bierzecie apteczkę na rower? ja mam w plecaku, w sobotę się przydała.
kobieta przywaliła głową w asfalt. krew się leje, nieprzytomna, mąż krzyczy, córka trzyma jej głowę jakąś bluzą. jakieś 12lat, bardzo opanowana.
miałem bandaż, udało się to zatamować, kobieta odzyskała przytomność, mąż ją chyba skutecznie wybudził albo sama doszła do siebie. Ale ten początek był dramatyczny, spojrzenie miała takie nieobecne, nie jarzyła co się stało.
pojawiła się karetka, chyba skończyło się
kobieta przywaliła głową w asfalt. krew się leje, nieprzytomna, mąż krzyczy, córka trzyma jej głowę jakąś bluzą. jakieś 12lat, bardzo opanowana.
miałem bandaż, udało się to zatamować, kobieta odzyskała przytomność, mąż ją chyba skutecznie wybudził albo sama doszła do siebie. Ale ten początek był dramatyczny, spojrzenie miała takie nieobecne, nie jarzyła co się stało.
pojawiła się karetka, chyba skończyło się












jak przygotowujecie się do dłuższej wyprawy/ "szybszej" jazdy pod względem dietetycznym.
Dla przykładu dajmy trasę np. 200km (raczej całodniowa) powiedzmy dla gravela przy prędkości średniej ok. 25km/h
W
Jeśli mi został z obiadu makaron z kurczakiem/lososiem, to wtedy to - dobrze mi siedzi Rummo. A domyślnie wjeżdża chałka
Raczej nie buduję nic w dni wcześniejsze, tylko staram się jeść regularnie na rowerze:
- żele / żelki dla wygody (różne, dobre żelki ma np. decathlon - energy fruit jellies, i fajnie popakowane