Wstyd pisać i boję się, że moja partnerka odkryje wpis, wstyd mi o niej tak myśleć, wstyd bo nie mam z kim pogadać i muszę wyżalać się na wykopie. Znamy się od dwóch lat, szybko się związaliśmy. Na poziomie codziennych i przyziemnych spraw dogadujemy się super, prawie czytamy w myślach. Podobne spojrzenie na świat, poglądy. Mamy dobre wykształcenie,
@mirko_anonim najgorszy moment w związku, przekreślający na dłuższą metę wspólną przyszłość to ta chwila, kiedy tracisz szacunek do partnera. Bez szacunku nie ma dobrej relacji.
Dobra moje miśki, czas na kolejną historię z #tinder, a więc połączyło mnie z taką laską co studiuje na mojej uczelni i w sumie to obaj mieliśmy podobny zbiór zainteresowań, który nie jest zbyt wyszukany.Przez dwa dni fajnie nam się pisało, potem był jeden dzień przerwy, potem znów było pisanie, aż następnego dnia patrzę na pary i już jej nie mam, więc prawdopodobnie usunęła parę.Co ciekawe to już na
@NiebieskiMiszmasz czasami po prostu nawet jak dobrze się pisze to nie ma tego flow jak pomiędzy kobieta a mężczyzna, tylko jak pomiędzy zwykłymi znajomymi.
#motocykle #slask Hej, niedawno zaczęłam jeździć na motocyklu, nie mam żadnych znajomych do wspólnych wycieczek, może ktos tutaj tez jest przegrywem i brakuje mu towarzystwa na spierdotripy na ten sezon? Mieszkam obecnie w #katowice. Dopiero zaczynam więc tempo bardzo wycieczkowe, preferuje choppery/turystyki bo sama mam choppera.
@George_Liquor o nie mów tak, o virago cale żyćko marzyłam :( chętnie skorzystam z porad, chociaż mam nadzieję że problemów będzie jak najmniej. Niestety technicznie to jestem babą i boje się nawet sobie sama filtr i olej wymienić, jestem skazana na mechaników.
@George_Liquor właśnie yamaha jest świetna dla niskich, bo jak przymierzałam się do Hondy Shadow to była dla mnie za wysoka. O stelaż na kufer na pewno kiedyś zapytam, bo będę musiała nad tym pomyśleć.
Powiedzcie mi przyjaciele jakim sposobem wciągnąć się w oglądanie Ekstraklasy? Próbowałem kilka razy ale max co mogę z siebie dać polskim drużynom to oglądanie pucharów europejskich i toczenie piany z ust kiedy odpadają po frajerskim e-----------u. #mecz #ekstraklasa
Z drugiego stopnia otyłości, przeszłam do nadwagi. Dla większości ludzi jestem po prostu nadal ulana, ale kiedy ważyłam 110 kg, osiągnięcie 85 kg wydawało mi się niemożliwe. Robiłam jakieś dziwne kalkulacje typu „ile trzeba nie jeść, żeby schudnąć xx kilogramów” albo klasyczne „zacznę od jutra, a dzisiaj nażre się jak świnia”. Może mogłabym ważyć 79 kg w tym czasie albo jeszcze mniej, ale hej nadal tu jestem i robię swoje (。
W nie tak odległej przyszłości będę się wprowadzał z moją #rozowypasek do mojego mieszkania które kupiłem na kredyt, przed tym kilka lat razem żyliśmy na wynajmie. Ja zarabiam dobrze, ona bliżej minimalnej, ale mimo wszystko, zawsze koszty dzieliliśmy na pół, mamy osobne finanse i taki układ nam obojgu pasuje.
Ale tutaj właśnie po latach mieszkania na wynajmie pojawia się rozterka: Jak w tej sytuacji ogarnąć to finansowo?
