Większość pewnie już tego nie pamięta, ale podczas wchodzenia pierwszych smartfonów na rynek kilkanaście lat temu bardzo dużo osób twierdziło, że czegoś takiego nie kupi, bo baterie w smartfonach trzeba ładować praktycznie codziennie, a do tej pory ładowali swoje komórki raz na tydzień i zastanowią się nad przesiadką dopiero wtedy, gdy smartfony również wystarczy ładować raz na tydzień.
Kilkanaście lat później smartfony dalej trzeba ładować codziennie, a prostych komórek z minimalnym poborem prądu
@plusujemny: Są lepsze. Elektrykiem możesz zrobić 100km w cenie 5-7zł (ładowanie w domu, w taryfie nocnej), przeciętnym samochodem spalinowym za takie pieniądze przejedziesz ok. 12km. Jeżeli rocznie robisz 15 000km, to za prąd zapłacisz ok 1000zł, a samochodem ze spalaniem ok. 8l/100 (cykl mieszany) zapłacisz ponad 9000zł. Na całym świecie widać silny wzrost sprzedaży EV, bo ludzie wcześniej czy później zaczynają kalkulować i dla
ale p---------e. Zdradzę ci tajemnice: jak w zwykłym smartfonie wyłączysz internet, lokalizację, wszystkie smart funkcję i będziesz go używał tylko do dzwonienia i SMS, to będzie trzymał mniej więcej tyle co stara nokia.
@ks2m: Niby jesteś blisko, ale nie rozumiesz. Oczywiście że bateria w smartfonie jest dużo większa niż w dumbfonie, ale z perspektywy użytkownika, to dalej oznacza ładowanie codziennie. Smatfon rzecz jasna oferuje dużo więcej funkcji i dlatego wygryzł
jaką funkcjonalność posiada elektryczny samochód której nie miałby normalny spalinowy pojazd?
@Pangia: Koszt podróży. Elektrykiem jeździsz za grosze. To jest podstawowa kwestia i już nawet pomijam, to że ceny ropy będą tylko rosły, bo wszystkie tanie złoża już niemal zostały wyeksploatowane. Teraz trzeba zaczynać odfiltrowywać np. piaski bitumiczne, a to nie to samo, co wbicie się w płytkie złoże w solnym wysadzie.
i wierzysz serio, że zawsze będzie tańsze ładowanie prądem? Jestem wręcz pewny, że coś wymyślą, zaraz jak tylko się rozpowszechnią to i ulgi podatkowe poznikają. W wlb już chcą powoli nakładać podatek drogowy, bo wraz z coraz większym rynkiem elektryków ubywa im pieniędzy w budżecie. Trzeba być naiwnym, by myśleć, ze władza pozwoli na względnie tanie podróżowanie jak to jest teraz. Co i tak ma się nijak do ładowania w trasie, gdzie
dla mnie elektryki w takiej formie to kicha totalna. Mieszkam w Polsce, pracuję w Niemczech i dojeżdżam co dwa tygodnie 800km do pracy i z takim elektrykiem w obecnej formie drastycznie przedłuża się czas podróży. Nie stać mnie na topowe modele które by miały chociaż te 500km zasięgu.
Nie wiem czym dokładnie jeździsz, ale 800km w jedną stronę przy konserwatywnym założeniu spalania 8 litrów na 100km, to wychodzi obecnie
Tu jeszcze warto dodać, że tam gdzie są szybkie ładowarki to ten problem też już jest naciągany. Stajesz na siku, kawę coś na ząb i jesteś naładowany w 30 min na kolejne 300km. A zrobić sobie te pół godzinki przerwy co 300km to jest raczej wskazane tak czy inaczej.
@szpongiel: Podziwiam ludzi którzy robią długie trasy bez przerwy, bo ja jak zrobię 300km to i tak muszę wyjść i się
nie przypominam sobie kogokolwiek, kto mówił by że nie przesiądzie się na smartfona.
