Nigdy nie lubiłem się uczyć, pamiętam jak po odebraniu dyplomu mówiłem, że nigdy już nie pójdę już do szkoły. Dziś po 13 latach od zakończenia edukacji chłop się zapisał na studia, bo nie chce mi się robić na produkcji xD dejta plusa żebym się nie rozmyślał. #studbaza #szkola #praca #kolchoz
@Jokohama pamiętam ten dzień jak ostatni raz wylazłem z tej p---------j uczelni z myslą że już nigdy nie będę musiał tam przyjść oddawać sprawozdania albo prosić jakiegoś magistra o pierdoły
@Programista500plus przeważnie to wygląda tak, że w każdej nowej pracy zaczynam "od zera". Czyli najniższa krajowa. Dlaczego ten kierunek? Bo pracodawca mi je opłaci + mam już to doświadczenie na tej konkretnej produkcji.
Żyd, Hindus i M----n zgubili się w lesie. Szybko zrobiło się ciemno, a oni nie mogli odnaleźć drogi powrotnej.Nagle natknęli się na chatę ze stodołą. Gospodarz przyjął ich na noc, lecz powiedział: -Mam pokój gościnny z dwoma łóżkami, więc dwoje z Was może się położyć tam. Trzeci pójdzie spać na sianko do stodoły. Żyd powiedział, że on może iść do stodoły, to nie problem. Hindus i m----n położyli się już do łóżka, gdy usłyszeli pukanie do drzwi. Otwierają, a tam Żyd -Wybaczcie panowie, nie mogę tam spać. Tam jest świnia, a mi religia zabrania przebywania z nią pod jednym dachem
0 lat: rodzisz się w jakuckiej stodole. 10/10 punktów u miejscowego szamana. Dostajesz imię Władimir na cześć wielkiego przywódcy wspaniałego kraju.
2 lata: umiera ojciec. Był już 46 letnim starcem więc matka nie była zaskoczona. Z zasiłku pogrzebowego kupuje nowy dywan na ścianę pokojosalonulazienki.
@PanMaglev Tak to jest, gdy nasilona propaganda sprawia, że wykopkom zdaje się, że psychopatyczni psieccy rodzice stanowią większość właścicieli piesków.
@PiccoloColo: Rzadko wchodze na nowy wykop, ale zwrocilem uwage na mase wyjatkowo nienawistnych komentarzy skierowanych w strone posiadaczy pieskow. O co tu chodzi? xD
Na początku umówmy się - niektórzy właściciele psów są p----------i i szkodliwi społecznie i ostracyzm im się należy... jak psu buda. Niemniej wykopki, którzy są zanurzeni w #psiarze mogą mieć wrażenia, że tacy stanowią większość a nie margines.
To uczucie kiedy scrollujesz wykop w przeglądarce na telefonie i nagle z d--y cofa Cię na początek strony, więc zamiast od nowa scrollowac to po prostu zamykasz stronę, bo zdajesz sobie sprawę, że w sumie to nie jest tego warte.
Jeszcze kilka razy i w ogóle oduczę się tu wchodzić. Dzięki administracjo!
@Arbuzlele a później "moje dzieci nic mi nie mówią! Ja więcej wiem o obcych ludziach niż o swoich dzieciach!"
W ogóle to jest chore jak dziecko przychodzi i czymś pogadać, spotyka głuche milczenie albo jakieś teksty rzucane na o-------l a potem to jest wywlekane publicznie... I ta chęć zapadnięcia się pod ziemię
W końcu! Udało się! Dzisiaj do kolekcji dotarł niezwykły walor - najrzadszy wariant banknotu 10 zł 1926 z pojedynczą serią i znakiem wodnym z datami. Uzupełnił też on braki w kolekcji i nareszcie mam już wszystkie warianty tego banknotu z tego rocznika, jak i ogólnie wszystkich 10 złotówek tej wersji (ʘ‿ʘ) Na zdjęciu od góry: 10 zł 1926 dwuliterowa seria ze znakiem wodnym Chrobry i nominał; 10 zł
@Felektron data emisji to 20 lipiec 1926 ale w rzeczywistości został on dopiero wydany do obiegu rok później bo 25 czerwca 1927. Początkowo miał zostać wprowadzony na początku 1927 razem z banknotem 50 zł ale maszyny drukujące w Państwowych Zakładach Graficznych w Warszawie (czyt, dzisiejsze PWPW) nie były przystosowane do druku tak skomplikowanego wielowarstwowego bo bodajże miała 4 albo 5 warstw banknotu i dodatkowo papier z zapasów zapewne pochodzący z francuskiej
@kaczan34: Wszystko zależy od konkretnego typu. ten najrzadszy (na samym dole) nawet w takim fatalnym stanie jest warty ok. 600 zł, później ten środkowy który jest mniej rzadki ale wciąż poszukiwany ok. 400, no i ten najbardziej pospolity typ ze znakiem wodnym z nominałami ok. 100-150 zł. Zazwyczaj wszystkie napotkane banknoty z tego rocznika są w takim fatalnym stanie bo były frukowane z słabszego papieru. Najtańsze są 10 złotówki z
Trzy lata temu pod koniec pandemii zmarł mój tata. Nagle, we śnie. Mój świat się zatrzymał.
Z tej nocy pamiętam tylko kilka momentów, w tym próby reanimacji tatka (choć z tyłu głowy razem z siostrą wiedziałyśmy, że na to już za późno). Robiłyśmy to po to, by do przyjazdu pogotowia mama miała jeszcze nadzieję. Bałyśmy się, co dalej. Miał 55 lat. Moja mama do dziś nie potrafi stanąć na nogi mimo pomocy mojej i mojego rodzeństwa.. a ja? Prócz skrzywionej psychiki i tęsknoty dostałam nowe życie. Jakkolwiek źle by to nie brzmiało - ta historia zmieniła moje życie na lepsze. Dla jasności kochałam tatę, był moim najlepszym przyjacielem i wspaniałym rodzicem.
Po jego odejściu postanowiłam robić to co kocham i nie marnować już więcej czasu. Kiedy czułam, że nadchodzi kryzys - uciekałam w góry. Mieszkam całe życie w górach Sowich, więc wystarczyło spakować plecak, wsiąść w auto i po 10 minutach byłam na szlaku.
#studbaza #szkola #praca #kolchoz