Dobra, powiedzcie mi, czy faktycznie jest ktoś, kto lubi ptasie mleczko? Bo ja mam wrażenie, że to jest scam pokroju sztuki współczesnej albo piw kraftowych. Napowietrzona biała sraka oblana gównem udającym czekoladę. No nie mogę uwierzyć, że ktoś się tym zajada, ma na to nagle ochotę albo, co gorsza, kupuje to sam z własnej woli, a nie dostaje tego, nie wiem, w ramach podziękowania w pracbazie albo od swoich uczniów. Albo od

Muoda


