@bary94pl: Jeżeli 94 w twoim nicku to twój rocznik, to bardzo możliwe, że tak było, bo miałeś wtedy jakieś 13 lat. Dzieci są bardziej otwarte na nowinki niż większość dorosłych, którzy za to są bardzo doświadczeni w racjonalizowaniu swoich przyzwyczajeń. Mózg z czasem wyrabia sobie nawyki i coraz ciężej je zmieniać bez świadomości tego procesu. Ja pamiętam
czy ktoś zmuszał ludzi do przesiadania się na smartfony? Może unia wprowadzała podatki na zwykle komórki? Czy może unia zabraniała sprzedaży zwykłych komórek? Odpowiedź na wszystkie pytania, to - nie.
@mariecziek: Czy w tym wątku jest cokolwiek o ostatnio głosowanym w EU zakazie produkcji samochodów spalinowych? Odpowiedź na to pytanie brzmi: nie. Ten wątek jest o ogólnym nastawieniu do elektryków, które jest w Polsce dość rozpowszechnione od dłuższego czasu.
Nie widzisz jednej zasadniczej kwestii. Smartphony oferowały znacznie więcej niż zwykłe telefony komórkowe. No i do tej pory wielu ludzi trzyma zwykły telefon komórkowy na wyjazdy w góry czy dzicz na kamping. Teraz pokaż mi co takiego oferują samochody elektryczne względem aut spalinowych.
@Gigamesh: Te najważniejsze zalety to dużo mniejszy koszt przejazdu i zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza (uprzedzając: tak, nawet jeżeli ten prąd jest z elektrowni węglowej).
Jak ktoś mieszkający w mieszkaniu, a zwłaszcza na 10-12 piętrze miałby ładować swoje auto?
@mariecziek: Ale ja to rozumiem, serio. Tylko, że w Polsce jest zarejestrowanych coś lekko ponad 20 tysięcy elektrycznych samochodów, a tu nagle każdy tylko mieszka na 12 piętrze w starym bloku, mimo tego że ponad połowa Polaków mieszka w pojedynczych domach. I nie mówię że o takich zapominam, tylko o tym, że jak ta spora część która bez
To co boli w zmuszaniu do elektryków to brak analizy dostosowania sieci energetycznej oraz możliwości wydobycia metali typu lit.
@Kexu: Litu jest całkiem sporo, nie jest trwale zużywany przez EV, a nawet bez niego są inne technologie tworzenia różnych baterii. Tego samego nie można powiedzieć o ropie naftowej, bo tej ubywa a eksploatacja coraz bardziej niedostępnych złóż jest droższa, nie mówiąc już o zanieczyszczeniu i globalnym ociepleniu.
Gra pozorów, sztuka dla sztuki, coś co irytuje jak na ironię zarówno pracowników, jak i pracodawców.
@Kazach_z_Almaty: Czy istnieje jakiś obowiązek wyznaczania czasu pracy na poziomie dokładnie 8 godzin dziennie? Jeżeli zarówno pracodawca jak i pracownik chcą krótszego dnia pracy, to chyba mogą między sobą taki ustalić bez ustawy tego nakazującej.
Porównywanie przez @Kozajsza ludzi wykonujących pewne zawody do małp to nie jest pogarda?
Każdy kto wykonywał prace bardziej ambitną niż walenie młotkiem, pakowanie na magazynie lub widzenie na słuchawce jak małpa wie że pracować to można 4-6h dziennie, a nie 8.
Ale Razem nie jest wcale tak skrajnie na lewo w sprawach obyczajowych więc twoja teoria się wali. W sprawach obyczajowych jest ona właśnie "po środku" wykresu innych lewicowych partii w Europie
W takim razie w czym odstaje na prawo od "skrajnie lewicowych" zagranicznych partii, co plasuje ją "po środku" wykresu lewicowych partii w Europie?
Jest przeciętnie lewicowa obyczajowo (jak na Europę) i skrajnie lewicowa (na lewo od innych lewicowych partii w Europie) ekonomicznie. I dokładnie to widać na wykresie.
