Tak czasem sobie siedzę i myślę - że jednak w zajebistych czasach żyjemy. Nie doceniamy jaki skok zanotowaliśmy. Jakie mamy możliwości względem naszych przodków.
Pochodzę z Podlasia, wieś 2 tysiące mieszkańców, gmina 4 tysiące. 10km dalej jest granica z Białorusią. Od jakiegoś czasu mocno się wkręciłem w #genealogia badając losy mojej rodziny. 300 lat do tyłu na tej samej ziemi moi przodkowie wszyscy w linii prostej się parali rolnictwem. 300 lat,
Swiat jest bardziej dostepny a jednak jakosciowy świat jest coraz dalszy
@dominos-will-fall: Chyba do Ciebie nie doleciało. W okresie międzywojennym nie było jakości na wsi. Brukiew, fasola, ziemniaki, kasza plus to co akurat rosło, włączając trawy, to było 80% posiłków, a nie odmiany pomidorów. Odmian jabłek w przeciętnej wsi z okolicami miałeś z 3. Małe i kwaśne. Wiesz dlaczego rydz jest lepszy niż gołąb na dachu? Że chleb żytni był
@ruskizydek: ja nigdy nie widziałem żadnego przegrywa pracującego w maku, tylko zawsze jakieś bardziej przystojne osobniki ale ja rzadko bywam w takich przybytkach
@jest_agrest-nie_ma: Nie mogę bić żony, bo akórat gram. ( ͡°͜ʖ͡°) Ale bym ci wtłuk. Masz szczęście, że online nie można zapałzować. ( ͡º͜ʖ͡º) Teraz nie mogę sie napić, bo nie będę miał cela. Napiję się jak skończę grać.(・へ・) Chciałem kupic żonie coś na rocznicę, ale jestem alkocholikiem, więc wybór był prosty. Kupiłem skórki do
Od jakiegos czasu zauwazylem ze moj wzrok coraz gorzej radzi sobie z dostosowaniem ostrosci. Gdy patrze chwile w telefon i przerzucam spojrzenie na inny obiekt gdzies w oddali, to musze poczekac kilka sekund zanim ostrosc sie skalibruje. Wiem, ze to pewnie pesel puka do drzwi, aleczy tez tak macie?
@gedzior84 tak. To wina telefonu. Oczy żeby patrzeć blisko muszą się wytężać. Ostrość na nieskończoność jest domyślnym rozluźnieniem mięśni gałki. Im dłużej patrzysz z bliska, tym trudniej oku się rozluźnić żeby patrzeć dalej. Mięśnie są przeciążone i spięte.
@Szyszkalogin: Taa typowy tok myślenia plebsu dzieciorobów, narobić dzieci, byle narobić "jakoś to będzie" ale co do gara im się wsadzi i czy ich przyszłość będzie dobra i zagwarantowana, to już przez te spłaszczone zwoje mózgowe im nie przechodzi.
Pochodzę z Podlasia, wieś 2 tysiące mieszkańców, gmina 4 tysiące. 10km dalej jest granica z Białorusią. Od jakiegoś czasu mocno się wkręciłem w #genealogia badając losy mojej rodziny. 300 lat do tyłu na tej samej ziemi moi przodkowie wszyscy w linii prostej się parali rolnictwem. 300 lat,
źródło: image
Pobierz@dominos-will-fall: Chyba do Ciebie nie doleciało. W okresie międzywojennym nie było jakości na wsi. Brukiew, fasola, ziemniaki, kasza plus to co akurat rosło, włączając trawy, to było 80% posiłków, a nie odmiany pomidorów. Odmian jabłek w przeciętnej wsi z okolicami miałeś z 3. Małe i kwaśne. Wiesz dlaczego rydz jest lepszy niż gołąb na dachu? Że chleb żytni był