#przeszedlem Dead Space 3. Grę, która pogrzebała swoich twórców i zakończyła trylogię. Szkoda.
Pierwsze dwie części były świetnymi grami w klimacie scifi horroru z niesamowitym klimatem i przyzwoitym gameplayem. Były to bardziej akcyjniaki niż horrory z krwi i kości (umówmy się, potwory robiące "buuuu" i wyskakujące z wentylacji przestają straszyć po jakichś 30 minutach), aczkolwiek klimat sprawiał, że można było odczuć ciarki na plecach.
Jeszcze w grudniu zabawiałem się pływając statkiem w czwartym Asasynie. A już miesiąc później znowu wleciałem do kolejnego sandboksa od Ubi. Założenia w obu grach podobne, ale ostatecznie ukończyłem.
Czym jest Watch Dogs? To kolejna piaskownica od Ubi, która w swych podstawach nie różni się zbytnio od wspomnianych Asasynów czy Far Cryów. Otoczka jest za to zdecydowanie inna, bo lądujemy w Chicago opanowanym przez wszędobylskie kamery, korporacje, hakerów i
@John_Doenut: ten tryb online z wchodzeniem do czyjejś gry był genialny. Mega proste w założeniu, wchodzisz do czyjejś gry i musisz shakować hosta. Trzeba było wypełnić pasek postępu będąc w określonej odległości od drugiego gracza, a przeciwnik miał za zadanie cię zabić, żeby zatrzymać hackowanie. Mega fajnie można było się ukrywać, pamiętam, że często hackowałem sygnalizację świetlną, na ulicy robił się karambol i ja wjeżdżałem w jego środek udając NPC.
#przeszedlem i splatynowałem "Lego: Władcę Pierścieni".
Gry z legudkami niezbyt często trafiają na moją listę gier do ogrania. Jakieś 6 lat temu miałem przyjemność ogrania i również splatynowania "Lego: Hobbit". Bawiłem się przyjemnie, mimo iż gra nie została dokończona (zawierała tylko dwie pierwsze części).
Podobnie było z Władcą Pierścionka. Niezbyt trudna ale bardzo przyjemna platoformówkowo-logiczna pozycja odwołująca się do filmowej trylogii. W jej ramach będziemy moli odbyć największe wydarzenia z filmu -
@Kekoludek: Idealne do coopowego grania na linii rodzic-dziecko, szczególnie jeśli dziecko jest po seansie :)
Tak, to takie zdecydowanie bardziej dla odprężenia i pochillowania, chociaż niektóre elementy platformowe i mi staremu prykowi potrafiły zajść za skórę :) Sprawdź w przyszłości chociaż jeden tytuł z lego w nazwie żeby spróbować jak Twoje chęci zareagują. Może akurat Ci podejdzie :)
Witam, potrzebuję porady. Wymieniam mojego starutkiego kompa na nowego i przydałoby mi się nabyć też Office'a, który przydaje mi się dość często. Stwierdziłem, że subskrypcję sobie odpuszczę i walnę sobie Officea w wersji "Home and Student 2k21" żeby mieć spokój na lata do przodu :)
Pytanie - gdzie kupić najtaniej, w sposób jak najbardziej legalny? Jest jakiś spis legalnych dystrybutorów? Ceneo wypluwa ich mnóstwo, o 80% z nich nigdy nie słyszałem. Oczywiście
#przeszedlem Stalker: Czyste Niebo. I mam bardzo mieszane odczucia
Czyste Niebo to prequel wydarzeń z części pierwszej. Wcielamy się w Najemnika Szramę, który będzie badał co, lub kto stoi za częstymi emisjami pochodzącymi z Centrum Zony.
Kilka nowości w stosunku do części pierwszej - wojny między frakcjami, możliwość ulepszania ekwipunku, kilka nowych miejscówek + drobny recykling tych już odwiedzanych z Cienia Czarnobyla
@John_Doenut: Dzisiaj Stalker już chyba trochę odstaje od obecnych gier. Moim zdaniem najlepsza była jedynka, ale we wszystkie ogólnie dobrze mi się grało, najwięcej czasu chyba spędziłam w tej pierwszej i zrobiła wtedy na mnie wrażenie właśnie głównie klimatem. Ta gra jest super na modach i ma ogromną scenę moderów, jak przejdziesz wszystkie, a nie grałeś w nie jeszcze to bardzo polecam powrót i pograć sobie z dodatkami od społeczności,
@John_Doenut: Zawsze mnie zastanawiało nietypowe ai w stalkerach, zazwyczaj wrogowie zachowują się w tej grze jak ameby ale zdarzają im się czasami takie przebłyski 200iq jak bym grał przeciwko prawdziwemu graczowi. Już samo to że npce w tej grze potrafią się do gracza podkraść lub go zaskakująco oflankować robi wrażenie jak na tak stara produkcję.
