Mirki księgowe, jak pokawałkowana i zautomatyzowana jest wasza praca? Pracuję sobie od jakiegoś czasu w korpo i jestem mocno zdziwiony, że jako księgowy mogę być w takim stopniu wyalienowany od własnej pracy. Teoretycznie pracuję w R2R, a się czuję bardziej jak w data entry. Księgowanie to bardziej zasysanie plików csv do SAPa niż cokolwiek co bym kojarzył ze studiów, kursu w stowarzyszeniu czy nawet pracy w budżetówce, gdzie się faktycznie czasami zdarzyło,
@Ignacy_Patzer: same here, siedzę 3 lata w ARach i kompletnie nie czuję się jak księgowa; na rozmowie o pracę nawet nie pytali o wykształcenie w tym kierunku
@Olsea: Tak łatwo jest babę znaleźć? Całe życie praktykuję, a nie ogarnąłem. Nawet bym się z tą jajecznicą przemęczył, meczy nie oglądam, a piwa by nie musiała donosić, bo abstynentem jestem XD.
@Olsea: Studia już ukończyłem i nie polecam. Co do średnio inteligentnych, to generalnie większość społeczeństwa jest średnio inteligentna, bardzo mało ludzi jest mocno odchylonych w jedną lub drugą stronę (na przykład człowiek z IQ 115 będzie w najinteligentniejszych 16% populacji, choć dalej do geniusza mu daleko). Do tego szczerze powiedziawszy więcej złego można doznać od ludzi niemoralnych, ale inteligentnych niż dobrodusznych, ale głupich.
#napierala Każdy z was na tym tagu jest mutantofobicznym normalsem. W armii Mistrza był porządek, dożywotnia opieka zdrowotna, jedność światopoglądowa. Jedność - to jest władza oświecona, liberalna. A na waszych brudnych pustkowiach - anarchia, radiacja, bandytyzm. Wstyd mi za to że byłem człowiekiem.
Mirki autystyczne moje, opracowaliście z czasem jakieś procedury wypadania dobrze w sytuacjach, gdzie mocno się liczy tzw. pierwsze wrażenie (na przykład rozmowa o pracę, próba poderwania jakiejś kobity)? Z ludźmi, których już jakiś czas znam potrafię sobie ułożyć (często nawet całkiem dobre) relacje, ale jak ktoś mnie pierwszy raz widzi, to często patrzy jak na kosmitę. Na rynku pracy i matrymonialnym to mocno przeszkadza, bo nawet jak po czasie się okazuje, że
@Nessiteras_rhombopteryx: No ja też generalnie na rozmowach o pracę się zachowuję w sposób dość formalny i sztywny, odpowiadam wprost na pytania, ale to średnio działa. Jeśli o związki chodzi, to potrzeb emocjonalnych szczególnie dużych nie mam, ale strasznie mnie dobija perspektywa, że się potomstwa nie doczekam.
@Elo_tu_Ziemia: No bycie sobą jest spoko, dopóki nie jesteś w sytuacji, gdzie twoje być lub nie być zależy od tego czy ktoś
#napierala Hej, od dawna chciałam zadać to pytanie. Wiem, że dr Napierała ma dość spory "elektorat negatywny" – sporo osób go kojarzy, ale większość ma raczej złe zdanie, co widać zresztą na tagu. I tak się zastanawiam – dlaczego właściwie?
Posłuchałam kilku jego wywodów na YouTubie i jasne, można go spokojnie określić jako chamskiego, patrzącego z góry na innych. O jego formie można by jeszcze długo gadać, ale właśnie – czy
halo #lodz jak wam się tam żyje? chyba otworzyła mi się furtka do zamieszkania w waszym mieście i zacząłem tę opcją nieśmiało rozważać, przez kilka miesięcy mieszkałem w Poznaniu i to byłoby na tyle z mojego życia w większym mieście, ogólnie byłem zadowolony. Pomińmy aspekt pracy i zarobków, wszędzie zarobię tyle samo
@sikpi: Generalnie nie jest źle. Największym mankamentem jest rynek pracy, ale jak wszędzie tyle samo zarobisz to nie powinien być duży problem. Różnego rodzaju atrakcje miasta (teatr, kino, puby itd.) tutaj też są, a jak zachce ci się czegoś bardzo niszowego w rodzaju wizyty u rękawicznika, to dojazd do Warszawy jest niezły.