@Syn_Tracza: Przecież na tym wykresie, który sam wrzuciłeś jest właśnie pokazana jako skrajnie lewicowa ekonomicznie i skrajnie lewicowa obyczajowo, dlatego jest w lewym dolnym rogu.
Policz partie, które są w pobliżu pod kątem ekonomicznycm (2 kratki w prawo) i pod kątem obyczajowym (dwie kratki w góre). W drugim wypadku będzie to dużo więcej partii zbliżonych do Razem.
@Syn_Tracza: I co z tego? W dalszym ciągu według wrzuconego przez Ciebie wykresu Razem jest partią skrajnie lewicową pod względem ekonomicznym i obyczajowym, w obu przypadkach jest w 9 kratce na 10 oznaczonych. Według tego wykresu partia przeciętnie
sorry, rozumiem że różne historie mają ludzie, ale wszystko się sprowadza do jednego.
@s---k: Nie sprowadza się do jednego. Nawet jakby wszyscy ludzie porobili doktoraty, to dalej społeczeństwo potrzebowałoby magazynierów i sprzątaczek, jedyna różnica byłaby taka, że teraz byłyby to osoby z doktoratem. Gospodarka nie działa tak, że wszyscy zostaną naukowcami, tylko dlatego że wszyscy nagle postanowili pisać doktoraty. Po prostu próg wejścia na stanowisko naukowca się podniesie, ale ilość
A sprzątaczkami i magazynierami potęgi gospodarczej nie zbudujesz.
@s---k: Bez nich również tego nie zrobisz. Wycena pracy nie ma wiele związku z jej rzeczywistą wartością dla społeczeństwa, a jest jedynie pochodną podaży i popytu, jednak PKB to nie wszystko. Pracownik rolny również zarabia mało, bo działa na rynku o dużej konkurencji, ale jednocześnie nagłe zniknięcie rolników nie osłabiłoby jedynie światowego produktu brutto o ok. 4%, co mogą sugerować dane na
Ale czemu jest niekobiece? Czemu sprzątanie, gotowanie czy mycie włosów codziennie tak się mocno wiąże z kobiecością? To nie są czynności, które są przypisane konkretnej płci. A to, że ktoś sobie gorzej radzi z np. gotowaniem to indywidualna kwestia.
To że coś jest męskie, albo kobiece nie oznacza, że jako osoba musisz albo nie możesz tego robić. Po prostu dostaniesz etykietkę mało kobiecej, albo nawet chłopczycy. U jednych tym
nie wiem czy wiesz, ale od początku UE, Zieloni i eko mówili o tym i po to były ograniczenia emisji co2, opłaty, dotacje czy akcyzy....
Ceny energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych spadały od kilkudziesięciu lat, zanim ktokolwiek o dotacjach, czy opłatach mówił. Rynek energii to ogromny biznes i badania nad zmniejszaniem kosztów produkcji to standard jeżeli chcesz kawałek tego tortu dla siebie.
Uważasz problem globalnego ocieplenia za rozwiązany?
Problem jest już w zasadzie rozwiązany, choć oczywiście redukcja emisji zajmie jeszcze wiele lat i na efekty trzeba będzie poczekać. W 2020 roku 90% mocy nowych elektrowni to
feminizm w swojej definicji dąży do równości i powinien piętnować wszelkie objawy dyskryminacji w obie strony, czyli także te na screenie
No true Scotsman. Feministki od zawsze takie były i od zawsze takie zachwiane jednostki stanowiły większość tego ruchu, więc nie wiem skąd to przekonanie, że te rzekomo prawdziwe feministki, nieuchwytne jak leśne skrzaty, twoim zdaniem wyznaczają charakter całej ideologii. To o czym mówisz to egalitaryzm, a nie feminizm.
Sam zarabiam sporo powyżej tych 10k i tak naprawdę gdyby nie majątek zgromadzony przez moją rodzinę przez ostatnie 30 lat nawet nie śmiałbym uważać się za przedstawiciela klasy średniej
Jaka jest twoja definicja klasy średniej? Bo jeżeli mówimy o medianie zarobków, to nawet w Warszawie jest to tylko 6800zł, a ogólnie w Polsce 5100zł. Obie te kwoty są wartościami brutto.
