Dobranoc.
Nie mam dziś siły udawać, że wszystko jest okej. Nawet przed sobą.
Jestem zmęczona – nie fizycznie, tylko tak... od środka. Tyle emocji na raz, że aż czuję pustkę.
Mam wrażenie, że nic, co robię, nie ma sensu. Staram się, walczę ze sobą, z myślami, z tą wieczną samotnością, a i tak wszystko wraca. Zawsze wraca.
I wiem, że pewnie jutro znowu założę jakąś maskę, uśmiechnę się, powiem: „jest okej”, bo
Nie mam dziś siły udawać, że wszystko jest okej. Nawet przed sobą.
Jestem zmęczona – nie fizycznie, tylko tak... od środka. Tyle emocji na raz, że aż czuję pustkę.
Mam wrażenie, że nic, co robię, nie ma sensu. Staram się, walczę ze sobą, z myślami, z tą wieczną samotnością, a i tak wszystko wraca. Zawsze wraca.
I wiem, że pewnie jutro znowu założę jakąś maskę, uśmiechnę się, powiem: „jest okej”, bo



























Komentarz usunięty przez moderatora