Im więcej oglądam recek nowego Asasyna, tym bardziej odnoszę wrażenie, jakbym oglądał remake jedynki - ładne to, fajnie zaprojektowane miasto, ale nudne, powtarzalne i nijakie. Dobrze, że moja podróż, skończyła się na trójce, więc do Miraża jeszcze daleka droga :)
Pierwszy raz z Księciem spotkałem się w okolicach premiery. Gra mnie pokonała (chociaż w sumie nie wiem czemu, może po prostu byłem za cienki w uszach). Rachunki wyrównałem dopiero teraz (i to też za drugim razem).
Dusza Wojownika kontynuuje wątki z Piasków Czasu. Książę próbuje odwrócić swoje losy, kierując się na wyspę, gdzie owe piaski powstały, aby móc odwrócić swoje przeznaczenie. A teraz trochę subiektywnego chwalenia
@John_Doenut: ja należę do tej drugiej grupy. Mi ta część nie podeszła, o ile zmiana stylu artystycznego mi nie przeszkadzała, tak backtracking i level design był strasznie irytujący. Co chwilę trzeba było sprawdzać poradnik, bo poziomy były mocno nieczytelne, a backtracking też nieoczywisty. O niebo lepiej były zaprojektowane liniowe części 1 i 3. Zapomniane piaski w sumie też spoko. Duszę Wojownika mocno na siłę już grałem gdzieś tak od połowy.
Wziąłem się za platynę, więc rad nierad gram też w gwinta i kompletuję sobie powoli potrzebne karty (aktualnie jestem w Novigradzie). Oprócz kart do kupienia/ za niektóre zadania, klepię także każdego napotkanego karczmarza, kupca, kowala, płatnerza itp itd.
Za pokonanie tych ostatnich wypadają randomowe, zwykłe karty. Czy jest obowiązek oklepać ich wszystkich, tak jak wskazane jest tutaj? (Na wszelki wypadek, każdego pokonanego sobie odznaczam)
Infinite w momencie wyjścia w 2013 roku okrzyknięto niemal mesjaszem gier. Przejrzałem ówczesne recenzje i większość oscylowała w granicach 9-,9,5, chociaż zdarzały się wyjątki. Serio było tak wybitnie?
Zacznijmy od tego, że pierwszy Bioshock to absolutny must have dla fanów gier szeroko pojętych. Fabuła, klimat, gameplay - czysty miód. Dwójka już nie robi takiego efektu wow, ale również to kawał świetnej gry.
@John_Doenut Ja właśnie do tej gry podchodziłem z 10 razy, ale zawsze porzucałem gdzieś w połowie, bo usnąć można było. To samo w sumie mam z Bioshockiem 1. Obie gry wstęp przepiękny i ciekawy, a później robi się to wszystko takie nudne ¯_(ツ)_/¯
#przeszedlem The Walking Dead: A New Frontier. I jak zwykle przy grach od Telltale bawiłem się dobrze.
To trzeci sezon opowieści osadzonej w zombiaczym świecie (nie licząc krótkiego spin offu Michonne, który wyszedł w międzyczasie). Nowy bohater, ale powraca także i znajoma twarz.
Ciężko opisywać coś, w co gra się tak naprawdę szósty raz (ukończyłem pierwsze 2 sezony TWD, oba Batmany i Wolf Among Us). Prosta przygodówka z elementami QTE i bardzo
@John_Doenut: Ja niedawno wróciłam od TWD. Jak dla mnie to gra świetna i mam z nią mile wspomnienia. Jeszcze nigdy nie grałam w 3 część więc przekonałeś (ʘ‿ʘ)
@Krs90: Jeszcze ta muzyka. Polubiłam ten utwór jak pierwszy raz grałam w to w gimbazie. Potem po paru latach zapomniałam, a jak tylko ją dziś usłyszałam to od razu taki flashback fajnych i spokojnych czasów ( ͡°ʖ̯͡°)
@John_Doenut: Jak zwykle, nazywanie Connora nijakim, mimo że tak naprawdę wiele pokazał i przez wiele przeszedł, no ale nie jest kobieciarzem jak Ezio więc jest niestety nudny.
Darksiders to seria gier, która odbiła się niewielkim echem. A zupełnie błędnie bo jest to bardzo przyzwoita seria hack'n'slashowa połączona z niewielkim wkładem mechanik RPGowych. Pierwszą część wspominam bardzo miło. To jak ma się druga?
Sequel nawiązuje bezpośrednio do części pierwszej. Jako, iż jest fabuła jest wariacją dotyczącą Apokalipsy Świętego Jana, to wcielimy się tym razem w rolę Śmierci (w pierwszej części sterowaliśmy poczynaniami Wojny). Bez większych spoilerów -
@John_Doenut: Hack'n'slash to jest diablo czy Titan quest, a to jest slasher z elementami metroidvanii. Warto sprawdzić o czym się pisze, zanim zaczniesz.
#siatkowka