Wy to macie dziwne podejście do tego, licytujecie się który ma gorzej i wymieniacie całe listy powodów, dlaczego to was akurat mają nie brać do woja. Ten ma działalność, ten ma terminy i klientów, tamten ma kaszojady, a jeszcze inny ma wszystko naraz.
A żaden nie dotknie fundamentu tego problemu: że nie mają brać nikogo na te przymusowe ćwiczenia i c--j.
Jestem w miarę zdrowy, nie mam kaszojadów, pracę mam fajną i 30 dni
A żaden nie dotknie fundamentu tego problemu: że nie mają brać nikogo na te przymusowe ćwiczenia i c--j.
Jestem w miarę zdrowy, nie mam kaszojadów, pracę mam fajną i 30 dni

























Czy wiedza o tym, że np planeta jest przeludniona i zabraknie nam wody pitnej zwiększa cierpienie? Nie, informacja to informacja, nie jest to przyjemna wieść, ale wszystko zależy od odbiorcy. Jeden będzie się cieszył, że ten świat yebnie, a drugi martwił o los swoich gówniaków.
Czy wiedza o tym, że kobieta woli wysokiego/przystojnego faceta i tylko za takim będzie latać/będzie takiemu wierna, a niskiego/brzydkiego szybko oleje, zdradzi