
Hushet via Wykop
Miałem tydzień amstaffa z głupoty generalnie, myślałem że sobie z nim poradzę i radziłem. ale zaufania ani krzty nie miałem. O ile się o siebie nie bałem to już o innych za bardzo i go oddałem, nie dlatego że sobie nie radziłem, tylko miałem jakieś obawy. Koniec końców cieszę się z tej decyzji bo co bym nie zrobił to taki pies jednak może być nieobliczalny, a na takie ryzyko nie mogę pozwolić













