@Tozsamosc_prawdziwa: Co zrobisz, takie życie... Gdy jest się samotnym to lepiej chodzić do tego kołchozu. Przynajmniej można oderwać się od myślenia. Nie lubię swojej roboty, ale weekendy są jeszcze gorsze, gdy się siedzi na chacie i nie wiadomo jak zapełnić czas. Zawsze trzeba szukać pozytywów. Jesteś chociaż zdrowy? Bo Ja gdyby nie ból stawów i kręgosłupa to pomimo bycia sam, nie byłbym jakoś mega nieszczęśliwy.
@Tozsamosc_prawdziwa: No to lux. Ja też bym lubiał weeknedy, ale gdy siedzę na kompie lub leżę długo w łóżku, to kręgosłup strasznie boli. A na neetowanie szkoda czasu. Może i dobrze się bawiłeś, ale nie oszukujmy się - kasa jest potrzebna. Nigdy nie wiadomo, kiedy będzie naprawdę potrzebna.
@DzikiJelonek: To nagle się stało? Ja miałem tak chwilowo, gdy brałem finasteryd, bo włosy zaczęły wypadać. Gdy go odstawiłem, to szybko libido wróciło do normy. Nie powiem, miałem stracha.
@DzikiJelonek: To idź z tym do lekarza. Serio, takie problemy to poważna sprawa. Może masz bardzo nisko poziom testosteronu, a przez to niskie libido lub np. stany depresyjne, słaby humor itd.
@Isouwa: Ee nie przesadzaj. Jeżeli ktoś jest w miarę ogarnięty to nawet wychowując się na wsi sobie poradzi. Moje rodzeństwo dało sobie radę i zarabiają te 20k miesięcznie. Mi nie wyszło i robię w kolchozie, ale im już tak.
@observatore_86: Brat w geodezji, ma własną działalność a siostra jest liderem zespołu w pewnej firmie świadczącej usługi informatyczne. Nie wiem, ile masz lat, ale serio nie masz np. wśród znajomych z klasy osób, które naprawdę dobrze zarabiają?
@observatore_86: Na tirze taką kasę wyciąga? Mam znajomych na tirze i tyle nie mają szans zarobić. Faktycznie nie jest łatwo, ale jak pisałem, części się udaje... Robiąc w kołchozie , nie będąc kierownikiem nie ma szans na normalne zarobki. Ja 3 lata temu potrafiłem zarobić na budowie ponad 7k na rękę, ale z-------l straszny. Fizycznie nie dałbym rady długo tam pociągnąć, chociaż jestem pracowity.
@observatore_86: U Niemca ciężko o dobry zarobek. Ja to i na tira bym poszedł, bo własnej rodziny nie mam, więc mógłbym siedzieć w tirze, ale raczej nie ogarnął bym jazdy. Natomiast jeździć całe życie mając żonę i dzieci to bym na pewno nie chciał. P--------e.
@moja-walka: Najpierw musiałbyś sobie chyba lekcje w szkole jazdy wykupić, by przypomnieć jazdę. A jak kupić samochód, to z kimś kto się zna i Ci doradzi.
@Felixu: To lipa. Ja jazdę ogarniam, bo zostałem do tego zmuszony. A na samych samochodach to polegam na braciach, którzy się dobrze znają i nigdy się na tym nie zawiodłem. Sam trochę się od nich dowiedziałem, ale gdyby nie oni to było by słabo.
@Felixu: U mnie z rodzicami podobnie. Oboje nieogary. Mam natomiast czworo rodzeństwa, co sporo mi w życiu pomogli. Gdyby nie oni, to z pewnością bym igdy nawet do pracy nie poszedł, a tak to mnie chociaż zmotywowali. Prawo też dzięki bratu, bo pojeździłem sporo jego autem i pożyczył na sam egzamin.
@JanNaj358: To dobry ojciec, że się dzieli. Mi to szkoda kasy, ostatnio kupowałem 0,5l w biedrze i płace 36zl. Byłem w szoku, że cena wódy poszła tak do góry.
@Jechanka: Jak tanio? W ogłoszeniu napisał, że miało kilka napraw blacharskich. Łącząc to z tym, że to Mazda to wiadome, że chłop będzie musiał co chwilę ładować kasę w blacharke. Bo nawet jak poprawisz, to niedługo znów coś wyjdzie, tym bardziej w Japończyku.
@Jechanka: Ehh, ludzie odlecieli z tymi cenami. Taka kasa za ponad 10 letnia mazde. W takiej cenie to bym Laguny 3 szukał, ale ja to dieslem jeżdżę, bo na wsi mieszkam, więc oszczędzam na paliwie.
@anonanonimowy321: Wygląd kwestia gustu. Mi taka Laguna się podoba. W dodatku większość jest nieźle wyposażona. Panorama, nagłośnienie Bose, automat i co najważniejsze blacha w ocynku.
Robiłem półroczny ksperyment który zakończyłem w zeszłym tyg, 6-8piw dziennie, chciałem sprawdzić czy się uzależnię i niestety bo nie, myślałem że się jakoś roztyje ale robiąc 30-45 min treningi co 3 dni, a nie pracy nie licze to 15-20k kroków dziennie, przytyłem 0,5kg, licząc swoje kalorie to wychodziło 6k dziennie, wnioski od piwa się nie tyje, co najwyzej biednieje, wy w----------e gnoje jakieś salceson czy pijecie kujawski z kubków do rosołku, dlatego
@maekkkk: Jeżeli jadłeś dziennie 6k kalorii i nie tyleś, to masz wyjątkowy organizm w skali świata. No chyba, że już teraz ważysz ze 180kg, to przy takiej podaży kalorii może byś utrzymał taką wagę.
@maekkkk: Skoro jesz 6k kalorii przy takiej wadze i nie tyjesz to coś znaczy. Kulturyści robiący masę i ważący po 100kg i więcej jedzą ok. 6k kalorii na masie. Więc tak, masz organizm unikalny w skali świata.
@maekkkk: No a ile? Ja ważę 80kg, ćwiczę też 3 razy w tygodniu, w pracy cały dzień na nogach i jem dziennie 2,5 do 3k kalorii i waga stoi w miejscu, a jestem ektomorfikiem.
Gdy jest się samotnym to lepiej chodzić do tego kołchozu. Przynajmniej można oderwać się od myślenia. Nie lubię swojej roboty, ale weekendy są jeszcze gorsze, gdy się siedzi na chacie i nie wiadomo jak zapełnić czas.
Zawsze trzeba szukać pozytywów. Jesteś chociaż zdrowy?
Bo Ja gdyby nie ból stawów i kręgosłupa to pomimo bycia sam, nie byłbym jakoś mega nieszczęśliwy.
A na neetowanie szkoda czasu. Może i dobrze się bawiłeś, ale nie oszukujmy się - kasa jest potrzebna. Nigdy nie wiadomo, kiedy będzie naprawdę potrzebna.