W poniedziałek i środę musiałem jechać do Bangkoku poużerać się z biurokracją – przede wszystkim z nieudolną polską ambasadą. No ale nie o tym chcę pisać – trafiłem na najlepszych taksówkarzy ever, w życiu bym nie dotarł w takie rejony miasta, gdyby nie oni :D
Wyszedłem wkurzony w poniedziałek z tajskiego ministerstwa, bo przez brak współpracy ze strony naszej ambasady nie mogłem oddać dokumentów niezbędnych do otrzymania rocznej wizy. Miałem już zamawiać
@Blitzkrung: Nie, został przejęty przez Graba w całej Azji Południowo-Wschodniej. Ja i tak korzystałem tylko z Graba, bo można było gotówką płacić. Gdy wróciliśmy w marcu z tripa po Wietnamie i Kambodży, w Bangkoku miałem wrażenie, że ceny przewozów poszły nieco w górę. No i miałem rację, przez brak konkurencji Grab dosyć ostro podrożał :/ Jeden Polak z Singapuru mówił mi, że wcześniej płacił 5 USD za dojazd do pracy,
@Raziel92: Mięso w Azji (a przynajmniej w Tajlandii i okolicach) smakuje znacznie gorzej niż w Europie, czuć, że jest gorszej jakości. Za to przygotowują je świetnie - zazwyczaj. Przez to torchę traci się poczucie tego, że jest słabe samo w sobie. Czasem jest tak jak mówisz, nie przegryziesz czegoś albo dostaniesz na przykład mielone z kośćmi. Choć mi na ogół wszystko smakuje, nie wybrzydzam, to jakbym dostał teraz takiego prawdziwego
Byłem rano zawieźć #rozowypasek na autobus do Bangkoku i musieliśmy wyjechać prosto w taki deszcz :D Dawno nie było takiej ulewy, najpierw ostre oberwanie chmury, a jak wracałem do domu zaczęło lać takimi drobnymi, zacinającymi, ostrymi jak żyletki kroplami. Do tego sto metrów przed mieszkaniem wpadłem w kałużę tak głęboką, że przez moment bałem się, że utopię skuter :D O ile kałużą można nazwać rzekę spływającą ulicą :D
Nie chciałem pisać już więcej o ruchu drogowym w tej części Azji, no bo co tu więcej można dodać, ale po dzisiejszych perypetiach muszę jeszcze trochę ponarzekać.
Przez pierwsze parę miesięcy życia w Azji przyzwyczailiśmy się do tutejszych zasad drogowych i się do nich zaadaptowaliśmy. Wydawało mi się, że pomimo pozornego chaosu (w Tajlandii jest luz, Wietnam to był sajgon!) wszyscy jakoś się w nim odnajdują. Od jakiegoś miesiąca zmieniam jednak zdanie. Tajowie
Dostałem dzisiaj takie powiadomienie po wejściu w #messenger. Dzięki Cukerberg, jeszcze się przypadkiem nie wyrobię xD
Akurat jestem w trakcie zmiany telefonu, więc nie będę aktualizował appki. Za to sprawdzę za 1857 dni (daję dwa dni zapasu na wszelki wypadek), czy appka dalej będzie działać. Potem sprawdzę, cze za te 1859 dni faktycznie będzie bezużyteczna. Zaplusuj ten wpis, a zawołam Cię 23 września 2023 roku.
Zmontowałem kilka kadrów w formie filmowego trailera, coś innego Golem Śmieciowy którego jestem fanem :) Docelowa akcja od 1:07 Ujęcia są z koncertu Arch Enemy, Judas Priest, Gojira, Nocny kochanek
@zefj: @euklides: Wokół pola pod sceną były tylko rok temu, ale w sobotę je znieśli (nie wiem jak to wyglądało w tym roku, niestety nie dotarłem na Wooda). Pod sceną nie było w ogóle (poza Prodigy parę lat temu).
Wczoraj przedstawiłem jednego z demonicznych strażników – Yaksha – strzegących wejścia do Świątyni Szmaragdowego Buddy w Pałacu Królewskim w Bangkoku. Dziś odwiedzamy jego pobratymców.
