A, byłbym zapomniał. Wspominałem że filmowcy mają osobne zestawienie, które w minimalnym stopniu różni się od tego głównego. Na pierwszym miejscu jest „2001: Odyseja kosmiczna”, a „Jeanne Dielman” jest także wysoko, bo na czwartym. Nie znaczy to, że któraś z tych grup ma bardziej rację, tylko prawdopodobnie skupiają się na innych rzeczach. Ktoś, kto w jakimkolwiek wymiarze pracował przy filmie wie, że jego ukończenie to katorga, a zrobienie dobrego filmu to niejednokrotnie
@Joz: Ten film to techniczna bieda i apogeum nudy. Lubię slow cinema ale to były naprawdę flaki z olejem. Wszystko można tak przeintelektualizować. Chitylova, von Trotta, Sheptiko a nawet Varda zjadają stylem i realizacją tematu mierne filmy Akerman na śniadanie. Nikogo na świecie już dawno nie obchodzi co myślą żabojady.
Pod względem dziwności to chyba przebija pomyłkę z Moonlightem parę lat temu.
Zmiana kolejności, przesunięcie Best Picture przed kategorie aktorskie, 15 minut do końca czasu antenowego, czuć że wszystko przygotowane pod tribute pod Chadwicka, Joaquin Phoenix wyciąga kopertę i...
zonk, Hopkinsa nawet nie ma, to co, kończymy, dajcie napisy, najbardziej antyklimatyczny koniec Oscarów jaki widziałem xD
Historia ustanowienia tzw. "kompromisu aborcyjnego" wg prof. A. Dudka, który lewicą na pewno nie może być nazwany:
Odroczona w maju 1991 r. przez Sejm kontraktowy sprawa wprowadzenia prawnego zakazu aborcji powróciła w nowym parlamencie. Kolejny etap konfliktu rozpoczął się jednak poza Sejmem, na Krajowym Zjeździe Lekarzy w grudniu 1991 r. Uchwalony wówczas Kodeks Etyki Lekarskiej zabronił przeprowadzania aborcji, poza przypadkami, gdy ciąża zagraża życiu kobiety lub jest wynikiem przestępstwa. Postanowienia Kodeksu wywołały
Odeszła absolutna legenda polskiego aktorstwa, jeden z największych, który w swoim pokoleniu śmiało mógł rywalizować z Gajosem i Sewerynem, ale w obliczu historii polskiego teatru można go bez cienia skrępowania wymieniać obok Łomnickiego czy Holoubka. Genialna kariera i całkiem spory sukces na Zachodzie (który przecież jest w Polsce miarą klasy artysty). Wojciech Pszoniak. Gwiazda po prostu.
Początki w Diable Żuławskiego, który wyszedł po latach już zdradzał jego nieskrywany aktorski talent. Szybkie dostrzeżenie przez
@Inboxie: Bo jak się maestro narobi cały tydzień to on potrzebuje odpocząć, on chce wystąpić w ładnej sali, gdzie są ładne rekwizyty, ładna scenografia, ładny spektakl i kawałek ładnego koncertu. A czy on gra w teatrze żeby się denerwować? On ma nerwy, on nie był cham. A poza tym nie lubił się gnębić nudnym klikaniem spustu migawki. ( ͡°͜ʖ͡°)
@Joz: uwaga: oglądałem chyba z 12 lat temu- więc może nie specjalnie pamiętam ale:
Dla mnie ten film to nosi w sobie taki z-----y pierwiastek kina wschodnioeuropejskiego gdzie w filmie mamy jednocześnie szalenie wysoki poziom wysmakowania wizualnego (i to bez żadnego cgi), niesamowitą grę aktorską i to wszystko zostaje następnie zmarnowane przez przeintelektualizowanie całego obrazu, jakieś długachne monologi, rozkmniy filozoficzne i brak ciekawszej akcji. W sumie otrzymujemy może mnie film
@BrakPomysluNaNick: Pisałem na pewien konkurs bardzo długi esej o geniuszu Tarantino w tym filmie, ale ze nic nie wygrałem to spróbuję go odszukać. Tak zamykając to w skrócie - Quentin już na własność przejął gatunek o nazwie alternatywna historia, z którym romansował od Bękartów i tworzy illydyczną opowieść: oto film, który pokazuje że filmy mogą być balsamem dla duszy i chwilą odskoczni od wszechogarniającego cierpienia. Liczba metapoziomów w
@NieBojeSieMinusow: Melduję - jeszcze w tym roku pojawi się bardzo obszerne podsumowanie dekady - zarówno w subiektywnym ujęciu filmowym i telewizyjnym, a przed Oscarami (a po ogłoszeniu nominacji) będzie jako takie zestawienie filmowe, co i jak i dlaczego.
Na prędce - ze wszystkich trzech kinowych produkcji Netflixa ustawiłbym Dwóch papieży przed Irlandczykiem, który z kolei jest niewiele, ale wciąż nad Historią małżeńską. Ale to wciąż są dobre filmy.
- Bardzo dziękuję, teraz Włodzimierz Czarzasty, proszę o wylosowanie jednego nazwiska i pokazanie widzom.
- Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Bardzo proszę panie przewodniczący, pytanie do Władysława Kosiniaka Kamysza.
- Drogi Władysławie, walczymy chyba obydwaj o to aby w Polsce przewietrzyć smog polityczny który jest duopolem, POPiSem... Podziwiam waszą walkę w tej sprawie, staram się też pokazywać swoje poglądy, chciałem się zapytać: Czy lubisz mnie Władysławie, w związku z tym?
@Goofas: Cały czas się wstrzymuję, bo nie mam zdrowia. Odgrażam się sam sobie, że jak jeszcze raz zobaczę komentarz symetryzujący propagandę Polsatu, nazywający go w miarę obiektywnym, to zrobię podsumowanie trzech dzienników, żeby pokazać jak bardzo Kurski wykręcił skalę manipulacji, że polsatowskie rzeczy, które cztery lata temu wchodziłyby na główną z płomieniem, teraz uchodzą płazem bo symetryzm.
- Po co martwić się o coś, co się nie stanie? - Doskonałe motto. Powinno widnieć na naszych banknotach.
Nie jestem w stanie stwierdzić czy ostatnia produkcja HBO to najlepszy serial w historii telewizji. Jest zdecydowanie za wcześnie żeby to stwierdzić, taka pozycja musi przyjść w czasie gdy cały entuzjazm opadnie. Podobnie kilkanaście sekund po ekspozji reaktora nr. 4, trudno byłoby
@Joz: w ostatnim odcinku podobała mi sie praca kamery jak Harris/Legasov wstaje i podchodzi do pulpitu przed sądem by wydać oświadczenie. Obraz stabilizuje się na nim a nie na otoczeniu gdy idzie.
Ale pokazać coś znanego to nie jest taka łatwa sprawa. Punkt wyjścia wszyscy znają - eksplozja w elektrowni jądrowej. Pokłosie, niestety też - żyjemy, świat się nie skończył. A mimo to, napięcie i poczucie wszechogarniającej paniki i nadchodzącego armaggeddonu czuć przez cały czas w powietrzu.
@Joz: Tym fragmentem przekonałeś mnie, że warto będzie za jakiś czas ten serial sprawdzić. Niegdyś odczuwałem bardzo podobnie lekturę 1453. Upadku Konstantynopola Rogera Crowleya.
źródło: comment_1670404609jJETJNjjEnMuvPJgy48wbZ.jpg
Pobierz