Na pewno macie w swoim otoczeniu ludzi którzy śmiesznie przekręcają słowa, bądź dziwnie je wymawiają... Ja zacznę. Weteryniarz - tate Czostek - szwagier Zeiszczał - babcia Mozella - (czyli mozarella) tate
Wyjeżdżam do pracy- pełno śniegu i ślisko. Nagle, niedaleko domu wzrok mój przyciąga zgarbiona postać. To starsza pani , czasem widuję ja przed maleńką chalupką. Okazuje się, ze odgarnia śnieg... zlamanymi grabiami. Szybki powrót do domu i już po chwili stoję obok niej z łopatą. Chwilę zabrało mi to, co jej pewnie z godzinę. Świetne uczucie gdy ktoś zrezygnowany uśmiecha się i mówi coś, co rzadko (chyba, ze pod tagiem #mikromodlitwa
Zawsze się zastanawiam dlaczego w taki sposób nie realizują opisu panoram w punktach widokowych a przynajmniej ja takowych nie spotkałem, tylko zdjęcia nałożone na białą płytę.
@ocotuchodzi: @ocotuchodzi: bo oprócz tego, że trzeba stanąć idealnie w odpowiednim miejscu bo inaczej się wszystko rozjedzie to jeszcze trzeba być jednakowego wzrostu a z tym już gorzej
@JakisTakiNick: niemal w tym samym czasie zostało przekłutych 5 pakunków z płynnym sarinem w różnych wagonach różnych linii. 12 osób zginęło na miejscu a kilka tysięcy odniosło obrażenia na skutek zatrucia (co jest niesamowitą liczbą biorąc pod uwagę, że każdy pakunek składający się z 2-3 toreb z sarinem miał mniej niż litr pojemności!).
Rozumiem, że opisywana historia kobiety jest wymyślona?
@JakisTakiNick: wybacz, dopiero zauważyłem drugą część komentarza po edycji.
Kobieta w tym wieku zginęła tego dnia na wskazanej stacji, szczegóły zdarzenia są tylko luźną interpretacją.
Wspomniany przypadek wykopania cieknącego pakunku sarinu przez jednego z pasażerów na peron (co przyczyniło się do śmierci kolejnych osób stojących na platformie) podobno miał miejsce.
Zaimponowal mi dzis gosc na kasie w Kauflandzie. Kazdy ruch mial przemyslany. Paragon skladajacy sie z trzech czesci lapal w tak sprytny sposob, ze rozdzielal to szybko i od razu wszystko bylo na swoim miejscu. Jak klient placil karta albo szukal gotowki to kasjer juz sobie ukladal kodem do siebie towar nastepnego klienta. Mial jeszcze czas na smieszkowanie i mile podejscie. Nie za czesto sie widzi takich ludzi... jak bym mial mozliwosc
@Stanley89: Nieczęsto się widzi takich ludzi, bo tylko jelenie się starają za taką płace jaką oferuje przeciętny janusz na kasie. Jaka płaca taka praca.
21 października 1966 roku w Aberfan zginęło 116 dzieci żywcem pogrzebanych w szkole. W kilka minut zginęło całe najmłodsze pokolenie miasta.
21 października 1966 roku dzieci w miejscowej szkole Pantglas Junior School rozpoczęły lekcje o 9 rano. O 9:15, chwilę po tym, jak wszyscy zasiedli w ławkach, na budynek szkoły obsunęła się lawina 150 000 ton rozmokniętej gleby. Cała szkoła została pogrzebana pod obsuwiskiem, które nastąpiło na skutek prac górniczych dokonywanych w tych
@dodoodooo: Ciekawy wpis, plusuję, ale nie podoba mi się ten nagłówek, że zginęło 116 dzieci i później tylko dodane, że poza nimi jeszcze 28 nauczycieli i pracowników. Tak jakby ich życie było mniej warte.
Słyszałem ostatnio historię jak to znajomi pojechali do Anglii na jakąś wymianę czy coś i mieszkają u anglojęzycznej rodzinki co po polsku ani słowa. Oni angielski coś tam potrafią ale daleko perfect. I jednego dnia zadeklarowali że zrobią spagetti na obiad dla wszystkich. Potrzebny był durszlak. Nie wiedzieli gdzie go znaleźć. Nie wiedzieli jak się to nazywa po angielsku. Słownik nie miał takiej pozycji. I wiecie co wymyślili?
@zarejestrowalemsie W zasadzie lepiej jak by staż przyjął. A potem jak by pracodawca odwalal takie numery to do PUP i Inspekcji Pracy. Tak to wyszło ze on odmówił stażu. A to urząd pracy odwalal fuszerke i kieruje do januszy biznesu.
Ja zacznę.
Weteryniarz - tate
Czostek - szwagier
Zeiszczał - babcia
Mozella - (czyli mozarella) tate