Kiedy byłem małym chłopcem, pojechałem do babci na wieś. Strasznie się nudziłem, grzebałem kijem w piasku i rzucałem kamieniami do stawu.
Nagle poczułem, że ktoś się na mnie patrzy. Moja babcia stała przed wejściem do obory i przywoływała mnie gestem dłoni. Kiedy do niej poszedłem, powiedziała:
- Anon, nadejdzie kiedyś dzień, kiedy napiszesz post na mirko, a setki osób stracą czas na przezytanie go do końca.
@Majki7: Ogólnie adopcja psa ze schroniska nie jest dla amatorów bo to wyższa szkoła jazdy. Nigdy nie wiesz co dostaniesz, jaką pies miał przeszłość i jak był wychowany, a szczeniaka to masz szanse kształtować od małego. No chyba że bierzesz szczeniaka ze schroniska to git.
@badreligion66: Pomijając polityczną aferę, to w wielu państwowych instytucjach są takie fikołki jak jakieś "pokoje i apartamenty dla gości". Przeżytek z czasów PRL trzyma się mocno. Goście to są oczywiście "znajomi królika". Tak samo jeszcze kilkanaście lat temu(nie wiem jak teraz, ale sądzę że też) w każdym ministerstwie była "wojskowa komórka", taki "wydział obronny" i siedziały tam stare trepy. Za PRL to służyło do tego żeby wojsko miało kontrolę nad
@Michael_Jackson_: Byłem w kilku "restauracjach" po rewolucjach i uważam że cały program od początku do końca jest reżyserowany. @ajaj Najgorsze że takie gnioty maja widzów i patrząc po tagach ludzie to komentują emocjonalnie więc odbierają to jako prawdę a nie kolejny serial w stylu paradokumentu
@CH3j: nie każdy oczekuje autentyczności, z tym wiąże się szeroko pojęta rozrywka. Inaczej mało prawdopodobne, aby to przyciągało ludzi, bo ci oczekują chleba i igrzysk.
Swojego czasu było tutaj całkiem spore parcie na moje kalendarze księżycowe, a pojawiło się nawet kilka pytań ostatnio czy są dostępne.
Owszem, są. 120 zł, 50x70. Papier 180 gramów. Pakowane w mocną tubę. Paczkomat, wysyłka w cenie. A żeby się poniosło to robię #rozdajo Dwie osoby z plusujących dostaną taki kalendarz albo plakat z układem słonecznym.
Nagle poczułem, że ktoś się na mnie patrzy. Moja babcia stała przed wejściem do obory i przywoływała mnie gestem dłoni. Kiedy do niej poszedłem, powiedziała:
- Anon, nadejdzie kiedyś dzień, kiedy napiszesz post na mirko, a setki osób stracą czas na przezytanie go do końca.
Dziś
renta
e
n
t
a