151 / 225
Kolejny raz długa przerwa pomiędzy wpisami, połączona z brakiem czasu na naukę, ale wpadłem na pomysł, że i to można jakoś wykorzystać i dla odmiany chciałem się podzielić tym, jak się nie uczyć języka obcego. Najprościej rzecz ujmując: nie warto jest się uczyć samych słówek. Mówię o tym dlatego, ponieważ przez ponad miesiąc głównie powtarzałem poznane wcześniej słownictwo i o dziwo, moja znajomość słownictwa nie tylko się nie polepszyła, ale
Kolejny raz długa przerwa pomiędzy wpisami, połączona z brakiem czasu na naukę, ale wpadłem na pomysł, że i to można jakoś wykorzystać i dla odmiany chciałem się podzielić tym, jak się nie uczyć języka obcego. Najprościej rzecz ujmując: nie warto jest się uczyć samych słówek. Mówię o tym dlatego, ponieważ przez ponad miesiąc głównie powtarzałem poznane wcześniej słownictwo i o dziwo, moja znajomość słownictwa nie tylko się nie polepszyła, ale













Właśnie skończyłem czytać Ночной Дозор i uznałem, że będzie to dobry moment na napisanie czegoś więcej na ten temat. Jakieś 4 miesiące (i dokładnie 40 godzin nauki) temu pisałem, że książka ta jest zdecydowanie zbyt trudna dla mnie. Teraz mógłbym przeczytać coś podobnego bez zaglądania do słownika. Sekret tkwi w tym, że nie trzeba znać wszystkich słów, żeby rozumieć fabułę. Uczucie podobne jak przy pomijaniu nieinteresujących nas opisów w książkach.
Najważniejsze
Też tak to próbowałem ugryźć, na przykład wziąłem się między innymi za czytanie "Marsjanina" po hiszpańsku, ale..