@innovi chyba cię strasznie frustruje ze ona nie chce spróbować zarabiać więcej i być oszczędna jak ty i z lekkiego żalu ten pomysł. Ja bym w to chyba nie poszła, poprzedni mój partner jaki był p----------y to był, ale nigdy w życiu pieniędzy mi na nic nie szczędził, zawsze było jasne że skoro jesteśmy razem to wszystko jest "nasze" i o ile z początku związku on zarabiał więcej, to potem ja
@innovi nie wiem co bym wtedy zrobiła w takiej sytuacji będąc już w związku, myślę że nigdy by do tego nie doszło bo nie wiązałam się nigdy z mężczyznami, którzy w taki sposób podchodziliby do tematu pieniędzy. Dla mnie to taka podstawa zwiazku- podejście do pieniędzy, miejsca zamieszkania, dzieci, spędzania wolnego czasu itd. Jak w tych tematach para jest zgodna, to związek ma duże szanse na przetrwanie. Ciekawe jest to ze
@innovi ja patrzę na to z drugiej strony bo wszystko wskazuje na to że to ja będę mieć mieszkanie na kredyt, a partner będzie w nim mieszkał. I to ja pracuje więcej, kredyt mam na siebie, dlatego chcę żeby oczywiście mieszkanie było na mnie. On będzie w nim wygodnie mieszkał, tylko że jeśli rozstaniemy się za 5 czy 10 lat to on zostanie z niczym. Dlatego jakos nie czuje ze jest
@mirko_anonim żadna metoda nie jest 100proc skuteczna, ale przecież można stosować dwie metody antykoncepcji, jak z tego będzie dziecko to już chyba cud albo urodzi się wam superman. Tabletki plus gumki i głowa spokojniejsza.
Zauważyłam spotykając się lub pisząc z mężczyznami 30+, czytając tutejsze wpisy, komentarze, wypowiedzi sfrustrowanych chłopaków, że wielu z nich żyje według jakiegoś starego systemu. Ich cel życiowy to rozmnożenie się. Wielu z nich nie potrzeba nic więcej jak znalezienie kobiety do spłodzenia potomka, życie od pierwszego do pierwszego z myślą, że jakoś to będzie. Nie obwiniam
@Antoninakosa akurat mam inne wrażenie, mnóstwo mężczyzn teraz mówi wprost że nie chce bombelków i nie chce odpowiedzialności za rodzinę, żyją karierą, podróżami, pasjami itd.
@Janusz-Koriwniak wymyślajmy dalej, nie rób sobie dzieci jeśli nie masz mieszkania 100mkw, nie zarabiasz 20tys miesięcznie, nie masz samochodu, nie masz na wycieczki zagraniczne co najmniej 2 razy do roku, prywatną szkołę, naukę jazdy konno dla bombelków, teraz jeszcze mieszkania i majątek na start dla bombelka. xD
@Makowieciasto ty piszesz o jakimś antynataliźmie z ktorym jednak znaczna większość społeczeństwa się nie zgadza. Muszę podziękować moim rodzicom że zamiast wymyślać takie kocopoły, przez przypadek powołali mnie do tego cyrku zwanego życiem.
@Makowieciasto nie rozumiem jak można mieć tak skrajne poglądy dotyczące życia. I tak, uważam że to parcie społeczeństwa do przodu jest piękne, jest kwintesencją życia, istnienia. Zawsze istnieją niedopasowane jednostki, w tych czasach chyba i tak łatwo się takim ludziom żyje, bo każdy w miarę możliwości może żyć tak jak chce i nie jest oceniany. Jestem w codziennym życiu blisko życia i śmierci i po prostu doceniam życie, uważam ze jest
@Makowieciasto jest mnóstwo ludzi na świecie którzy nie odczuwają cierpienia i bólu i żyją szczęsliwi, powinni więc w takim razie zaistnieć czy nie powinni? Cały świat i natura to krąg życia, każda jednostka dąży do tego, żeby żyć. Ja mogę powiedzieć ze jesteś skrajnym egocentrykiem i człowiekiem ograniczonym, nie chcąc dać życia komuś, kto potencjalnie stwierdzi że jego wędrówka nie jest bezsensowna i nie jest w imię niczego, bo większość ludzi
@Makowieciasto u ciebie nadal ton protekcjonalny i uznający antynatalizm za prawdę objawioną. ( ͡º͜ʖ͡º) Sam pytałeś mnie o badania, jaki procent społeczeństwa jest nieodwracalnie i trwale cierpiący? I nie pytam o zbiórki z siepomaga.
