Kilka dni temu brałem udział w łapaniu i obrączkowaniu kolibrów (w celach naukowych, oczywiście). Jeszcze kilka miesięcy co dwa tygodnie będę jeździł. Skubane ważą po 3 - 3,5 grama (tyle co 1 cent) i są cholernie szybkie. Po złapaniu takiego klienta, trzeba go zawinąć w kaftanik (ręcznie wykonywane), każdego szybko obejrzeć i przebadać, założyć lub spisać obrączkę i na koniec jeszcze nakarmić. Cała operacja trwa 3-5 minut. Może i nie są szczególnie
myślałem przez moment, że ta klamerka spina im skrzydła żeby nie odleciały
@WatchYourBack: chyba by mnie w tym lesie zatłukli (i słusznie). Są tak delikatne, że ciężko je w palcach w ogóle wyczuć. Trzyma się jedną ręką jednocześnie przytrzymując oba skrzydła, nóżki i główkę. Nie wiem czy się do tego przyzwyczaję, ale po bitych 6 godzinach i setkach zawiniętych ptaków i tak przy każdym kolejnym się cykałem.
@ArschGesicht: Wykopki nie umieją TV Guide i podniecają się czymś, co wg.nich jest zapomniane, mimo, że leci codziennie przynajmniej na jednym kanale...
@sorek: po wszystkim ludzie rozchodzą się na wyżerki po lokalnych biznesach pompując grube miliony w lokalną ekonomię. Zamiast kupować za śmietnikiem 0,6 za 30 złotych od jakiegoś szczyla to można sobie normalnie spróbować i kupić dobry sort z legalnego źródła, które to też pompuje kasę wprost do kasy miasta. Nikt nie rozłazi się po mieście
W takim oto domku ktoś sobie mieszka. Trzeba mieć fantazję. Jest ich trochę więcej. Z tego co ogarniam, to nie płaci się wtedy podatku za grunt, bo niby jak? Pewnie płaci się za to za parking.
Po drugiej stronie jest rządek domków na wodzie, ale takich już całkiem odpicowanych. Na pierwszym planie sea bus. Taki mały autobus miejski. Z rowerami też można wsiadać (atrakcja turystyczna) lub po prostu zamówić taksówkę.
@ArschGesicht: wiem :) Na początku rozważałem inne prowincję gdzie jest znacznie chłodniej w zimę więc Vancouver przy tym wypada super korzystnie :D Ehh... czekam na IEC, potem wyjazd na rok i będę szukał pracy i przedłużenia wizy (BC PNP)
Jak wiadomo, wodę piją nie tylko dorośli, ale czasami też dzieci i inne zwierzęta domowe. Fontanny należy więc zaprojektować odpowiednio. Latem większość sklepikarzy również we własnym zakresie wystawia miski dla psów.
@krulgimby: to taka buła chleba jak na to mówią na Białostocczyźnie. Ogólnie bochenek, który normalnie w Polsce spożywa niewielka rodzina w jeden dzień, tu uważana jest za kanapkę na lunch. I nie ma ściemniania. Jakby nie była napakowana szynką i serem do brzegów, to taki 160 kg. budowlaniec mógłby wrócić do sklepu z reklamacją. Głodny grizzly to zły grizzly ;>
@RomeYY: @ArschGesicht: wybitna jakość niemieckiego piwa to obecnie taki sam mit jak ten mówiący o niezawodności ichnich samochodów. Warzą na okrągło kilka tych samych, nudnych stylów a świat im coraz bardziej ucieka.
A z polskich jak wiadomo Warka najlepsza, bo ma 1478 napisane na puszcze zatem tradycja motzno, nie tam jakieś chmielone wynalazki ( ͡°͜ʖ͡°)
Nastukawszy się będąc na wieczornym spacerku rowerowym, spragniony cukru człowiek zajeżdża na stację benzynową, a tam DeLorean pachnący jeszcze fabryką.
No to dziś oglądamy drugą część, bo to moja ulubiona ;>
@m4rj4n: zupełnie nie wiem jak i dlaczego. Zapewniam, że w oryginale oraz na dysku nie jest pionowe. Zresztą widać, że nie trzymałem aparatu bokiem. Edytowałem dwa razy i w końcu wrzuciłem na Imgura i znowu zapisałem na dysku.
k---a... wypije człowiek 3 piwa i nie potrafi obsłużyć kompa...
@pavulon78: a to to pamiętam. Widziałem w jakichś TVNach czy innych tam, że miejsca na książki puste jeżdżą. W Gdańsku przez chwilę mieszkałem w 2010 tuż przed wyjazdem :D
@ArschGesicht: Chociaż żeby już tak bardzo nie najeżdżać na wszystkich, to musze przyznać że podobne półki z książkami latem wystawiane były na miejskich plażach w Gdańsku. I te o dziwo zawsze były pełne i nikt nie kradł.
#banblm #defundblm #blackliesmatter #blackcrimesmatter
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora