkamy prawie rok w Tajlandii. Zapraszam do zadawania pytań!
@Endrju88: Skuter kosztował 320 USD (stargowany z 350). Wydaje mi się, że trochę za niego przepłaciliśmy, bo braliśmy z jakiegoś zakładu w Hanoi, no a białych tam się kosi na cenach. Nie szkodzi, bo sprzedaliśmy go tylko 50 USD taniej.
Nie znam się na skuterach kompletnie (albo raczej nie znałem), więc tylko sprawdziłem to co mogłem na pierwszy rzut oka. Wcześniej może z 2-3 razy przejechałem jakąś krótką trasę na
@PeaceUN: Zawsze to jakiś dodatkowy dreszczyk emocji ( ͡°͜ʖ͡°) No niestety, skuter był z legalnego źródła, mieliśmy dowód rejestracyjny wystawiony na jakiegoś Nguyena (a to ci niespodzianka).
@Endrju88: Raz dostaliśmy chyba jakieś felerne paliwo, to była jakaś mała stacyjka pośrodku niczego. Strzelało nam potem z rury tragicznie. Co gorsza, następnego dnia mieliśmy do przejechania bardzo trudną trasę - ostatnie 200 km do Dalat. Jest to miasto położone w górach, takie wietnamskie Zakopane.
O ile od strony Sajgonu droga jest nowiutka i przyjemna, to od wschodu była strasznie dziurawa. No i cały czas pod górę. W pewnym momencie
@arturwilinski1: Umowy żadnej nie podpisywaliśmy, jedynie kasa do ręki, dostaliśmy za to dowód rejestracyjny pierwszego właściciela (chyba). Już na koniec całej podróży okazało się, że rejestracja tego skutera wskazuje na to, że jest z Sajgonu, czyli przywieźliśmy go jakby z powrotem do domu ;)
Co jeżeli zatrzymała by was policja?
Łapówka. Z tego co czytałem kosztuje ona pół miliona dongów, czyli jakieś 25
@tutirutu: Mieliśmy przymontowany stelaż, po bokach dawaliśmy nasze dwa plecaki, z tyłu jeszcze była taka szmaciana torba na jakieś podręczne bzdety. Jechaliśmy tak naprawdę z całym naszym dobytkiem, który przywieźliśmy do Azji i który mamy ze sobą od roku. Jedynie mój laptop był na czas podróży w przechowalni w Bangkoku.
Z higieną nie było problemów, spaliśmy normalnie w hotelach, jak gdzieś zostawaliśmy dłużej, to robiliśmy pranie, na lajcie.
@tutirutu: Powiem Ci, że potem już nigdy się tak stabilnie na drodze nie czułem jak na tym skuterze. Sam w sobie ważył więcej niż inne, a z nami i bagażem to był mini czołg :D
@tutirutu: Jakichś bardzo strasznych momentów nie było, trzeba tylko się przyzwyczaić do szaleństwa panującego na drogach. Teraz w Tajlandii to czuję się aż za spokojnie, denerwują mnie swoim niezdecydowaniem :D W Wietnamie wszyscy jeździli jak chcieli, a większy miał zawsze rację. Był chaos, ale z czasem do ogarnięcia. Ram musiałem uciec w pole, bo kierowca autobusu wyprzedzał z naprzeciwka, widział mnie, ale tylko trąbił i mrugał długimi, żebyśmy uciekali mu
@tutirutu: A, jeszcze sobie jedną sytuację przypomniałem :D Zajeżdżamy na stację, tankujemy, odpoczywamy sobie z boku. Podjeżdża gość wielkim motocyklem na brytyjskich blachach (widocznie jakoś sprowadził to swój motor). Podjeżdża pod dystrybutor, podchodzi dziewczyna z obsługi (zawsze Ci nalewają benzynę), taka metr pięćdziesiąt. Patrzy tak na ten motor, na wlew paliwa... Poszła i wróciła z takim rozkładanym krzesełkiem :D
@tutirutu: Na początku tak, szczególnie w Hanoi (zresztą ogarnij sobie to zdjęcie, tak tam wyglądało prawie cale Stare Miasto), potem się przyzwyczaiłem.
Raz jednak prawie zaliczyliśmy wywrotkę i trochę naciągnąłem sobie mięśnie w ręce i nodze żeby utrzymać motocykl. Zjeżdżaliśmy do jakiejś kawiarenki na postój i tuż przed podjazdem było zagłębienie z piaskiem. Chociaż jechaliśmy już z 5 km/h, to przednie koło momentalnie uciekło.
@Buntro: Wydawało nam się to dosyć egzotyczne i ciekawe przeżycie, chcieliśmy zrobić sobie jakiś taki rok odskoczni zanim skoczymy po ślubie w jakieś poważne zakładanie rodziny/zobowiązania.
@LeeBee: Yamaha Nouvo - model produkowany na rynek południowoazjatycki i Brazylię. Automat, 125 ccm. Nie pamiętam, ile miał lat, kojarzy mi się, że około 10-12. Gdy go odbieraliśmy, miał 42k przebiegu (istny maratończyk :D). Zrobiliśmy nim łącznie 2750 km.
