
Dziś minął tydzień od całego zajścia. Nawet nie wiem, kiedy to zleciało.
Odwiedziła nas dziś babcia, więc miałem dłuższą chwilę, by wyskoczyć do Różowej. Tak jak wcześniej wspominałem, przez weekend nic nie zapowiadała żadnych nowych informacji o stanie zdrowia. Przyjechałem do niej gdzieś na półtorej godzinki, porozmawiałem, ale ciężko mi wypowiadać slowa. Położyłem głowę o jej oparcie łóżka trzymałem ją za rękę i obserwowałem, jaka jest spokojna. Zaniepokoiło mnie jednak jej niskie ciśnienie, ale lekarze mówią, że jest stabilna ciśnieniowo – najprawdopodobniej coś na czujniku się zatkało.
Podoba mi się tam zachowana intymność na prośbę ogrodza nas kotarą, przychodzą tylko podać leki czy coś innego zrobić przy pacjencie
Po wczorajszym, można powiedzieć, spokojnym dniu dla głowy, dzisiejszy był strasznie słaby emocjonalnie. Po chwili zabawy z dzieckiem i ogarnięcia domu musiałem się położyć na 30 minut. Czuję się zmęczony. Noce na szczęście są w porządku.
#chcesiewyzalic
Odwiedziła nas dziś babcia, więc miałem dłuższą chwilę, by wyskoczyć do Różowej. Tak jak wcześniej wspominałem, przez weekend nic nie zapowiadała żadnych nowych informacji o stanie zdrowia. Przyjechałem do niej gdzieś na półtorej godzinki, porozmawiałem, ale ciężko mi wypowiadać slowa. Położyłem głowę o jej oparcie łóżka trzymałem ją za rękę i obserwowałem, jaka jest spokojna. Zaniepokoiło mnie jednak jej niskie ciśnienie, ale lekarze mówią, że jest stabilna ciśnieniowo – najprawdopodobniej coś na czujniku się zatkało.
Podoba mi się tam zachowana intymność na prośbę ogrodza nas kotarą, przychodzą tylko podać leki czy coś innego zrobić przy pacjencie
Po wczorajszym, można powiedzieć, spokojnym dniu dla głowy, dzisiejszy był strasznie słaby emocjonalnie. Po chwili zabawy z dzieckiem i ogarnięcia domu musiałem się położyć na 30 minut. Czuję się zmęczony. Noce na szczęście są w porządku.
#chcesiewyzalic
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Któryś Mirek mi zasugerował że to powinien być psycholog kryzysowy a nie do spaw np. depresyjnych.
Napisałem gdzieś wcześniej że takie rozmowy jak tu mi pomagają. Wsparcie rodziny też bardzo doceniam. A emocje będą jeszcze długo mnie targać. Ale powiedziałem sobie ze jak moja głowa będzie szwankować w nie tę
Do szpitala nie planuje go zabierać
(siedziała na 100% mam dowód w postaci zdjęcia że siedziała przed pokojem obserwacyjnym, zdjęcie wysłane parę minut po północy, garmin urwał rejestrację pulsu również zaraz po północy zrobiła teoretycznie 107 kroków )
Szpital
W pracy mam urlop bezpłatny, będę potrzebować w tym roku dużo urlopu na różne losowe sytuacje czy to jakieś lekarze z synem czy to ze mną.
Sam będę miec zabieg usunięcia guza tarczycy, przed operacją też będę musiał zrobić kompleksowe badania. W ten wtorek miałem robioną biopsję czekam na wyniki.
Od poniedziałku chcę wrócić do pracy trochę sie zajadę fizycznie