MikolajRejw via iOS
To ja opowiem jeszcze coś od siebie. We wrocławskim społem na Grunwaldzie kupowałem jakiś kawał mięsa. Babka zmywała już lady i zlewy za pomocą jakiejś brudnej szmaty i detergentu. Po tym jak poprosiłem o mięcho, odłożyła szmatę i gołymi rękami, przemywając je jakieś 1,5 sekundy wodą, ukroiła ten kawałek i wsadziła w pojedyńczą foliowke. Potem jak powiedziałem przy kasie (managerka przyszła do tej kasy coś załatwić) o tragicznym stanie higieny w sklepie









#pokazmorde #atencyjnyrozowypasek