Klasa średnia to nie 'średnie zarobki', a przynajmniej nie w Polsce ¯_(ツ)_/¯
Klasa średnia to właśnie średnie zarobki, przynajmniej według obecnych definicji. Kiedyś klasa średnia to była cała burżuazja niezależnie od zarobków, w odróżnieniu od arystokracji która była uznawana za klasę wyższą, mimo że szlachcic nierzadko był biedniejszy od bogatego mieszczanina. Ale obecnie nie ma już prawnie usankcjonowanej arystokracji i stara klasyfikacja została zaadoptowana do
Kiedy istniała burżuazja, nie było już prawnie usankcjonowanych przywilejów dla arystokracji. Coś musiałeś pomieszać.
Niczego nie pomieszałem, burżuazja jako klasa zaczęła się kształtować już w XI wieku z nastaniem rewolucji komercyjnej. Przywileje szlacheckie w Europie istniały do XIX wieku, a częściowo nawet do czasów I Wojny Światowej, już nie wspominając o Wielkiej
No nie. To termin nie mający sensu przed rewolucją przemysłową, która znosiła przywileje stanowe.
To że większości ludzi pojęcie burżuazja kojarzy się dopiero z XIX-wiecznym Marxem świadczy tylko o stanie wiedzy historycznej. Natomiast rewolucja przemysłowa to pojęcie technologiczne, a nie społeczno-polityczne. James Watt nie obalał arystokracji, tylko pompował wodę z kopalni.
Akurat sugerowanie, że wcześniej istniała jakaś burżuazja jest bardzo mocno marksistowskie. Z bardziej akademickiego punktu widzenia doszukiwanie się burżuazji w okolicach końca monarchii patrymonialnej to jakieś parahistoryczne ciekawostki.
To nie są żadne parahistoryczne ciekawostki. Poczytaj o rewolucji komercyjnej rozpoczętej w średniowieczu i jej wpływie na losy Europy i Świata. Burżuazja miała bardzo istotny udział w rozwoju ówczesnego
A co za różnica, czy robiła to bezpośrednio czy pośrednio? To rewolucja przemysłowa doprowadziła do zniesienia społeczeństw stanowych, a ty próbujesz się teraz wymigiwać w jakiś dziwny sposób.
Różnica jest zasadnicza, bo rewolucja przemysłowa ani nie zapoczątkowała degradacji przywilejów szlacheckich, ani ich nie zakończyła. Przyśpieszyła ten proces, ale w żadnym razie nie możesz obronić stwierdzenia, że rewolucja przemysłowa sama bezpośrednio lub pośrednio zakończyła podziały feudalne. Twoje założenie, że burżuazja
Drogie Mirki. Otrzymalam wyniki krwi. Okazało się, że wlasciwie mam wyniki lepsze niz chude osoby. Tarczyca ok, cholesterol ok, glukoza ok, wątroba ok. Problem się pojawił przy insulinie, bo mam podejrzenie insulinoopornosci. Dlatego nie chudnę, dlatego potrafię przespać cały dzień i noc i być nadal śpiącą. Moje zycie się właśnie skończyło, bo żeby schudnąć, musiałabym wykluczyć 90% jedzenia ktore jem i lecieć na samych warzywach, owocach i nabiale (mięsa nie jem). To raczej nie
Moje zycie się właśnie skończyło, bo żeby schudnąć, musiałabym wykluczyć 90% jedzenia ktore jem i lecieć na samych warzywach, owocach i nabiale (mięsa nie jem). To raczej nie dla mnie. Żeby się najeść jako tako, muszę mieć kaszę lub ryż lub chleb.
Kilkanaście lat później smartfony dalej trzeba ładować codziennie, a prostych komórek z minimalnym poborem prądu
@plusujemny: Są lepsze. Elektrykiem możesz zrobić 100km w cenie 5-7zł (ładowanie w domu, w taryfie nocnej), przeciętnym samochodem spalinowym za takie pieniądze przejedziesz ok. 12km.
