Wracałem jakiś czas temu polskibusem. Autobus miał opóźnienie ponad 2-godzinne. Powołałem się na rozporządzenie 181/2011 w którym są dwa wyjścia w takiej sytuacji:
1. a) kontynuacją podróży lub zmianą trasy do miejsca docelowego, bez dodatkowych kosztów i na warunkach porównywalnych do warunków przewidzianych w umowie transportowej, w najwcześniejszym możliwym terminie:
b) zwrotem ceny biletu oraz, w stosownych przypadkach, nieodpłatną powrotną usługą autobusem lub autokarem do punktu rozpoczęcia podróży, określonego w umowie transportowej, w najwcześniejszym możliwym terminie.
Opcja a) nie była komunikowana, więc zażądałem zwrotu pieniędzy + kwota odszkodowania. Polskibus twierdzi, że opóźnienie nastąpiło ze względu na trudne warunki na trasie (chodziło o fakt, że wszyscy wracali z urlopów na boże Ciało), które nie są zależne od nich, więc zwrot się nie należy. WTF, co ma Boże Ciało do tego? Miał ktoś podobną sytuację?
1. a) kontynuacją podróży lub zmianą trasy do miejsca docelowego, bez dodatkowych kosztów i na warunkach porównywalnych do warunków przewidzianych w umowie transportowej, w najwcześniejszym możliwym terminie:
b) zwrotem ceny biletu oraz, w stosownych przypadkach, nieodpłatną powrotną usługą autobusem lub autokarem do punktu rozpoczęcia podróży, określonego w umowie transportowej, w najwcześniejszym możliwym terminie.
Opcja a) nie była komunikowana, więc zażądałem zwrotu pieniędzy + kwota odszkodowania. Polskibus twierdzi, że opóźnienie nastąpiło ze względu na trudne warunki na trasie (chodziło o fakt, że wszyscy wracali z urlopów na boże Ciało), które nie są zależne od nich, więc zwrot się nie należy. WTF, co ma Boże Ciało do tego? Miał ktoś podobną sytuację?











Hej! Pierwsze w tym roku wykopowe ognisko staje się faktem. Wszyscy są mile widziani!
Na początek garść konkretów:
MIEJSCE:
źródło: comment_ZzNVdiIZh2qcA115BgYqCTh1YwSffnEU.jpg
PobierzProps za konkretną inicjatywę, udanej zabawy.