Jako domorosły psychoanalityk to ja widzę w tym Pinokiu kogoś kto stoi przed ścianą, zaklina rzeczywistość i ją wypiera, tym ciągłym powtarzaniem jak się cieszy i jak jest wspaniale i jak wszystko odbywa się po jego myśli... a tak naprawdę jest na granicy przełamania i spadku w depresję.
Pinokio stań w prawdzie! Życie sobie rozpieprzyłeś xD
Siedzi tak na tych parkingach, czasem spotka ludzi na wakacjach w kamperach za grube setki tysięcy, choć oni zwykle stają na legalnych miejscówka, na pewno tez nomadów z dużo lepiej wyposażonym sprzętem i pewną stałą zdalną pracą. Tymczasem Janek: je najtańsze żarcie, niby ćwiczy a widać że jest w ciągłym deficycie, każdy fant za free go cieszy, nie odwiedza knajp i atrakcji. K---a, niemalże jak
@Halinek11: te osoby z kamperow za 85k przyjechali odpocząć i spotkali biedaka xd Janek na parking leśny wielki na mierzei wiślanej przyjeżdża aby przeżyć. Oczywiście na koszt innych
#yanek Z odcinka na odcinek ten gość przebija kolejne granice głupoty. W jednym odcinku topi śnieg, żeby mieć wodę do kąpieli. W dzisiejszym zaś pochwalił się, że przez ponad dwa tygodnie wyprodukował mniej niż 47 l szarej wody. Przecież to wychodzi średnio 3,4 l szarej wody na dzień, przy założeniu że liczymy 14 dni, a on chyba siedział tam dłużej. Przecież szarą wodę „produkuje się” nie tylko podczas mycia, ale
@Tom3kt: Ta działka też mnie zastanawia. Przecież to było jego marzenie, a dawno nic o niej nie wspominał. Sam pamiętam czasy, kiedy jeździł doblo i początkowo ducato, że bez wspomnienia o działce nie było odcinka. Obstawiam, że mógł ją nawet sprzedać, teraz wiecznie podkreśla, że jego bus jest domem. Chociaż sam nie wiem jak to jest z rodosami w takiej Warszawie.
@lukies2221: o co Ci chodzi? Normalna karma przecież, kupuję podobną moim psom i też podgrzewam :D a tak serio to o jakim wstydzie mówisz? ten krętacz nie ma żadnego wstydu. Gdyby go miał to dawno by wrócił na fotel lidera sprzedaży w Decathlonie zamiast robić z siebie pośmiewisko.
#yanek Gonienie za pieniędzmi jest bez sensu i Janek już nie goni, bo kiedyś gonił, ale nie dogonił... Sens ma gonienie w 10 stopniowym mrozie, w szmacianych kierpcach, po przymarzniętej plaży za bursztynami, które będzie można spieniężyć. Swoją drogą już się nie mogę doczekać tej gustownej, własnoręcznie, przez tego estetycznego troglodytę, wykonanej biżuterii
@Zoyav: neet daje chwilowe zadowolenie, po czasie zawsze przychodzi depresja. Już lepiej pchaj do przodu to życie co masz, szukaj zadowolenia z drobnych sukcesów. Szybko zleci do emerytury
Jakieś baby stoją kolejce w żabce. Myślicie, że jak zwrócę ekspedientce uwagę że jestem akcjonariuszem, to mnie obsłuży priorytetowo? To tak działa? Powinno tak działać. Ja wykładam na jej pensje
źródło: 1000013059
Pobierz