Jeżeli rocznie robisz 15 000km, to za prąd zapłacisz ok 1000zł, a samochodem ze spalaniem ok. 8l/100 (cykl mieszany) zapłacisz ponad 9000zł.
Na całym świecie widać silny wzrost sprzedaży EV, bo ludzie wcześniej czy później zaczynają kalkulować i dla
@ks2m: Niby jesteś blisko, ale nie rozumiesz. Oczywiście że bateria w smartfonie jest dużo większa niż w dumbfonie, ale z perspektywy użytkownika, to dalej oznacza ładowanie codziennie. Smatfon rzecz jasna oferuje dużo więcej funkcji i dlatego wygryzł
@Pangia: Koszt podróży. Elektrykiem jeździsz za grosze.
To jest podstawowa kwestia i już nawet pomijam, to że ceny ropy będą tylko rosły, bo wszystkie tanie złoża już niemal zostały wyeksploatowane. Teraz trzeba zaczynać odfiltrowywać np. piaski bitumiczne, a to nie to samo, co wbicie się w płytkie złoże w solnym wysadzie.
Dlaczego to dyskwalifikuje elektryki? Wstaję rano do pracy, odłączam wtyczke i jadę, na co dzień jest to dużo wygodniejsze niż tankowanie na
@Lohengrin: Ładowarki zajmują bardzo mało miejsca.
źródło: comment_1654961544ITF9iSIPlOxjhpW7qC5FLc.jpg
Pobierz@Lohengrin: Gdzie by ten parking nie był, to dodanie ładowarek nie jest problemem. Są nawet ładowarki instalowane w ulicznych latarniach.
źródło: comment_1654963071mitJuW3RKxyLJO8pCN6cMw.jpg
PobierzNie wiem czym dokładnie jeździsz, ale 800km w jedną stronę przy konserwatywnym założeniu spalania 8 litrów na 100km, to wychodzi obecnie
źródło: comment_1654964523nlfNRbRnylo8pox7PZ5Yd6.jpg
Pobierz@szpongiel: Podziwiam ludzi którzy robią długie trasy bez przerwy, bo ja jak zrobię 300km to i tak muszę wyjść i się
@bary94pl: Jeżeli 94 w twoim nicku to twój rocznik, to bardzo możliwe, że tak było, bo miałeś wtedy jakieś 13 lat. Dzieci są bardziej otwarte na nowinki niż większość dorosłych, którzy za to są bardzo doświadczeni w racjonalizowaniu swoich przyzwyczajeń. Mózg z czasem wyrabia sobie nawyki i coraz ciężej je zmieniać bez świadomości tego procesu.
Ja pamiętam
@mariecziek: Czy w tym wątku jest cokolwiek o ostatnio głosowanym w EU zakazie produkcji samochodów spalinowych? Odpowiedź na to pytanie brzmi: nie. Ten wątek jest o ogólnym nastawieniu do elektryków, które jest w Polsce dość rozpowszechnione od dłuższego czasu.
@Gigamesh: Te najważniejsze zalety to dużo mniejszy koszt przejazdu i zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza (uprzedzając: tak, nawet jeżeli ten prąd jest z elektrowni węglowej).
@mariecziek: Ale ja to rozumiem, serio. Tylko, że w Polsce jest zarejestrowanych coś lekko ponad 20 tysięcy elektrycznych samochodów, a tu nagle każdy tylko mieszka na 12 piętrze w starym bloku, mimo tego że ponad połowa Polaków mieszka w pojedynczych domach.
I nie mówię że o takich zapominam, tylko o tym, że jak ta spora część która bez
@Kexu: Litu jest całkiem sporo, nie jest trwale zużywany przez EV, a nawet bez niego są inne technologie tworzenia różnych baterii. Tego samego nie można powiedzieć o ropie naftowej, bo tej ubywa a eksploatacja coraz bardziej niedostępnych złóż jest droższa, nie mówiąc już o zanieczyszczeniu i globalnym ociepleniu.
@r5678: Kto i kiedy taki projekt złożył? Konkrety poproszę.