Wiem że zaraz wyleje się na mnie wiadro pomyj za nierealne podejście do świata.
Cierpię wewnętrznie że moja ewentualna przyszła dziewczyna / żona będzie miała kogoś przede mną bo świat tak jest stworzony i nie ma innego wariantu.
Mój pierwszy i jedyny związek rozleciał się prawie 10 lat temu. Naprawdę ją kochałem. Zanim do czegokolwiek doszło zwlekałem miesiące żeby się upewnić czy to rzeczywiście ta jedyna. I długo po fakcie małymi krokami
Cierpię wewnętrznie że moja ewentualna przyszła dziewczyna / żona będzie miała kogoś przede mną bo świat tak jest stworzony i nie ma innego wariantu.
Mój pierwszy i jedyny związek rozleciał się prawie 10 lat temu. Naprawdę ją kochałem. Zanim do czegokolwiek doszło zwlekałem miesiące żeby się upewnić czy to rzeczywiście ta jedyna. I długo po fakcie małymi krokami














Nie pasuję do tego.
Nastoletniej miłości nie przeżyłem. Karteczek na walentynki, balów szkolnych w czasach gdy gimnazjaliści lizali się po szkolnych kiblach.
Na pierwszą miłość musiałem czekać do 22 urodzin a i tak od niej uciekłem po dwóch latach nie mogąc zaakceptować przeszłości partnerki.
Nikogo równie dobrego nie poznałem przez następne 10 lat a
@GaldCC: nie ma męczenników, są tylko ochotnicy
@GaldCC: tymczasem chuopy 30+
źródło: DPN8X_GUQAAWq64
Pobierz