Dwóch Yaksha widocznych na zdjęciu wygląda może mniej przerażająco, ale nadal robią wrażenie. Wszystko za sprawą bogatego, złotego zdobienia. Strzegą wejścia do Phra Mondop – biblioteki znajdującej się w centrum kompleksu Świątyni Szmaragdowego Buddy. Drzwi do zbudowanego przez Ramę I budynku zdobią piękne drzwi z masy perłowej.
Zapraszam na tematyczny weekend w Bangkoku – zdjęcia pochodzą z naszych pierwszych dni w Azji.
Dziś przedstawiam jednego z gigantów strzegących skarby Pałacu Królewskiego w Bangkoku. Yaksha – bo tak się określa te figury – ma blisko pięć metrów wysokości. Bogato zdobiony porcelanową mozaiką, w rękach dzierży miecz, a twarz wykrzywia odstraszający grymas. Pilnuje wejścia do Świątyni Szmaragdowego Buddy, figury będącej skarbem narodowym Tajlandii.
Nieznana jest historia Szmaragdowego Buddy. Według legend, został stworzony z
Akcje Facebooka straciły ponad jedną piątą swojej wartości. Winę ponoszą dużo słabsze od oczekiwań wyniki za drugi kwartał oraz słabe perspektywy na przyszłość. Spadki nastąpiły w dwóch turach. Najpierw cena zanurkowała około 7% zaraz po publikacji wyników, a druga fala nastąpiła po...
Nie wiem czy słyszeliście, ale akcje Facebooka po publikacji wyników za drugi kwartał zanurkowały ponad 20%! Takiego spadku jeszcze nie było w historii spółki. Wszystko za sprawą mniejszej liczby użytkowników i złabszych prognoz na przyszłość.
@PeeJay: Jestem typowym Januszem i mam nadzieję, że przyczyni się to w jakikolwiek sposób do utraty monopolu facebooka, sam bym usunął, gdyby nie to, że każdy z tego korzysta.
@GigaCzad: Prędzej uwierzę, że to raczej dobra okazja do zakupu niż jakiś grubszy trend, żeby obalić ten monopol, potrzeba by było jakiejś sensownej alternatywy.
@PeeJay @kopi_luwak Wyobrażenia światów piekielnych w hinduizmie i buddyzmie są o wiele bardziej drastyczne niż w religiach z naszego kręgu kulturowego.Wydaje mi się że na pewno funkcjonowały one na poziomie religijności ludowej podczas gdy np. filozofia buddyjska nie zajmowała się tymi tematami ale też temu nie zaprzeczała.
Początkowo wydawało się, że James Cameron podniósł rękę na świętość. Dokręcił sequel filmu, którego doskonałość nie powinna być profanowana kontynuacją.... i wyszło zajebiście
Rosną też akcje Fiata oraz innych klubów z Serie A. Postanowiłem przyjrzeć się, jak najgorętszy na razie transfer roku wpłynął na sytuację kilku włoskich spółek. Zapraszam do lektury!
Napisałem na Comparicu artykuł o transferze #ronaldo do #juventus. Opisałem nieco szczegóły transferu oraz przyjrzałem się cenie akcji niektórych włoskich spółek. Okazało się, że poza Fiatem i Juventusem poszły w górę też akcje innych klubów piłkarskich. Lazio w ciągu wczorajszej sesji podrożało o 5,5%!
Jakbyście byli zainteresowani szczegółami, zapraszam do lektury i wykopywania ;)
Wyszedłem wkurzony w poniedziałek z tajskiego ministerstwa, bo przez brak współpracy ze strony naszej ambasady nie mogłem oddać dokumentów niezbędnych do otrzymania rocznej wizy. Miałem już zamawiać
źródło: comment_Slk338HAASNIKtBbpfKtsSCkJjErEMjm.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
Gdy wróciliśmy w marcu z tripa po Wietnamie i Kambodży, w Bangkoku miałem wrażenie, że ceny przewozów poszły nieco w górę. No i miałem rację, przez brak konkurencji Grab dosyć ostro podrożał :/ Jeden Polak z Singapuru mówił mi, że wcześniej płacił 5 USD za dojazd do pracy,