@pesotto: Szału ogólnie nie na, ale tragedii też nie. Rynek pracy taki sobie, ale kto odziedziczył lub kupił mieszkanie może przeżyć. Do tego problemy ze zbiorkomem, bliskość Warszawy wysysającej ludzi. Generalnie jest kiepsko, ale zupełnej zapaści się nie spodziewam.
@NieDlaWykopka: Nie wiem czy na nic. Załapać się do czyśćca to i tak spory wygryw. Sądzę, że przypadki ludzi idących po śmierci prosto do nieba są baardzo rzadkie.
W nocy z soboty na niedzielę, nieco po 22 w zeszłym tygodniu niedaleko skrzyżowania Tatrzańskiej z Dąbrowskiego byłem świadkiem nietypowego zdarzenia. Gość podjechał autem na parking, wysiadł z auta, wszedł na jeden z zaparkowanych samochodów i zaczął skakać po dachu krzycząc coś (między innymi mam wrażenie, że artykułował słowa w rodzaju "PATOLOGIA!"). Jakiś czas sobie poskakał, pokrzyczał, wsiadł do samochodu i odjechał. Ktoś wie o co mogło chodzić albo też to widział/słyszał?
@goferek: U znajomego siedziałem akurat to przecież nie wyjdę z bloku pytać jakiegoś być może niestabilnego psychicznie człowieka o co mu chodzi, ale może któryś z miejscowych coś będzie w stanie powiedzieć.
Wbrew antykatolickiej propagandzie, średniowieczne życie intelektualne pełniło kluczową rolę w kształtowaniu się zachodniej cywilizacji. Uczeni późnego średniowiecza stworzyli obszerną naukową tradycję, bez której trudno jest sobie wyobrazić postęp w filozofii przyrody czy nauk przyrodniczych. Na studiach wyższych dominowała logiczna, swobodna i publiczna dyskusja, która zdeterminowała kształt średniowiecznej filozofii. Nic- zdaniem Roberta z Sorbony – nie jest dobrze znane, póki nie zostanie dogłębnie poznane w czasie żarliwej dyskusji. Stawianie wszelkiego rodzaju pytań od
Regres w stosunku do cywilizacji Rzymu był gigantyczny. Nie wiem jak ktoś zdrowy na umyśle, może wieszać że średniowieczne miało jakkolwiek pozytywny wpływ.
Życie średniowieczu było najbardziej zbliżone temu co jest obecnie w Korei północnej, praca i całe życie ukierunkowane na głód.
To nie jest prawda, w czasie średniowiecza miała miejsce choćby prawdziwa rewolucja w rolnictwie przez choćby rozpowszechnienie chomąta i podków (co pozwoliło na wykorzystanie pracy koni w
#warszawa #prawo i znowu pośrednio rozwija się dyskusja, czy powinniśmy mieć karę śmierci. Podnoszą się głosy, że to nie pasuje do naszego wymiaru sprawiedliwości, bo jego głównym celem jest resocjalizacja, a nie karanie. Tak sobie myślę, że to bzdurne założenie. Jako obywatel wolałbym, żeby państwo nie bawiło się w najsprawiedliwszego ze sprawiedliwych w każdym przypadku. Skrajnie odklejeni zwyrole z najcięższymi przewinieniami na karku powinni być permanentnie usuwani ze
@Shoujiki: Jaki wymysł katoli i pójście do piekła jak istniały bractwa i organizacje zajmujące się przygotowaniem skazańców do dobrej śmierci (spowiedź itd.)? Nawet jeśli sprawca kończył swoje życie, to nigdy KK nie chciał żeby po śmierci trafił do piekła, wręcz przeciwnie, starano się mu pomóc pojednać z Bogiem.
