Jestem od niedawna w Niemczech i gadałem trochę z afganczykami, większość chłopaki między 20 a 30 rokiem życia.
Opowiadali o tym, że nie przepadają za polska strażą bo dobrze ich gazują ale jeszcze gorsza jest bijącą ich białoruska pchająca ich siłą do Polski.
Jeden nawet z rozbrajającą szczerością i uśmiechem mówił, że 4 razy zakuwali go w kajdany









Kilka lat temu norma 500 paczek, jedyny warunek, do spakowania w ciągu 8 godzin. Downy za 250 zł brutto robiły po 30 % więcej od innych. Zaczęły się zmiany, i oprócz tego, że trzeba było spakować ich 530 to musiało w tym się zawierać 6 ton i 50 m sześciennych, a management wszystkich przekonywał, że
Koniec końców osiągnęli piękna produktywność, kosztem fatalnego wyniku na badaniu satysfakcji, wyższego progu wejścia, bo zakładając nowy pracownik, który musi wyrobić 60 % normy w pierwszym miesiącu już nie jest w stanie najczęściej bo 60 % przed zmianami, a 60% po to są już zupełnie
Ta grupa swoją drogą to jest taka tuba propagandowa, że telewizja publiczna by się nie powstydziła. Chłopaki kiedyś dodali parę reakcji "haha" na post chyba operacyjnej o tym, że trzeba przyjść w weekendy dwa w ramach odróbki, bez konsultacji z kimkolwiek,