Dziś minął tydzień od całego zajścia. Nawet nie wiem, kiedy to zleciało.
Odwiedziła nas dziś babcia, więc miałem dłuższą chwilę, by wyskoczyć do Różowej. Tak jak wcześniej wspominałem, przez weekend nic nie zapowiadała żadnych nowych informacji o stanie zdrowia. Przyjechałem do niej gdzieś na półtorej godzinki, porozmawiałem, ale ciężko mi wypowiadać slowa. Położyłem głowę o jej oparcie łóżka trzymałem ją za rękę i obserwowałem, jaka jest spokojna. Zaniepokoiło mnie jednak jej niskie ciśnienie,
@Gmeras: bardzo smutno się to czyta. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co czujesz. Nawet Ciebie nie znam, ale historia Twojej różowej tak mnie też uderzyła, że serio kilka razy dziennie wchodzę patrzeć na Twoje posty i liczę, że w końcu pojawią się bardzo pozytywne informacje. I trzymam mocno kciuki, żeby w końcu tak się stało, w końcu dość często się słyszy o różnych cudach w medycynie. Mam nadzieję, że będzie
@eaxene moja córka ma już prawie 9 lat, pamiętam takie imprezki i aż się uśmiechnąłem, szanuj te chwile i je celebruj bo to się zmienia z dnia na dzień.
Takie gadanie że tak trudno znaleźć pracę jako programista, a mój znajomy mid angular znalazł nowa prace w ciągu tygodnia. Teraz pracuje w znanej firmie Uber jako dostawca jedzenia. #programista15k #pracait
Kolejny dzien szczucia jednych na drugich przez trolla. Ten profil codziennie cos wynajduje zeby jedna grupe napuscic na druga. Wolam #moderacja bo moze w koncu cos daloby sie zrobic... Jak nie "psiarze" to "julki" jak nie julki to kobiety vs mezczyzni itd itp...
Zauważyliście, że jak idziecie z wózkiem alejką w markecie to jak stoi facet jakimś sposobem widzi cię z daleka i przesuwa wózek żebyś mogła przejść, odsuwa się, ogarnia, że są ludzie dookoła i nie jest sam.
A jak stoi baba to będzie stała na samym środku i nawet nie drgnie. Jak się powie "przepraszam" to jeszcze spojrzy zdziwiona czego od niej chcesz. Jak jedzie wózkiem to jak czołgiem. Potrafi wjechać ci w
@GigaAnon: dla m0kebe to nie dla polaka biedaka ( ͡°͜ʖ͡°) polaczki będą mogli napisać dopiero jak będzie miała bombelka po śniadym, zawsze znajdzie się jakiś kukold
Odwiedziła nas dziś babcia, więc miałem dłuższą chwilę, by wyskoczyć do Różowej. Tak jak wcześniej wspominałem, przez weekend nic nie zapowiadała żadnych nowych informacji o stanie zdrowia. Przyjechałem do niej gdzieś na półtorej godzinki, porozmawiałem, ale ciężko mi wypowiadać slowa. Położyłem głowę o jej oparcie łóżka trzymałem ją za rękę i obserwowałem, jaka jest spokojna. Zaniepokoiło mnie jednak jej niskie ciśnienie,