#jazzfusion #jazzrock #polskamuzyka (jazz nie taguję, bo nie znam tej społeczności na wykopie i nie wiem czy mnie nie spalą na stosie ( ͡°͜ʖ͡°)) #cultowe (1375/1000)
Taka ciekawostka, może się komuś przydać - najtańszy bilet na pociąg Hamburg - Monachium kosztuje na za tydzień 120 euro (ICE DB) ale jak kupisz bilet Hamburg - Innsbruck to zapłacisz 87 euro (ICE ÖB) i wysiadasz w Monachium ¯\(ツ)/¯ #niemcy #podroze
Neurosis - Given to the Rising z płyty pt. Given to the Rising (2007)
Niedoceniony przeze mnie album od Neurosis, a to dlatego że jak zacząłem ich słuchać obsesyjnie koło 2010, to wciągnąłem na raz całą dotychczasową (ówcześnie) dyskografię kończącą się właśnie na tym albumie. Miałem więc kolekcję, w której było z 6 albumów lepszych/bardziej klasycznych i w ogóle ach i och. Kolejne płyty Neurosis poznawałem już z wypiekami na twarzy kiedy wychodziły w 2012 i 2016, po jakimś tam oczekiwaniu i z nutką ekscytacji. Można więc powiedzieć, że Given to the Rising wpadło u mnie w swego rodzaju dziurę poznawczą ( ͡°͜ʖ͡°) Stanowi to kolejny dowód na to że chronologia, kontekst czy timing poznawania konkretnego contentu, rzutuje potem na jego odbiór już do końca - wciąż nie znam dobrze tej płyty, wciąż umieściłbym ją na szarym końcu swoich priorytetów w dyskografii Neurosis. A to
Witam na komisji macierzyńskiej. W związku z ustawą o pełnym równouprawnieniu oraz decyzją referendalną kobiet o nie partycypowaniu w wojnie oraz przygotowaniach do niej informuję panią o obowiązku obrony demografii.
The Dillinger Escape Plan - We Are the Storm z płyty pt. Miss Machine (2004)
Twórczość DEP co prawda wchodzi mi tym lepiej im bardziej poukładane i piosenkowe są ich numery, ale tego chaosu z początku dyskografii nie mogę pominąć :)
IMHO, płyta z 1999 Calculating Infinity dla mnie najlepsza. Jak szukacie czegos bardziej "melodyjnego" to polecam Botch - płyta We are the Romans. Pierwsza płyta American Nervoso ma prawilną wersję Thank God for worker bees.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Czy też stosujecie zasadę ograniczonego zaufania do kobiet w miejscu pracy? Pomijam powszechnie znaną toksyczność aktualnych trendów (dyskryminacja DEI, działy HR, zjawisko girlbossingu) i ryzyko fałszwych oskarżeń/plotek, nawet, jeśli relacja jest czysto profesjonalna. Chodzi mi przede wszystkim o to, że nawet, jeśli relacja przebiega w porządku, to kobiety często:
- są bardzo oportunistyczne i nie doceniają/nie odwzajemniają wsparcia (prawo Briffaulta rozszerza się poza dziedzinę związkową), - włączają tryb subtelnej przemocy relacyjnej i manipulacji w trudnych i konfliktowych sytuacjach, - mają tendencję do przypisywania sobie cudzych zasług, stopniowego przejmowania przestrzeni, i autoreklamy wykraczającej poza faktyczny wkład.
Popełniłem ten błąd i pomagałem nowej lasce i do tego jeszcze zaczęła "czarować" (młoda ładna zgrabna). Trochę się zdystansowałem po jakimś czasie bo głupi nie jestem i takich sztucznych "relacji" to ja nie potrzebuję - żeby kogoś na swoim garbie jeszcze nosić. I teraz jak ją kulturalnie bez spiny zlewam (mam swoje obowiązki i nie obejmują one wiecznego pomagania jej we wszystkim) to ma pretensje i bywa, że robi mi koło d--y. Na dodatek spyknęła się z gachem z innego działu i ten też nie raz już mi wygarną że czemu jej nie chcę pomagać jak mnie prosi.
Ciekawostka.#codzisrobimy znani bardziej jako #codzisdzisreklamujemy razem z #piwnykrzychu jakiś czas temu zaczęli budowę #domza150 z projektu nieobecnego już #lukaszbudowlaniec. Dla inwestora własnego widza.Ale sprawy się skomplikowały inwestor im podziękował lub na odwrót.Nie są podane przyczyny. Teraz widownia milusińskich jedzie po tym inwestorze równo miesza go z januszami biedakami i innymi.Nie znając szczegółów zerwania umowy.Co nie przeszkadza milusinskim a wręcz polubiają takie
może inwestor chciał mieć udział w hajsach z reklam i o to poszło
@Medyk_Z_Medyni: Już prędzej, że ZUS poszedł w górę i trzeba było wynegocjować lepsze stawki (ale to nie piekarnia) XD. Na szczęście mi od 2 lat nawet YT nie poleca tego ich syfu.
Galaxie 500 - Blue Thunder z płyty pt. On Fire (1989), ale tu w singlowej wersji z saksofonem z EPki pt. Blue Thunder (1990)
No cóż, raz na kilka wpisów pod tagiem ląduje coś zupełnie z innej bajki i tak jest i teraz. Do przeróżnych slowcorowych/dreampopowych zespołów mam mniejszy lub większy sentyment, do Galaxie 500 może mniejszy niż do Low albo Slowdive, ale i tak zapodaję :) nie samymi szatanami człowiek żyje ( ͡°͜
Mehuggah - Clockworks z płyty The Violent Sleep of Reason (2016)
Ostatnio było pod tagiem kilka zasłużonych kapel, ale ze stosunkowo nowym materiałem, który "nie jest taki wcale zły", to i dzisiejszy Mesh się wpisuje w ten trend.
źródło: IMG_20240904_232357
Pobierz