Dlaczego historyk który zajmuje się polityką i ideologiami nie rozumie że ludzie oprócz potrzeby żarcia i posiadania ciepłej wody w kranie mają także potrzebę uznania, mają potrzebę posiadania wspólnoty, mają potrzeby duchowe, emocjonalne i tak dalej? On ma autyzm?
@Romska_Palo_Ul_Laputa: Szczerze to bym nie mógł Mentzena, ani Brauna poprzeć z czystym sumieniem. Obyczajówka swoją drogą, ale obaj są radykalnie liberalni i pod katolicką przykrywką kryją się postulaty, które jeszcze mocniej wbiją zwykłego człowieka w ziemię oraz doprowadzą do dalszego demontażu państwa. Byłem konsekwentnym wyborcą RN od kiedy mogłem głosować, ale w pewnym momencie po fuzji z korwinowcami powiedziałem sobie dość - człowiek głosuje na kandydatów z tradycji narodowo-demokratycznej lub
@Jah00: Co do rozwijającej się gospodarczo Polski to niestety przy tej demografii raczej już za moment się zacznie zarządzanie powolnym upadkiem i żadne liberalne zaklęcia tego nie zmienią. Mam wystarczające pojęcie o działaniu państwa, ekonomii i podatkach (jako absolwent firu i certyfikowany specjalista ds rachunkowości) żeby mencenowej propagandy nie łykać. Owszem byliby beneficjenci, ale większość społeczeństwa odczułaby co najwyżej błyskawiczne zwijanie się państwa, prekaryzację oraz nawet szybciej niż obecnie rosnące
@Jah00: Nikt studentów nie uczy marksizmu leninizmu. Pojawia się najwyżej w kontekście historii myśli ekonomicznej. To, że w akademii nie dominuje twoja ulubiona szkoła heterodoksyjna nie sprawa, iż zajęcia się zamieniają w wieczorową szkołę marksizmu-leninizmu. Ekonomię marksistowską (czy tam "ekonomię polityczną socjalizmu") na uniwersytetach wykładali co najwyżej w czasach mojego ojca, te kilkadziesiąt lat temu.
@szynszyla2018: Szczerze to gdyby nie chęć posiadania potomstwa, to bycie singlem by nie było takie złe, ale jednak umierać bezpotomnie to przypał. Zawsze marzyłem o rodzinie i tak z czwórce dzieci. To skupienie na karierze to też rzecz, którą singiel może sobie odpuścić jak ma skłonność do minimalizmu. U mnie zasoby konieczne do utrzymania tej potencjalnej kobiety i dzieci są jednym z mocniejszych motywatorów. Bo bez tego człowiek dużo hajsu
Jedną z rzeczy, których nigdy nie zrozumiem są kobiece kombinacje z włosami. Jak która ma kręcone, to prostuje, a jak która ma proste, to kręci. Farbują się na ciemno (jak która ma jasne włosy) albo na jasno (jak która ma ciemne), albo w ogóle wybierają kolory niewystępujące w naturze. Potem się męczą z odrostami i innymi takimi. Wszystko to zabiera czas, środki i do tego nie przynosi jakichś istotnych korzyści. Od samego
Co by człowiek nie zrobił, to nigdy nie będzie tak imponujące jak Jemeńczycy pokonujący przeciwnika dysponującego kilka razy lepszym sprzętem ( ͡°ʖ̯͡°)
Jedną z rzeczy, które mnie zdziwiły w robocie jest fakt, że z Hindusami da się całkiem łatwo dogadać po angielsku (i na ogół zrozumieć co mówią). Po czytaniu wykopu spodziewałem się, że będzie gorzej.
@Ignacy_Patzer: to znaczy że gadasz z hindusami z USA. Pogadaj z takim prawdziwym z Indii jak będzie robić calla w lato z otwartym oknem na najbardziej ruchliwa ulice
@BedeKsiedzemJakMojTata: To są hinduscy Hindusi z Indii. Dwóch z Kerali nawet z nami na miejscu pracuje. Chociaż ruchliwej ulicy w lecie jeszcze nie miałem okazji usłyszeć, więc wszystko przede mną
to jest bardziej data entry anizeli accounting