@BlackpillMonster: Chłop chyba zapomniał o podstawowej zasadzie, że takie gównokursy/certyfikaty robi się za hajs z kołchozowego budżetu właśnie do tych celów przeznaczonego, a po tym bóldupieniu wnioskuję, że przewalił swoje 3k XDD
@BlackpillMonster: Ktoś pochodzący z rodziny kołchoźników polskich, mieszkający w Polsce powiatowej, w życiu nie dostanie się na stacjo na AGH. Zostają zaoczne + robota w kołchozie. A że są to ciężkie studia, raczej nie da rady, więc rzuci studia/wywalą go i będzie musiał j---ć w takim łagrze do końca życia. Uroki urodzenia się w biednej, niewykształconej rodzinie.
@Isouwa: Dostanie się i może nawet jak dochody w rodzinie niskie to stypendium socjalne, a później naukowe. Sęk w tym, że studia to również socjalizacja, szukanie połówki, imprezy i finalnie znajomości. Później poważna próba czyli znalezienie pierwszej roboty przy ogromnej konkurencji, a na rozmowach rekrutacyjnych szczególnie prowadzonych przez postjulki umiejętności miękkie, wygląd i dynamina daje dużo w rekrutacji. @some_ONE Główne ograniczenie to utrzymanie się na studiach trudnych gdzie nie
@BlackpillMonster: Vercel to jest złoto, taką platformę do dojenia frajerów zrobić to trzeba mieć łeb. Są i "appki" które mogłyby spokojnie działać na najtańszym gównosharedzie za 50zł rocznie, a founderzy płacą w tysiącach miesięcznie za Vercela bo tak xD
Skąd się wzięło to, że polscy programiści uważają się za lepszych od innych zawodów?
Obserwuję to od lat i dalej nie mogę tego ogarnąć.
Wchodzisz na jakąkolwiek grupę, wykop, reddita - wszędzie to samo. "Pasjonat" po bootcampie już patrzy z góry na hydraulika, który wyciąga 20k na miesiąc i w weekend nie odbiera telefonu. Kamilek, co skończył politechnikę i klepie CRUD-y w Java Spring od dwóch lat, na poważnie uważa, że jest lepszy od
Hydraulika robot nie zastąpi przez najbliższe 30 lat, bo ktoś musi fizycznie wejść pod zlew
@BlackpillMonster: Tego nie byłbym taki pewien. Jeżeli będzie niedługo - jak zapowiadają - boom na androidy domowe, to zaraz pojawią się i specjalistyczne roboty do takich prac, a może i te same androidy z czasem będą wytrenowane do wszystkiego co będzie w stanie zrobić człowiek. Może nie za 5 lat, ale za 10-15 jest to
Kolejny dzień, kolejna spowiedź przed Julką, więc czas na małe przypomnienie dla tych, co jeszcze wierzą, że ich "10 lat doświadczenia" coś znaczy. Ano nie znaczy. I to nie ja tak mówię - to nauka mówi od 1968 roku, tylko nikt w HR nie czytał.
10 lat w korpo to często 1 rok powtórzony 10 razy. I jeszcze na minus.
Siedzisz od dekady w tym samym kołchozie, klepiesz tickety w Jirze, dowozisz story pointy,
Po ludzku: samo zasuwanie w robocie nie robi z ciebie eksperta. Musisz trenować świadomie, na granicy kompetencji, z feedbackiem od kogoś mądrzejszego od ciebie. A co robisz ty? Idziesz na daily, dostajesz ticketa od Oskarka ("bo klient tak chce"), klepiesz to samo co w zeszłym sprincie, idziesz na retro, gdzie Julka każe ci powiedzieć "co poszło dobrze" i wracasz do domu. Gdzie tu deliberate practice? Gdzie feedback? Od kogo?
@BlackpillMonster: dlatego trzeba inwestować w sprzęt, przepalisz najwyżej troche prądu a zostanie przynajmniej komputer na którym będzie się szybko ładować więcej ekranów z kreskami naraz do p-------------a pieniędzy xD
@BlackpillMonster: Jak popatrzysz jak na takiego Arka Włodarczyka to to są wygrywy nie z tej ziemii. Nigdy pracy w branży nie zaznał, nie poganiali go w sprintach czy nawet w kanbanie a chłop miliony wyciągnął z pokazywania jak napis hello world sie dziedziczy z klasy a do b, albo teraz jak zostać prompt engineerem 20k xD
źródło: aqah9n
Pobierz