Przebieg jest dosyć typowy dla tutejszych skuterów, przynajmniej tych z tanich wypożyczalni. Od pół roku jeździmy na takim 50kkm+, ale już powoli zaczyna się sypać. No ale jest tani, płacimy miesięcznie
@lookastar: Niedużo, ale jak się już pojawili, to rzucali się w oczy. Są w Wietnamie organizowane wycieczki w dużej grupie, gdzie każdy dostaje takiego prawdziwego s--------a do jazdy i ciśnie się w kolumnie jak jakiś gang, ale nie widzieliśmy ich ;)
Wyżej też opisywałem zabawną sytuację z takim gościem :P "Zajeżdżamy na stację, tankujemy, odpoczywamy sobie z boku. Podjeżdża gość wielkim motocyklem na brytyjskich
@LeeBee: Musi być kategoria A, od paru lat respektują międzynarodowe prawo jazdy, przy czym nie każdy policjant się z tym zgodzi. Ja nie mam ani jednego, ani drugiego :P
Ubezpieczenie mieliśmy turystyczne, obejmuje wypadki na skuterze, o ile kierowca miał ważne prawo jazdy. Powszechne tutaj jest, że ktoś ze śladami wyraźnie po wypadku przychodzi do szpitala i mówi, że na przykład potknął się i pokiereszował gdzieś tam na szlaku. Wszystko
@Buntro: Miała niby uczyć angielskiego, ale wyszło na to, że uczy wszystkich przedmiotów, tylko że po angielsku. Nie ma dużo lekcji, nie licząc jednej dodatkowo płatnej wychodzi 10 godzin w tygodniu, ale musi i tak być w szkole przez cały dzień.
W Polsce miała epizod bycia nauczycielką, ale niedługi, potem parę lat pracowała jako dziennikarka.
Nie podoba mi się ani nazwa skuter, ani motocykl :P No bo co to za skuter, którym na lajcie w dwie osoby z bagażem jechaliśmy 80 km/h. Z drugiej strony mówienie "motocykl" na coś co wyraźnie tak nie wygląda, też już jest chyba naciągane ( ͡°͜ʖ͡°)
@yggdrasil: Pracuję w Comparicu. Dosyć duży portal dla traderów, piszemy o akcjach, walutach, krypto, moze słyszałeś o nim kiedyś, czasami trafiamy na główną.
Dzięki za dotychczasowe pytania ;) Na nowe odpowiem jutro, teraz już zbieram się do spania, u nas już po 22, a wcześnie rano pobudka. Dobrej nocy Mirki i Mirabelki!
@mpetrumnigrum: Ok, w sumie nie wiedziałem o tym. Na blogu napisałem taki wstęp, żeby później nie było hurr durrów w stylu "p------a nazywasz motocyklem?!1??1!!" :D
To przy okazji zadam takie pytanie. Czy "turystyki" mają jakąś inną nazwę? Kiedyś chciałbym mieć skurczybyka w takim stylu i nim się wozić w długie trasy ;)
@Szklanka_Mleka: O tym Top Gearze dowiedzieliśmy się już po fakcie, jak przejechaliśmy tę słynną przełęcz z tego odcinka i chcieliśmy o niej poczytać :D W sumie wygląda na to, że zrobiliśmy idealnie odwrotną trasę, bo my z Hanoi pojechaliśmy najpierw do Ha Long (wprawdzie nie do samej zatoki, ale na wyspę Cat Ba, przepiękna przeprawa promem!).
Wietnam mieliśmy zwiedzić w naszej podróży, był to plan od samego początku. A sam
@retip91: Być może, pożyjemy, zobaczymy ;) Na pewno na wiosnę będziemy robić mniejsze trasy, gdy odwiedzimy Filipiny, Indonezję i Birmę. Potem wrócimy do Europy. Jeśli znajdę dobrą pracę (a cały czas na boku się dokształcam w tym kierunku) gdzieś na zachodzie, to szansa na takiego tripa będzie rosnąć. Marzy mi się Norwegia, zaszczepili mi ten pomysł motocykliści, których spotkaliśmy podczas stopowania po Bałkanach parę lat temu.
@spiced_biscuits: Wow, dobrze wiedzieć :D No nie jest to jakiś super sprzęt, ale za to całkiem wygodny. Żeby śmignąć raz przez kraj, sprzedać i zapomnieć, to nadawał się idealnie :D
@Rain_Dog: No to zacząłeś podobnie jak my :D Potem jechaliśmy cały czas wybrzeżem na południe. Jeśli chodzi o trasę, to na pewno słyszałeś o Przełęczy Hai Van, to ta z odcinka Top Gear, bardzo polecam. Fajnie też jest na trasie Dong Hoi - Hue odbić z głównej drogi i jechać bliżej morza (mniej więcej jak tu zaznaczyłem). Jedzie się trochę dłużej, ale pola i widoczki są przepiękne!
@Rain_Dog: A masz ciepłe ciuchy? Nie wiem jak tam jest teraz, ale w grudniu w nocy temperatura spada w okolice zera, a oni nie mają żadnego ogrzewania. My właśnie z tego powodu musieliśmy całkiem odpuścić północ (choć widzę, że teraz lepsze temperatury masz niż my w lutym) ;)
@seledynowa_panienka: Polecam mocno! Można się trochę zniechęcić ludźmi (częściej chcą oszukiwać) i takim sobie jedzeniem, ale natura jest przepiękna! Gdzie byliście jesienią? ;)
@seledynowa_panienka: Granica Kambodży to standard, zawsze chcą dodatkową opłatę ;) Nie chcieliśmy się ugiąć, byliśmy w dużej grupie z przewoźnikiem (płynęliśmy łodzią z Wietnamu do Kambodży), to gość, który zbierał kasę próbował nam public shaming robić, że jak my nie zapłacimy tych dodatkowych 4 USD, to on będzie musiał z własnej kieszeni. My twardo staliśmy przy swoim, 30 to 30 i ani grosza więcej. Udało się, ale robili z tego
#psnow
BTW. Pierwsze RDR nie wyszło w polskiej wersji.