@Makowieciasto no właśnie nie chce mi się wojenki. :/ Masz swoje racje i myślę że to dobrze ze podjąłeś decyzję o nie rozmnażaniu się, bo z takim nastawieniem to oczywista droga. Ja podjęłam świadomą decyzję że spróbuję się rozmnożyć bo jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, uwielbiam życie, uważam że jest piękne i mam nadzieję podzielić się tym cudem z nowym człowiekiem. (。◕‿‿◕。)
@D00msday dla mnie to poznawanie ludzi na randkach było ciekawe. Parę fajnych kawiarni czy miejsc na spacer tak odkryłam, dużo fajnych, ciekawych rozmów, dużo motywacji żeby dbać o siebie, ładnie się ubrać itd., mam wrażenie że im bardziej na luzie traktuje się te randki, tym większy fun.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Od jakiegos czasu wkurza mnie sytuacja finansowa w moim w sumie juz dlugoterminowym zwiazku. Mianowicie to, jak malo zarabia moja dziewczyna (z czystym sumieniem powiem, ze nie utrzymalaby sie sama w duzym miescie, gdzie mieszkamy - mniej niz 6k brutto w top 5 miast) i jak bardzo nic nie robi by to polepszyc. Zarabiam dobrze, ostatnio okolo 15k, i niby niczego nam nie brakuje, ale w praktyce to
@mirko_anonim wydaje mi się że wcale nie jest tak łatwo ot tak zmienić branżę i zarabiać więcej, trzeba mieć predyspozycje do tego, duży upór, chęć zmian, odpowiednie nastawienie, motywacje... gdyby awans spoleczny był tak łatwy, to więcej ludzi z tego by korzystało, a jakoś mnóstwo pracuje za najniższą krajową i nie rwie się do zmiany.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Co robić w mojej sytuacji? 30 lat, narzeczona 33. Mieszkamy u mnie w mieszkaniu około 4 lata. Dwu pokojowe. Wydaje mi się, że moja kobieta nie jest już niczym zainteresowana, ostała na laurach. Oboje mamy prace gdzie zarabiamy po około 4000 zł, może to i mało ale jak na własnościowe mieszkanie + nie mamy zobowiązań to możemy sobie pozwolić na wyjazdy, fajne spędzanie czasu i lepsze jedzonko, jeżdżenie
@mirko_anonim ludzie jak wy rozmawiacie, skoro nawet nie wiecie czy obydwoje serio chcecie mieć dziecko i kiedy... porozmawiajcie w końcu szczerze i rozmawiajcie, dopóki nie dowiecie się czego serio chcecie i co myślicie, bez uników i niedopowiedzeń.
@ProblemM8 w ludziach na szczęście nie wymarł naturalny instynkt opiekuńczy, nie mają prawdziwych dzieci więc rekompensują sobie psieckiem i na zwierzęta przelewają te emocje. Całkiem normalne.
#zwiazki #partnerstwo #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
Wstyd pisać i boję się, że moja partnerka odkryje wpis, wstyd mi o niej tak myśleć, wstyd bo nie mam z kim pogadać i muszę wyżalać się na wykopie.
Znamy się od dwóch lat, szybko się związaliśmy. Na poziomie codziennych i przyziemnych spraw dogadujemy się super, prawie czytamy w myślach. Podobne spojrzenie na świat, poglądy. Mamy dobre wykształcenie,