Dziś odebrałem auto. Finalnie wyszło od 5 do 6 litrów wody w zatankowanym do pełna aucie ~ 45L. Orlen ma 14 dni na odniesienie się do sprawy. Zastanawiam się czy zgłaszać na policję, może przyśpieszą sprawę.
@soxn: zgłoś do służby celno-skarbowej na bank przyśpieszą sprawę, u mnie w okolicy w dystrybutorze zamiast PB był ON i komuś auto rozwaliło to byli pierwsi przed policją
@soxn: Odpowiadam - zbiornik został już posprzątany, paliwo uzupełnione w prawidłowych proporcjach a państwowa spółka pod kuratelą rządzącej partii odpowie Ci, że najpewniej dolałeś sam wody żeby ich oczernić i zrobić antypolski (powtarzam - ANTYPOLSKI) PR i zniszczyć wizerunek Orlenu, ewentualnie, jeśli się dogadasz to może okaże się, że miałeś nieszczelny zbiornik paliwa.
@emesi: XDDDDD To taka osoba co kupiła aparat za 2k i trzeba sie jeszcze na nim znać xD Przerabiam to w domu. Siostra kupiła A6000, pobawiła sie godzinę i odłożyła "na później" bo nawet nie wiedziała jak sie zoom robi. Babka próbuje kasę wyciągnąć i tyle.
@izkYT o, znalazły się. Były w płaszczu, który ubrałem wczoraj pierwszy raz od roku, nie mam zielonego pojęcia kiedy je tam wsadziłem. A jeszcze jak będzie miejsce siedzące w pociągu to już całkiem luksus.
Zakonczylisny swoje dzialania, wracamy do bazy. Nasz nocny teren dzialan polozony byl od niej okolo 6km na wschod. Na tym odcinku uczestniczyl pluton skladajacy sie z 4 zastepow - kazdy w obsadzie 5 osobowej + samochód dowodzenia i łącznosci (zdj nr 2).
Dzień 1 godzina 22:45 (czas lokalny 23:45) Podsumowanie dnia pierwszego i działań na miejscu:
Nasze cele na dzień dzisiejszy polegały na zakwaterowaniu w bazie, przyjęciu wozów i sprzętu od swoich kolegów, sprawdzeniu kompletnosci oraz informacji zwiazanych z ewentualnymi usterkami lub brakami. Planowo bylo poswiecenie na to 30-60 minut, lacznie ze zbiciem piony, rozmową i zebraniem wywiadu o informacjach najbardziej nam przydatnych od kolegow ktorzy spedzili tu 2 tygodnie.
@0zI: w kwietniu zmarla moja mama, miala raka. Tato nie potrafil sie pogodzić z tym bardziej niz my, widzialam ze gaśnie. 11 sierpnia moj tato, chlop jak dąb, tak nasz czołg ktory zawsze "działa" doznal takiego zawalu ze mimo 1.5h reanimacji nie udalo sie.. nie potrafie sie pozbierać. 4 miesiące i nie mam rodzicow :( Moge tylko naosac trzymaj sie :(